Nowości

Komentarz walutowy z 21.03.2014

, autor:

Marcin Lipka

EUR/USD pozostaje pod presją. Nie milkną opinie po środowym wystąpieniu Janet Yellen. Najgorszy tydzień dla chińskiej waluty od 20 lat. Dziś w centrum uwagi będą cztery wystąpienia członków Rezerwy Federalnej. Złoty pozostaje w granicach 4.20 za euro.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 16.45 CET: Wystąpienie przewodniczącego Rezerwy Federalnej z St. Louis Jamesa Bullarda.
  • 18.45 CET: Wystąpienie Richarda Fishera przewodniczącego Rezerwy Federalnej z Dallas.
  • 21.30 CET: Wystąpienie Narayana Kocherlakota, przewodniczącego Rezerwy Federalnej z Minneapolis.
  • 23.30 CET: Wystąpienie Jeremy Steina, członka Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej.

Opinie. Juan. Wystąpienia

Cały czas nie milkną opinie na temat środowego wystąpienia Janet Yellen. Obserwatorzy rynku głównie zastanawiają się czy wymieniony przez przewodniczącą przedział czasowy (6 miesięcy od momentu wyjścia z QE do momentu rozpoczęcia podwyżek stóp procentowych) był jedynie przejęzyczeniem się czy też celową wypowiedzią, dającą rynkowi do zrozumienia, że okres zerowego kosztu pieniądza dobiega końca. Jak w wielu spornych kwestiach, każda ze stron może mieć racę. Ci, którzy bronią Yellen twierdzą, że osoba z takim doświadczeniem, przez lata odpowiadająca za sprawy komunikacji w Rezerwie Federalnej, nie popełniła klasycznego błędu bankiera centralnego (konkretnego wskazania momentu podniesienia stóp procentowych w tak dynamicznym środowisku gospodarczym, znacznie wcześniej niż spodziewał się tego rynek, będąc osobą odbieraną jako godząca się z przejściowo wyższą inflacją na rzecz niższego bezrobocia czy też wyższego wzrostu gospodarczego) i termin został uwarunkowany przede wszystkim kondycją gospodarki. Biorąc jednak hipotetyczną reakcję rynku (a bankierzy centralni muszą to brać pod uwagę, nawet jeśli traktują ją sceptycznie), wskazanie tak jasnego przedziału czasowego wiedząc, że inwestorzy są wrażliwi na podobne informacje, można uznać za pomyłkę. Za błędem (nie polityki, a właśnie komunikacji) mogą przemawiać same okoliczności. Był to debiut Janet Yellen jako przewodniczącej. Przez pierwszą połowę odpowiadała na pytanie raczej poprawnie. W drugiej części Q&A reporterka Reutersa trochę „uśpiła” uwagę Yellen dopytując się oczywistej rzeczy, czy jesienny termin wyjścia z QE dotyczy tego, czy następnego roku (podobną sytuację podczas zadawania pytań mieliśmy podczas ostatniego posiedzenia RPP, kiedy również reporterka Reutersa „wyciągnęła” od Marka Belki, że planowano pozostawienie stóp procentowych do końca roku, co zresztą potwierdziły potem „minutes”). Kiedy Yellen doprecyzowała, że chodzi oczywiście o ten rok padło pytanie, na które mało kto spodziewał się konkretnej odpowiedzi. Wtedy lekko „rozluźniona” przewodnicząca wymienia słynne już „6 miesięcy” jako termin pomiędzy zakończeniem QE a rozpoczęciem podniesienia stóp procentowych (czyli marzec-kwiecień 2015).

W związku ze środowymi wydarzeniami, niezwykle ważne będą dzisiejsze wypowiedzi członków FOMC. W piątek swoje wystąpienia mają aż 4 przedstawiciele Komitetu – James Bullard, Richard Fisher, Narayana Kocherlakota oraz Jeremy Stein. Mimo iż zarówno Fisher, jak i Kocherlakota mają prawo głosu w tym roku, to jednak są oni odpowiednio zdeklarowanym jastrzębiem i gołębiem, więc ich opinie dotyczące środowych wypowiedzi będą podyktowane ich ogólnym podejściem (Fisher pewnie „przyklaśnie” szefowej, a Kocherlakota wręcz przeciwnie). Ważniejsze będą opinie dwóch pozostałych członków, którzy są zdecydowanie bliżej konsensusu Fedu. Jeżeli oni potwierdzą możliwość podniesienia stóp procentowych przez Rezerwę Federalną już za rok, wtedy należy spodziewać się dalszego wzmocnienia dolara. Z drugiej strony, w przypadku chęci zmniejszenia wagi wypowiedzianych przez Yellen słów, można oczekiwać spadkowego odreagowania na „zielonym”.

Coraz ciekawiej robi się na juanie. Dziś, według informacji Bloomberga, para USD/CNY dotknęła poziomu 6.23. Nie tylko jest to najwyższy poziom od roku, ale jednocześnie dla chińskiej waluty był to najsłabszy tydzień od 20 lat. I choć zmiany procentowe nie są dramatyczne (około 4% spadku wartości juana od poziomów od połowy stycznia), to cały czas musimy pamiętać o nabytych przez chińskie firmy eksportujące oraz spekulantów instrumentach pochodnych, które generują poważne straty z każdym ruchem w górę USD/CNY.

Reasumując, dziś głównym wydarzeniem na rynku będą wypowiedzi przedstawicieli FOMC. W zależności od tego, jak odniosą się oni do ostatniej konferencji Yellen, będzie zależeć czy zobaczymy poważniejsze odbicie na EUR/USD (wyjście powyżej 1.3800), czy też otrzymamy kolejny impuls spadkowy i zejdziemy do przedziałów 1.36. Uwagę należy także zwrócić na poniedziałkowe wstępne PMI z Europy, a zwłaszcza z Niemiec. Oczekiwania analityków są dość wygórowane, a niewykluczone, że we Wskaźniku Managerów Logistyki (ankiety są przeprowadzane w drugiej połowie miesiąca) będą widoczne już oznaki napięcia na linii Moskwa-Zachód (jak to miało miejsce na ZEWie).

Złoty w formie

Złoty po wyraźnym osłabieniu związanym z posiedzeniem Rezerwy Federalnej odrobił większość strat i para EUR/PLN powróciła jeszcze w czwartkowe popołudnie poniżej granicy 4.20. Jeżeli krajowa waluta „przetrwa” wyraźniejsze wzmocnienie dolara (w scenariuszu, gdy ono nadejdzie), wtedy można się spodziewać, że negatywny scenariusz zaznaczony przeze mnie w dniu wczorajszym wcale nie musi się ziścić. Na rozstrzygnięcie tej sytuacji należy jeszcze poczekać przynajmniej do czasu publikacji danych z gospodarki amerykańskiej za marzec, a zwłaszcza do raportów z rynku pracy.

Złotemu mogła wczoraj nieco pomóc wypowiedź Andrzeja Bratkowskiego dla „The Wall Street Journal”. Mimo iż jest on odbierany jako najbardziej gołębi przedstawiciel RPP to członek Rady stwierdził, że „Chciałbym, by cykl (podwyżek – przyp. aut.) rozpoczął się wcześniej i był przeprowadzany bardzo powoli, 0.25 punktu procentowego na każde dwa, trzy miesiące”. Dodał także, że „podniesienie stóp w czwartym kwartale jest nadal możliwe, choć prawdopodobieństwo, że cykl rozpocznie się na początku 2015 roku jest wyższe niż wcześniej”.

Reasumując, krajowa waluta powinna dziś poruszać się lekko poniżej poziomu 4.20. Nie powinniśmy także przekroczyć w górę granicy 3.05 na USD/PLN oraz 3.45 na CHF/PLN. Podobnie jednak jak w przypadku EUR/USD, zwracam uwagę na publikację PMI w poniedziałkowy poranek. Zdecydowanie gorsze od szacunków odczyty mogą wyraźnie przecenić PLN, a zwłaszcza w stosunku do dolara.

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.3750-1.3850 1.3850-1.3950 1.3650-1.3750
Kurs EUR/PLN 4.1800-4.2200 4.1800-4.2200 4.1800-4.2200
Kurs USD/PLN 3.0300-3.0700 3.0100-3.0500 3.0600-3.1000
Kurs CHF/PLN 3.4400-3.4800 3.4400-3.4800 3.4400-3.4800

Spodziewane poziomy kursu GBP/PLN w zależności od GBP/USD:

Kurs GBP/USD 1.6550-1.6650 1.6650-1.6750 1.6450-1.6550
Kurs GBP/PLN 5.0300-5.0700 5.0500-5.0900 5.0100-5.0500

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: