Nowości

Komentarz walutowy z 19.04.2016

, autor:

Marcin Lipka

Względnie jastrzębi przekaz ze strony Rosengrena. Oczekiwania przed posiedzeniem EBC. Ropa rośnie, mimo braku porozumienia w Katarze. Słabsze dane z krajowej gospodarki mogły zostać zaburzone przez okres świąteczny. Euro i dolar pozostają blisko poziomów odpowiednio 4.30 i 3.80.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.30: Pozwolenia na budowę w USA oraz nowe inwestycje w sektorze nieruchomości (szacunki: odpowiednio 1,17 miliona i 1.2 miliona).

Sygnały z Fedu

Wczorajsze wypowiedzi Williama Dudleya odnośnie polityki pieniężnej Rezerwy Federalnej nie wniosły zbyt wiele nowego do perspektywy amerykańskich stóp procentowych. Przedstawiciel Fedu z Nowego Jorku zaznaczył, że zacieśnienie monetarne będzie „stopniowe i ostrożne”. To zbieżny przekaz z tym, co sugeruje konsensus FOMC.

Ciekawsze natomiast było wystąpienie Erica Rosengrena. Przewodniczący Rezerwy Federalnej z Bostonu ma w tym roku prawo głosu w kontekście stóp procentowych oraz uważany jest za względnie gołębiego, chociaż jego komentarze z ostatnich tygodni przybliżyły go do szerokiego konsensusu w FOMC.

Rosengren odnosił się między innymi do tego, iż rynek kontraktów terminowych na stopę procentową wycenia jedynie „około jedną podwyżkę o ćwierć punktu procentowego co roku, w ciągu najbliższym trzech lat”. Przedstawiciel FOMC uważa, że Fed będzie podnosił stopy procentowe szybciej, niż wycenia to rynek.

Pogląd ten jest podtrzymywany między innymi przez fakt dobrej fundamentalnej sytuacji amerykańskiej gospodarki, mimo jej słabej kondycji w pierwszym kwartale. Rosengren oczekuje wzrostu PKB powyżej potencjału oraz dalszego spadku poziomu bezrobocia.

Najbardziej znaczące było jednak podsumowanie przewodniczącego Fedu z Bostonu. Stwierdził on, że „bardzo płytka ścieżka podnoszenia stóp procentowych, implikowana przez wycenę rynku terminowego, skutkowałaby przegrzaniem, które prawdopodobnie ostatecznie spowodowałoby podniesienie stóp procentowych szybciej, niż jest to pożądane, co mogłoby stanowić zagrożenie dla trwającego ożywienia i dalszego wzrostu”.

Wygląda więc na to, że Rezerwa Federalna nie chce zmierzać w kierunku oczekiwań rynkowych, dotyczących przyszłych stóp procentowych za oceanem. Natomiast perspektywa dwóch podwyżek w tym roku będzie prawdopodobnie nadal utrzymywana przez FOMC, nawet gdyby nie doszło do zacieśnienia monetarnego w czerwcu. Można więc oczekiwać, że gdy dane z USA się poprawią, wtedy rozpocznie się poważniejsza dyskusja na temat zacieśnienia monetarnego. To powinien być pozytywny sygnał dla USD, choć jego nadejście może nastąpić dopiero pod koniec bieżącego kwartału.

Oczekiwania przed EBC

Choć żaden z ankietowanych przez agencję Bloomberg ekonomistów nie spodziewa się zmiany parametrów polityki pieniężnej na czwartkowym posiedzeniu EBC, to jednak około 40% oczekuje, że EBC złagodzi ją do końca roku.

Większość z tych, którzy oczekują zmian w polityce pieniężnej, sądzi, że EBC przedłuży QE poza marzec 2017. Ekonomiści uważają również (36% z tych, którzy przewidują łagodzenie), że może nastąpić dalsze obniżenie stopy depozytowej, a 25% sądzi, że skala skupu aktywów zostanie zwiększona.

Ogólnie więc nie należy oczekiwać żadnych konkretnych decyzji w czwartek. Mario Draghi może się jednak częściowo wycofać z ostatnich sugestii na temat małej szansy dalszego obniżania stopy depozytowej. Jeżeli to nastąpi, rynek może odebrać tę informację jako ogólne zwiększenie szans na łagodzenie polityki pieniężnej, co powinno przełożyć się na osłabienie euro.

Brak porozumienia a ropa rośnie

Już wczoraj wieczorem notowania ropy naftowej przekroczyły poziomy piątkowego zamknięcia, mimo braku umowy zamrożenia produkcji na styczniowym poziomie podczas spotkania producentów w Dosze. Należy przyznać, że jest to zaskakujący rozwój sytuacji. Jest jednak powód, który może go tłumaczyć.

W poniedziałek pisaliśmy, że od weekendu trwa strajk pracowników przemysłu wydobywczego w Kuwejcie. Powoduje to, że produkcja ropy naftowej przez to państwo została zredukowana z około 3 milionów baryłek dziennie do 1.1 miliona baryłek dziennie. To bardzo dużo biorąc pod uwagę, że cała globalna nadpodaż tego surowca wynosi około 1.5-2.0 miliony. Prawdziwa reakcja na wydarzenia w Dosze może więc być rozłożona w czasie. Rynek najpierw będzie czekać na zakończenie strajku w Kuwejcie, a potem na wyższą produkcję ze strony kartelu OPEC, prawdopodobnie głównie z Arabii Saudyjskiej. Jeżeli te dwie kwestię połączą się, to szanse na kontynuowanie wzrostu znacznie zmaleją, a ryzyko powrotu WTI oraz Brent poniżej granicy 40 USD/ baryłkę będzie rosło.

Słabe dane, ale złoty stabilny

Dzisiejsze dane makroekonomiczne z Polski nie zachwyciły. Marcowa produkcja przemysłowa wzrosła jedynie 0.5% r/r, przy oczekiwaniach na poziomie +3.9%. Także odczyt wyrównany sezonowo, który przez ostanie miesiące kształtował się pomiędzy +3.0-6.0% r/r, spadł do +0.8 r/r. Warto również zwrócić uwagę, że nadal bardzo słabo prezentuje się produkcja budowlano-montażowa. Obniżyła się ona o 15.8% r/r, co było najgorszym odczytem od niespełna 3 lat.

Niepokojąco wypadła także sprzedaż detaliczna, która wzrosła jedynie 0.8% r/r przy konsensusie na poziomie +3.4%. Jak zawsze, gdy napływają znacznie gorsze odczyty, pojawia się pytanie, czy to początek negatywnego trendu. Wydaje się jednak, że na razie jest zbyt wcześnie na wyciąganie wiarygodnych wniosków, zwłaszcza że w tym roku mieliśmy Wielkanoc w marcu.

Ponieważ to święto dość rzadko pojawia się w marcu, nie jest ono „wyłapane” przez odsezonowanie i być może głównie przez to produkcja była znacznie słabsza. Stąd należy poczekać na publikacje z kwietnia, a nawet być może z maja, by całkowicie wyrównać efekt marcowego zaburzenia. W kontekście złotego czy polityki monetarnej jednorazowa publikacja nie powinna mieć większego wpływu i utrzymywanie się dolara oraz euro w okolicach odpowiednio 3.80 oraz 4.30, pozostaje scenariuszem bazowym przez najbliższe godziny.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: