Nowości

Komentarz walutowy z 19.05.2014

, autor:

Marcin Lipka

Spokojnie na EUR/USD. Mieszane dane z USA. Ankiety Bloomberga przed czerwcowym posiedzeniem EBC. Bundesbank nie taki gołębi jak spekulowano. Polski złoty pozostaje na poziomach bliskich piątkowemu zamknięciu. Hausner o krajowym wzroście gospodarczym.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Brak danych makro, które mogą znacznie wpłynąć na analizowane pary walutowe.

USA. Ankieta. Weidmann

Piątkowe dane z amerykańskiej gospodarki nie wywołały na rynku większych emocji, mimo iż okazało się, że rynek nieruchomości w kwietniu był znacznie silniejszy niż oczekiwano (teoretycznie sygnał pozytywny dla „zielonego”). Z drugiej strony, nastroje konsumentów badane przez Uniwersytet Michigan i Reuters'a spadły (negatywne dla USD) z bliskiemu wieloletnich rekordów poziomu 84.1 punktu do 81.8 przy szacunkach w granicach 84.5. Ani na jeden, ani na drugi raport nie mieliśmy jednak jednoznacznej reakcji na rynku, co potwierdza teorię, że obecne poziomy EUR/USD mogą utrzymać się do posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego.

Oczekiwania rynku przed czerwcowymi decyzjami EBC dobrze obrazuje ankieta przeprowadzona przez Bloomberga. 90% ekonomistów (47z 52) uważa, że za nieco ponad dwa tygodnie Rada Gubernatorów zdecyduje się na obniżenie podstawowej stopy procentowej (w oddzielnym badaniu wskazali oni, że prawdopodobne cięcie będzie na poziomie 10 punktów bazowych). Dodatkowo 29 przedstawicieli instytucji finansowych ocenia, że zostanie obniżona stopa depozytowa dla banków (obecnie 0.0%) „parkujących” wolne środki na rachunku banku centralnego. Bloomberg jednocześnie donosi na podstawie informacji Der Spiegel, że szef ekonomistów EBC Peter Paret będzie rekomendował, aby stopa depozytów miała wartość minus 0.1%.

Z sugestii napływających ze strony europejskich władz monetarnych wynika również, że prócz ruchów na „koszcie pieniądza”, wprowadzone zostaną inne elementy (pakiet) zapewniające szybszy powrót inflacji do celu. W kwestii formy tej dodatkowej stymulacji nie ma jednak tak szerokiej zgody ekonomistów. 12% ankietowanych uważa, że zostanie zatrzymany program sterylizacji, skupiony w czasie kryzysu aktywów (relatywnie niewielka kwota w granicach 170 miliardów euro), a 8% sądzi, że zostanie przedłużony program LTRO lub QE. W badaniu nie wspomina się natomiast o możliwym wprowadzeniu specjalnego finansowania dla małych i średnich przedsiębiorstw (program raczej neutralny dla euro, ale można go „podpiąć” pod sugerowany przez EBC „pakiet działań”). Przedstawione powyżej informacje na obecną chwilę można traktować jako scenariusz bazowy dla rynku. Zastosowanie lub sugerowanie bardziej agresywnych działań powinno osłabiać wspólną walutę, a np. rezygnacja z ujemnej stropy depozytów ją wyraźnie wzmocnić.

Rano mieliśmy klika ciekawych zdań ze strony Jensa Weidmanna (łączy się z zeszłotygodniową kwestią nieoficjalnych doniesień „The Wall Street Journal” o bardziej gołębim podejściu Bundesbanku, które jednak nie zostały potwierdzone ani przez Reutersa, ani przez Bloomberga). Szef niemieckiego banku centralnego, wbrew spekulacjom „WSJ”, nie wydaje się gotowy na szeroką stymulację monetarną. Uważa on, że jedną z przyczyn siły europejskiej waluty jest napływ kapitału do strefy euro, ale dzięki temu zmniejszyło się oprocentowanie obligacji skarbowych, co powinno dawać (samo w sobie) efekt stymulujący. Z kolei tym krajom, które chciałyby słabszej waluty, by pobudzać rozwój, Weidmann „poradził”, żeby budowały przewagi konkurencyjne, a nie liczyły na deprecjację euro. Ogólnie więc nie widać, by podejście (przynajmniej to oficjalne) Bundesbanku wyraźnie się zmieniło i, wbrew doniesieniom mediów, nie ma zgody na szeroką stymulację niemieckich władz monetarnych.

Reasumując, warto przyjąć jako bazowe wskazania ankiety Bloomberga, gdyż to do nich rynek głównie będzie się odnosić, zarówno w kontekście najbliższych wystąpień przedstawicieli EBC, jak i również ich czerwcowych decyzji. Główna para walutowa w ciągu najbliższych godzin powinna pozostać stabilna – w okolicach 1.37.

Stabilnie

Poniedziałkową sesję krajowa waluta rozpoczyna dość spokojnie, choć przed południem widać większy apetyt na lekkie osłabienie niż wzmocnienie złotego. Nie zmienia to jednak faktu, że dziś powinniśmy się poruszać w granicach 4.19 plus/minus 1 grosz na EUR/PLN. Większych zmian raczej nie będzie także na franku, dolarze czy funcie, gdyż globalne pary walutowe pozbawione są dziś wystarczająco silnych impulsów, by wygenerować bardziej znaczące ruchy.

Z sygnałów płynących od przedstawicieli RPP warto jedynie zacytować optymistyczne wypowiedzi profesora Hausnera. Według informacji PAP członek władz monetarnych twierdzi, że zarówno w 2014, jak i w 2015 roku wzrost PKB w Polsce powinien ukształtować się na poziomie 4%. Dodaje on także, że rozwój krajowej gospodarki będzie bezpieczny „tzn. wynikający z dobrych fundamentów, a nie z pobudzania przez politykę pieniężną czy politykę fiskalną”.

Reasumując, złoty nadal powinien pozostawać stabilny w stosunku do euro. Z konsolidacji nie powinny go także wybić ani jutrzejsze dane o produkcji przemysłowej, ani czwartkowe odczyty PMI ze strefy euro. Jedynie pod koniec tygodnia (i to w przypadku niepokojących doniesień zza wschodu) możemy zobaczyć zwiększoną awersję do PLN przed weekendowymi wyborami na Ukrainie.

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.3650-1.3750 1.3750-1.3850 1.3550-1.3650
Kurs EUR/PLN 4.1600-4.2000 4.1600-4.2000 4.1600-4.2000
Kurs USD/PLN 3.0400-3.0800 3.0200-3.0600 3.060-3.1000
Kurs CHF/PLN 3.4000-3.4400 3.4000-3.4400 3.4000-3.4400

Spodziewane poziomy kursu GBP/PLN w zależności od GBP/USD:

Kurs GBP/USD 1.6850-1.6950 1.6950-1.7050 1.6750-1.6850
Kurs GBP/PLN 5.0900-5.1300 5.1100-5.1500 5.0700-5.1100

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: