Nowości

Komentarz walutowy z 20.02.2015

, autor:

Marcin Lipka

Sytuacja Grecji nadal niewyjaśniona. Ogólny wydźwięk europejskich PMI bliski konsensusowi. Rynek spekuluje o zakupach dolarów za franki przez SNB. Złoty zauważalnie koryguje ostatnią aprecjację przed dzisiejszym spotkaniem eurogrupy.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 15.30 CET: Początek spotkania ministrów finansów strefy euro w sprawie Grecji.

Grecja cały czas na tapecie

Przez ostatnie godziny napłynęło wiele informacji na temat Grecji. Początkowo były one odbierane pozytywnie przez uczestników rynku. Minister finansów Hellady przesłał list do członków eurogrupy, w którym sugerował przedłużenie obecnego programu pomocowego na kolejne 6 miesięcy. Jednak z pozostałej części oświadczenia Ateny sugerowały zmianę obecnego programu pomocy, na co nie ma szerokiej zgody w strefie euro.

W pierwszej reakcji oficjele Unii Europejskiej odpowiedzieli pozytywnie na propozycję Warufakisa. Rzecznik Jean-Cluade Junckera powiedział, że szef Komisji Europejskiej „widzi list jako pozytywny znak, który może być drogą do rozsądnego kompromisu, który jest w interesie stabilności finansowej całej strefy euro”. Brytyjski „The Telegraph” nawet donosił, że do greckiego premiera zadzwonił prezydent Francji „gratulując mu przełomowej” decyzji.

Wczesnym popołudniem nadzieje na szybki przełom jednak się zmniejszyły. Rzecznik niemieckiego ministerstwa finansów opublikował oświadczenie, w którym krytycznie odniósł się do przedstawionej przez Grecję propozycji, twierdząc, że „zmierza ona w kierunku finansowania pomostowego, bez wypełnienia założeń obecnego programu pomocowego” oraz nie spełnia ona kryteriów uzgodnionych na posiedzeniu eurogrupy w ostatni poniedziałek.

W rezultacie z początkowego zadowolenia rynkowego powietrze szybko uleciało i zeszliśmy na EUR/USD poniżej granicy 1.1400. Na dziś jest jednak zaplanowane kolejne posiedzenie eurogrupy w sprawie Grecji, które ma się rozpocząć po godzinie 15.00. Jest to jeden z ostatnich momentów do wypracowania porozumienia. Nie jest jednak pewne, czy jakiekolwiek decyzje zapadną przed późnym wieczorem. Z tego więc wynika, że na rynkowe rezultaty będziemy musieli poczekać do poniedziałku.

PMI bez większych emocji

Rano zostały opublikowane wskaźniki PMI dla dwóch największych gospodarek strefy euro oraz ogólne odczyty dla całego obszaru wspólnej waluty. Ogólnie rzecz biorąc, zbiorcze dane były bliskie konsensusowi, ale różnice w poszczególnych branżach były znaczne. Gorzej od oczekiwań rysuje się, według badań Markit, przyszłość francuskiego przemysłu, ale z kolei sektor usług nad Sekwaną rozwija się najszybciej od ponad 3 lat.

Stosunkowo dobrze wypadają także usługi w Niemczech, które z odczytami na poziomie 55.5 osiągnęły 7-miesięczne maksima. Słabiej, podobnie jak w wypadku Francji, wygląda przemysł, jednak indeks utrzymał się powyżej poziomu 50 punktów, który oddziela rozwój od regresu tej gałęzi gospodarki.

W komentarzu do zbiorczych PMI ze strefy euro, Chris Williamson szef ekonomistów Markit twierdzi, że gospodarka powinna się w pierwszym kwartale rozwijać w tempie +0.3% q/q. Willimason zwraca także uwagę na najszybszy wzrost zatrudnienia od 2011 roku. Wszystko to jednak odbywa się głównie w sektorze usług, co nieco psuje pozytywne wydźwięk ogólnego wzrostu indeksu PMI do poziomu 53.5 punktu, czyli 7-miesięcznych szczytów.

SNB kupuje dolary sprzedając franki?

Reuters wczoraj donosił, cytując dealerów rynku walutowego, że Szwajcarski Bank Centralny (SNB) sprzedaje franki, ale skupia się głównie na zakupach dolarów amerykańskich. To pokrywałoby by się sugestiami niektórych banków inwestycyjnych, a także samych przedstawicieli SNB, że jeżeli będzie dochodzić do interwencji walutowych, to będą one przeprowadzane na innych walutach.

Dodatkowo, jeżeli spojrzymy na wykres pary USD/CHF to widzimy, że tak naprawdę frank w relacji do dolara nie jest taki silny i obecnie jesteśmy w okolicach poziomów z października. Większa skupienie się SNB na dolarze może także oznaczać negatywne informacja dla osób zadłużonych we frankach. Gdy władze monetarne z Zurychu uznają, że obecny poziom szwajcarskiej waluty w relacji do koszyka dewiz zbliża się do poziomu równowagi wtedy interwencje mogą się osłabić, a to z kolei zagrozi dalszej deprecjacji CHF.


USD/CHF w minionym roku

Wykres Źródło: Bloomberg. Wzrost USD/CHF oznacza osłabienie się franka szwajcarskiego w relacji dolara amerykańskiego.

Rynek zagraniczny w kilku zadaniach

Bez wątpienia głównym temat na rynku przez najbliższe godziny będzie sytuacja związana z Grecją. Wczorajsze zamieszanie może skomplikować nieco dzisiejsze, zaczynające się około 15.00 negocjacje. My jednak nadal uważamy, że wszystkie strony dojdą do porozumienia. Gdyby ten scenariusz bazowy się sprawdził to niewykluczone, że początek nowego tygodnia rozpoczęlibyśmy od okolic 1.15 na EUR/USD. Z drugiej strony, jeżeli dzisiejsze rozmowy zakończą są porażką, a komunikaty ministrów finansów po spotkaniu eurogrupy będą pesymistyczne, wtedy niewykluczone, że poniedziałkowe notowania zaczniemy blisko okolic 1.1200-1.1250.

Złoty uzależniony od globalnego sentymentu

Przed południem krajowa waluta zauważalnie się osłabiła. Wzrost awersji do ryzyka mierzony spadkami EUR/USD, spowodował, iż EUR/PLN wzrósł do okolic 4.18, a CHF/PLN jest obecnie notowany w granicach 3.88. Podobnie jak w wypadku rynku zagranicznego, ważne będą rezultaty dzisiejszych rozmów eurogrupy.

Jeżeli porozumienie w sprawie Grecji zostanie osiągnięte, wtedy można oczekiwać, że EUR/PLN spadnie nawet w okolice 4.15. Spowodowałoby to także zejście CHF/PLN poniżej 3.85. Z drugiej jednak strony, w scenariuszu kontynuacji sytuacji patowej nie należy wykluczyć, że za europejską walutę w poniedziałek zapłacimy w granicach 4.20, a frank przekroczy 3.90.

Koniec dzisiejszej sesji lub początek poniedziałkowych notowań może charakteryzować się podwyższonymi zmianami. Mimo iż nadal uważamy, że kwestia Grecji zostanie rozwiązania, to jednak konsensus nie musi być wypracowany dziś. Stąd najbliższe godziny na krajowym rynku walutowym mogą być nerwowe i niewykluczone jest głębsze osłabienie PLN, zanim nie zobaczymy jego umocnienia po rozwiązaniu greckich problemów.

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.1250-1.1350 1.1150-1.1250 1.1350-1.1450
Kurs EUR/PLN 4.1600-4.2000 4.1600-4.2000 4.1600-4.2000
Kurs USD/PLN 3.6600-3.7000 3.6900-3.7300 3.6500-3.6900
Kurs CHF/PLN 3.8600-3.9000 3.8600-3.9000 3.8600-3.9000

Spodziewane poziomy kursu GBP/PLN w zależności od GBP/USD:

Kurs GBP/USD 1.5350-1.5450 1.5250-1.5350 1.5450-1.5550
Kurs GBP/PLN 5.6500-5.6900 5.6300-5.6700 5.6700-5.7100

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: