Nowości

Komentarz walutowy z 21.12.2016

, autor:

Marcin Lipka

Główna para walutowa wraca w okolicę 1.04. Względnie jastrzębie wnioski z wywiadu Johna Williamsa dla „NYT”. Rekordowy opływ kapitału ze strefy euro. Złoty lekko słabnie podczas dzisiejszej sesji i para EUR/PLN nadal jest nieco powyżej granicy 4.40.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 16.00: Sprzedaż domów w USA na rynku wtórnym (szacunki: 5.5 miliona, minus 1.8% m/m).

Wywiad z Johnem Williamsem

Wczoraj zwracaliśmy uwagę, że jeżeli nie nastąpią wzrosty przyszłych stóp procentowych poprzez wyższe rentowności obligacji skarbowych czy swapów, to kontynuacja aprecjacji indeksu dolara (DXY), związana jedynie ze słabością innych walut, może zostać zatrzymana. Tak właśnie się stało i DXY jest obecnie około pół pkt proc. poniżej wczorajszych szczytów.

Fakt lekkiej korekty na dolarze nie powinien być jednak odbierany jako szansa na wyraźne odreagowanie ostatnich wzrostów USD. Zwłaszcza że wczorajszy wywiad Johna Williamsa dla „The New York Times” (NYT) potwierdza stopniowe skręcanie FOMC w nieco bardziej jastrzębią stronę.

I choć szef regionalnego oddziału z San Francisco jest odbierany jako członek FOMC, którego poglądy są względnie bliskie konsensusowi, to warto zwrócić uwagę na dwie wypowiedzi Williamsa dla NYT. Po pierwsze stwierdził on, że jego decyzje na ostatnim posiedzeniu były podejmowane na podstawie poprawiających się danych i nie brały pod uwagę hipotetycznych zmian w polityce fiskalnej.

Po drugie, na pytanie NYT dotyczące scenariusza bazowego Fedu i trzech podwyżek w przyszłym roku Williams odpowiedział, że „mój pogląd bazowy jest zasadniczo zgodny z tendencją centralną Komitetu”. Ten trochę „statystyczny” wybieg przedstawiciela FOMC sugeruje jednak, że jego szacunki mogą być po prostu zbieżne z medianą oczekiwań (3 podwyżki stóp w 2016 r.). W końcu miarą tendencji centralnej jest tak szeroko omawiana mediana FOMC.

Wywiad w NYT potwierdza także to, o czym wielokrotnie ostatnio wspominaliśmy. Wzrost oczekiwań dotyczący przyszłych stóp procentowych to komfortowa sytuacja na Rezerwy Federalnej, zwłaszcza do momentu, gdy nie powoduje ona pogorszenia sentymentu na rynku akcji, czy osłabienia popytu na kredyt. Jeżeli więc rynek będzie starał się wyceniać wyższą inflację, to Fed powinien podążać tą ścieżką i trzy podwyżki stóp procentowych w roku rzeczywiście staną się scenariuszem bazowym.

Rekordowy odpływ kapitału ze strefy euro

Dzisiejszy „The Wall Street Journal” (WSJ) zwrócił uwagę na największy w historii odpływ kapitału ze strefy euro. Za ostatnie 12 miesięcy kończące się we wrześniu wyniósł on 497.5 mld euro. W znacznym stopniu wynika on oczywiście z prowadzenia przez EBC ekstremalnie łagodnej polityki pieniężnej, która stymuluje przepływ kapitału do regionów z wyższym oprocentowaniem.

Z drugiej jednak strony warto pamiętać, że obszar wspólnej waluty charakteryzuje się rosnącą nadwyżką na rachunku obrotów bieżących. Przez okres 12 miesięcy kończących się w październiku 2015, wynosiła ona 320 miliardów euro. W ostatnich 12 miesiącach (do października) wyniosła ona 344 miliardy euro, czyli nieco ponad 3 proc. PKB.

W krótkimi i średnim terminie przepływu kapitału mają oczywiście większy wpływ na kształtowanie się kursu walutowego i teza WSJ, że ten fakt sprzyja scenariuszowi zejścia EUR/USD w okolicę parytetu jest słuszna. Z drugiej jednak strony dodatnie saldo rachunku bieżącego to fundamentalny argument wspierający wspólną walutę. Jeżeli więc z czasem (np. od 2018/2019 roku) nastąpił wycofywanie się EBC z programu luzowania ilościowego, a sytuacja gospodarcza w strefie euro zacznie się poprawiać, to ten kapitał zacznie wracać do obszaru wspólnej waluty. Wtedy nałożenie się powrotu kapitału z nadwyżką na rachunku obrotów bieżących może być bardzo silnym argumentem za poważne wzmocnienie się euro.

Lekkie osłabienie złotego

W okolicach południa za euro trzeba było płacić około 4.41 zł. To mniej więcej tyle samo co wczoraj o tej porze, jednak ogólnie przez ostatnie godziny sentyment do walut krajów rozwijających się był względnie dobry. W rezultacie ponownie jest nieco słabszy niż np. forint. Para PLN/HUF traci mniej więcej około 0.2 pkt proc.

Mniejsza presja na przepływu kapitału do dolara widoczna od wczorajszego wieczora oraz brak danych makroekonomicznych, które mogłyby wspierać amerykańską walutę do końca roku w powiązaniu ze słabym euro, nadal podtrzymują scenariusz, że EUR/PLN może jednak zakończyć rok nieco poniżej granicy 4.40.

 

Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: