Nowości

Komentarz walutowy z 19.01.2016

, autor:

Marcin Lipka

Mimo nieco gorszych danych z Chin dobre nastroje na rynku kapitałowym się utrzymują. Przedstawiciele polskich władz monetarnych starają się tonować nastroje na rynku walutowym i sugerują pozostawanie stóp procentowych na niezmienionym poziomie. EUR/PLN pozostaje w granicach 4.45.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Brak danych makro, które mogą wyraźnie wpłynąć na analizowane pary walutowe.

Chiny mniej straszą

W nocy zostały opublikowane dane z chińskiej gospodarki. Były one nieco słabsze od konsensusu (m.in. ekonomistów ankietowanych przez agencję Bloomberg), ale ogólnie gospodarka Państwa Środka wciąż rozwija się w przyzwoitym tempie.

Chińskie PKB w całym 2015 roku rosło w tempie 6.8%, przy szacunkach 6.9%. Lekko poniżej prognoz była również sprzedaż detaliczna (+11.1% r/r vs oczekiwania +11.3% r/r) oraz produkcja przemysłowa (5.9% r/r vs konsensus 6.0% r/r). Konsensus Bloomberga również nie został spełniony przy inwestycjach w środki trwałe. Rosły one w tempie 10.0% r/r przy oczekiwaniach na poziomie 10.2%.

Mimo iż roczne PKB za cały 2015 rok był najsłabszy od 25 lat, to i tak wzrost był względnie dobry, biorąc pod uwagę deflacyjne, a w niektórych rejonach również stagnacyjne środowisko zewnętrzne. Pojawiają się również spekulacje, że jeżeli będzie słabł i zagrozi 5-letniemu celowi rządu na poziomie 6.5% r/r, wtedy można oczekiwać kolejnych odsłon stymulacji fiskalnej i monetarnej.

Chiny również starają się tonować pojawiające się co jakiś czas sugestie o zawyżaniu danych. Dziś, cytowany przez „The Wall Street Journal” Wang Baoan, przewodniczący Narodowego Biura Statystycznego (NSB), powiedział, że dane gospodarcze są „sprawdzone i wiarygodne”, a metodologia „pokrywa się z globalnymi standardami”.

Odbierane pozytywnie informacje z Państwa Środka pomagają również rynkom kapitałowym w Europie. Kontrakty na amerykańskie indeksy rosną niespełna 2%. Dolar także zyskuje na szerokim rynku, choć akurat spadki na głównej parze walutowej mogą być nieco przytłumione, ze względu na czwartkowe posiedzenie EBC. Mimo iż jest mała szansa, by jakiekolwiek decyzje zostały podjęte przez Mario Draghiego i jego współpracowników, to jednak sama konferencja może być pewną niewiadomą. Cześć rynku sądzi, że już teraz mogą pojawić się komentarze sugerujące zwiększenie stymulowania monetarnego, a część, że jest zbyt wcześniej na jakiekolwiek nowe działania, biorąc pod uwagę, że na grudniowym posiedzeniu polityka pieniężna została zmodyfikowana.

Złoty nadal w cieniu decyzji o ratingu

Para EUR/PLN jest obecnie notowana w granicach 4.45. Oznacza to, że została zredukowana mniej więcej połowa ruchu, która nastąpiła tuż od cięcia ratingu. Cały czas jednak warto zauważyć, że od początku roku złoty stracił do forinta o około 4% i nadal jest najsłabszy do węgierskiej waluty od ponad dwóch lat.

W obronie złotego widać jednak pewną ofensywę ze strony przedstawicieli krajowych władz monetarnych. Dziś prezes Belka na antenie TVN 24 BiŚ, mówił w kontekście polskiej waluty, że będzie (cytat za PAP) „robił wszystko, żeby była stabilna”. Dodatkowo również stwierdził, że „w takiej sytuacji jak dziś, nawet by nie wspominał o obniżce stóp. Chyba nie chcemy, aby złoty nam się posypał”.

W kontekście obniżki stóp procentowych również sceptycznie wypowiada się prof. Glapiński. Obecny członek RPP stwierdził w wywiadzie dla Bloomberga, że „żadne, nawet 25 pb cięcie” nie byłoby potrzebne. Co warto również zauważyć w wypowiedzi dla Bloomberga, Glapiński stwierdził, iż „jest najbardziej prawdopodobnym” kandydatem na szefa RPP. Mimo iż później ta wypowiedź została nieco zmodyfikowana i Glapiński stwierdził, iż „jest za wcześniej”, by nazywać go kandydatem na kolejnego szefa władz monetarnych.

Dodatkowo w przedpołudniowej wypowiedzi dla PAP profesor Kropiwnicki, członek RPP, którego kadencja rozpoczyna się 25 stycznia, stwierdził: „w najbliższym czasie nie widzę konieczności ani zmiany celu inflacyjnego, ani stóp procentowych”.

Po komentarzach przedstawicieli Rady szanse na cięcie stóp procentowych powinny się zdecydowanie zmniejszyć. Fakt ten prawdopodobnie będzie pomagać złotemu w stabilizacji, zwłaszcza w momentach dobrego nastroju na rynkach globalnych, czy pozytywnych doniesień z kraju. W kontekście rodzimych publikacji warto pamiętać o czwartkowych odczytach produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej. Będą one zdecydowanie uważniej analizowane niż miało to miejsce w poprzednich miesiącach.

Niższe wyceny złotego prawdopodobnie będą nadal się utrzymywać, zwłaszcza że 10-letnie obligacje skarbowe są o około 15 punktów bazowych powyżej odczytów sprzed cięcia ratingu. Dodatkowo spread pomiędzy 10-letnimi papierami Niemiec i Polski pozostaje w granicach 260 punktów bazowych, czyli blisko półtorarocznych rekordów.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: