Nowości

Komentarz walutowy z 21.05.2015

, autor:

Marcin Lipka

Gołębie „minutes” z Rezerwy Federalnej mogą wyraźniej osłabić dolara w nadchodzących tygodniach. Mieszane odczyty PMI ze strefy euro. Złoty pozostaje osłabiony po wczorajszych znacznie słabszych odczytach z rodzimej gospodarki.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.30: Wnioski o zasiłki dla bezrobotnych z USA (szacunki: 270 tys.).
  • 15.45: Przemysłowe PMI z USA (szacunki: 54.5).
  • 16.00: Sprzedaż domów na rynku wtórnym (szacunki: 5.23 miliona).

Gołębi Fed ciężarem dla dolara

Zapis dyskusji z kwietniowego posiedzenia Rezerwy Federalnej wyraźnie pokazuje, iż Fed jest zaskoczony słabością gospodarki. Dodatkowo przedstawiciele FOCM nie są pewni, na ile gorsza aktywność przemysłu czy mniejsze wydatki konsumentów, są efektem srogiej zimy, a na ile czynnikami, które mogą być kontynuowane w kolejnych miesiącach.

Z tego względu sugestie amerykańskich władz monetarnych co do przyszłej ścieżki stóp procentowych są niespójne. Cały czas około 2-3 członków nie wyklucza podwyżki kosztu pieniądza w czerwcu. Większość jednak ocenia, iż warunki do zacieśniania monetarnego nie zostaną spełnione do końca pierwszego półrocza.

Rezerwa Federalna stara się natomiast trzymać przyrzeczenia, iż każde posiedzenie może skutkować zmianą polityki pieniężnej. Jednak ilość negatywnych czynników, które pojawiły się w ostatnich miesiącach, tak naprawdę wyklucza, iż stopy zostaną podniesione przed wrześniem.

Dodatkowo nawet koniec trzeciego kwartału może szybko stracić status scenariusza bazowego, jeżeli słabość konsumpcji, inwestycji, eksportu, czy rynku nieruchomości się utrzyma. Fed przecież podkreślał, że decyzja o pierwszej podwyżce musi wynikać z poprawiających się danych makroekonomicznych. Teraz jednak oczekiwany wzrost gospodarczy za rok 2015, będzie najprawdopodobniej zrewidowany poniżej 2.5%, podczas gdy w styczniu oczekiwano trzyprocentowego rozwoju.

Mimo iż wczorajsza reakcja rynku po publikacji „minutes” była dość niespójna, to jednak słabość amerykańskiej waluty powinna dominować w najbliższych tygodniach, zwłaszcza jeżeli dane makro z USA wyraźniej się nie odbiją. Aby jednak zobaczyć wyższe odczyty na EUR/USD, musimy poczekać na uporządkowanie spraw z Grecji. Problemy z Helladą mogą skutecznie wstrzymywać aprecjację głównej pary walutowej.

Mieszane dane PMI

Wstępna publikacja Markit o nastrojach managerów logistyki przynosi mieszane dane. Zauważalnie gorsze są dane z Niemiec, ale poprawiły się nieco wskaźniki przemysłu oraz usług we Francji. Ogólny odczyt PMI dla strefy euro były na podobnym poziomie co miesiąc temu.

Warto jednak zwrócić uwagę na komentarz Chrisa Williamsona. Szef ekonomistów Markit w podsumowaniu zbiorczych odczytów z obszaru wspólnej waluty napisał, iż bieżące odczyty sugerują, że „region jest na ścieżce wzrostu na poziomie 2.0% r/r”. Byłby to najlepszy odczyt europejskiego PKB od 2010. Jeżeli zestawimy to z oczekiwaniami z początku roku i założymy, że szacunki Markit okażą się prawdą, to może się okazać, iż strefa euro będzie rosła w tempie zbliżonym do USA. Jeszcze kilka miesięcy temu nikt poważny by nie wysnuł takich założeń.

Fakt ten, jeżeli oczywiście bieżące trendy się utrzymają, może się przełożyć na ścieżkę przyszłych stóp procentowych. Jeżeli rynek to „podchwyci”, możemy zobaczyć kolejną falę wzrostów na EUR/USD. Warunkiem koniecznym do spełnienia tego scenariusza jest jednak uporządkowanie sytuacji związanej z Grecją.

Rynek zagraniczny w kilku zdaniach

Po dość gołębich sygnałach ze strony Fed, rynek będzie czekać na bardziej aktualne komentarze przedstawicieli Rezerwy Federalnej. Niewykluczone, iż przydatne w tej kwestii będzie jutrzejsze wystąpienie Janet Yellen. Gdyby przewodnicząca FOMC podtrzymała wnioski płynące z „minutes”, wtedy dolar byłby na drodze powrotu do krótkoterminowego trendu deprecjacyjnego.

Słabe dane i wybory

Wyraźnie gorsze odczyty o produkcji przemysłowej (+2.3% r/r vs oczekiwania +5.5%) i sprzedaży detalicznej (minus 1.0% vs +1.5 konsensus), spowodowały silną przecenę złotego. Trudno było się spodziewać tak słabych danych, nawet biorąc pod uwagę wskazywaną przez ekonomistów mniejszą liczbę dni roboczych oraz inny termin świąt wielkanocnych w tym roku.

W pewnym stopniu na kondycję złotego wpływać będą także wybory. Reakcja PLN, zarówno na zwycięstwo prezydenta Komorowskiego (wzmocnienie) lub europosła Dudy (osłabienie), prawdopodobnie będzie krótkotrwała i nie przekroczy dwóch groszy na EUR/PLN. Nawet jeżeli na chwilę przekroczymy granicę 4.10 to i tak na razie wyjście ponad ten poziom nie jest scenariuszem bazowym dla euro.

Niestety osłabienie się PLN wpływa także negatywnie na wycenę franka. Szwajcarska waluta wyraźnie przekroczyła okolice 3.90. Przez najbliższe klika dni prawdopodobnie będziemy utrzymywać się powyżej tego poziomu.

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.1050-1.1150 1.0950-1.1050 1.1150-1.1250
Kurs EUR/PLN 4.0600-4.1000 4.0600-4.1000 4.0600-4.1000
Kurs USD/PLN 3.6300-3.6700 3.6700-3.7100 3.5900-3.6300
Kurs CHF/PLN 3.9000-3.9400 3.9000-3.9400 3.9000-3.9400

Spodziewane poziomy kursu GBP/PLN w zależności od GBP/USD:

Kurs GBP/USD 1.5550-1.5650 1.5450-1.5550 1.5650-1.5750
Kurs GBP/PLN 5.6800-5.7200 5.6400-5.6800 5.7200-5.7600

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: