Nowości

Komentarz walutowy z 22.01.2016

, autor:

Marcin Lipka

Oczekiwanie na zwiększenie stymulacji monetarnej poprawia nastroje globalne, ale na razie nie jest wystarczającym powodem, by poważnie przecenić EUR/USD. Złoty wspierany przez spadek awersji do ryzyka i komentarze wicepremiera Morawieckiego oraz członka RPP prof. Osiatyńskiego. EUR/PLN w okolicach 4.45.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 15.45: Wstępny odczyt PMI dla amerykańskiego przemysłu (szacunki: 5.2 miliona, odczyt za grudzień wyrównany sezonowo, annualizowany).
  • 16.00: Sprzedaż domów na rynku wtórnym w USA (szacunki: 51 punktów).

Gołębi Dragi na razie nie wystarcza, by wyraźnie zepchnąć EUR/USD

Jeszcze przed wczorajszym wystąpieniem Draghiego można było oczekiwać, iż EBC będzie chciało być względnie gołębie. Niewielu jednak prawdopodobnie oczekiwało, że zaledwie 6 tygodni po zmianach w polityce pieniężnej przedstawiciele europejskich władz monetarnych zasugerują kolejna modyfikację luzowania ilościowego już na marcowym posiedzeniu.

Komunikat EBC zwraca uwagę na kilka elementów. Po pierwsze od początku roku ryzyka globalnego spowolnienia się zwiększyły i podwyższyła się niepewność dotycząca rozwoju gospodarek wschodzących. Po drugie zwiększyła się zmienność na rynkach finansowych i surowcowych. W rezultacie w tych warunkach „dynamika inflacji pozostaje słabsza, niż oczekiwano”.

To z kolei powoduje, że według Draghiego „będzie konieczny przegląd i może rozważyć politykę na naszym kolejnym posiedzeniu na początku marca, kiedy nowe projekcje makroekonomiczne będą dostępne i obejmą rok 2018”. Z tego można wywnioskować, iż EBC może zwiększyć luzowanie ilościowe już za półtora miesiąca.

Komunikat EBC był również wzmacniany przez wypowiedzi prezesa podczas sesji pytań & odpowiedzi. Draghi mówił między innymi, że ceny ropy od grudniowej prognozy spadły o 40% i sugerował, że bank centralny skupia się na efektach „drugiej rundy”. Jest to kwestia tego, „czy niskie ceny paliw i surowców wpływają na inne ceny i mogą wygenerować to, czego chcemy uniknąć, a mianowicie zjawisko spirali spadkowej”.

W skrócie, taki efekt mógłby spowodować, że gdyby towary i usługi zaczęły tanieć, mogłoby się pojawić również zagrożenie spadku lub całkowitego zatrzymania wzrostu wynagrodzeń. Wtedy EBC byłby jeszcze dalej od 2-procentowego celu inflacyjnego. To jest jeden z najsilniejszych argumentów, które mogą przekonać członków władz monetarnych do modyfikacji polityki pieniężnej. W marcu dojedzie więc prawdopodobnie do dyskusji czy niskie ceny surowców mają szansę utrzymać się dłużej. Jeśli EBC dojdzie do wniosku, że tak, jest bardzo możliwe, że dojdzie do kolejnego obniżenia stóp procentowych, wydłużenia operacji QE lub nawet zwiększenia comiesięcznego skupu aktywów.

Dodatkowo w najbliższych tygodniach ponownie zobaczymy wystąpienia poszczególnych członków EBC. Ponieważ, jak Draghi mówił, „linia komunikacji była dziś jednomyślna”, to niewykluczone, że przedstawiciele EBC będą sugerować w wypowiedziach konieczność dalszego łagodzenia monetarnego. To z kolei może wpływać na obniżenie wyceny euro nawet jeszcze przed marcowym posiedzeniem banku centralnego.

Czemu więc nie mamy obecnie większego spadku EUR/USD? Środkowe rejony 1.08 nie wskazują na perspektywę osłabienia wspólnej waluty. Warto jednak zauważyć, że podobne efekty surowcowe, a dodatkowo cały czas silny dolar, mogą wywoływać analogiczne zagrożenia dla gospodarki amerykańskiej, mimo iż za oceanem jest zdecydowanie niższy poziom bezrobocia, a wzrost ma silniejsze wewnętrzne podstawy niż w Europie. To z kolei może zmniejszać szanse na podwyżki stóp procentowych w USA.

Stąd na głębszą przecenę głównej pary walutowej musi się prawdopodobnie nałożyć rzeczywista lub jasno zapowiedziana zmiana polityki pieniężnej przez EBC, a później jednak poprawa sytuacji na rynku globalnym i zatrzymanie spadku lub rozpoczęcie wzrostów na rynku surowców. W takim scenariuszu dywergencja polityki pieniężnej może się pogłębić i spowodować presję na EUR/USD, gdyż EBC już nie cofnie swojej decyzji, a Fed, przy lepszym sentymencie globalnym, powróci do pierwotnej perspektywy zacieśniania monetarnego.

Złoty mocniejszy, ale cały czas słaby

Od początku dnia mamy zauważalne wzmocnienie krajowej waluty. EUR/PLN schodzi w okolice 4.45, a USD/PLN cofa się w kierunku 4.10. Głównym elementem, który powoduje aprecjację złotego, jest poprawa sytuacji globalnej – wzrosty na giełdach, sugestie o dalszym łagodzeniu polityki monetarnej przez EBC oraz BoJ.

W pewnym stopniu mogą pomagać również wypowiedzi przedstawicieli rządu oraz władz monetarnych. Wczoraj wieczorem wicepremier Morawiecki na antenie TVN 24 BiŚ, mówił, że „w dłuższej perspektywie zależałoby nam, żeby utrzymać wahania złotówki w granicach 4.10-4.40”. Dalej Morawiecki mówił, iż nie są planowane interwencje, ale środki z Unii Europejskiej „mogą być sprzedawane przez Narodowy Bank Polski albo bezpośrednio przez BGK na rynku”.

Z kolei prof. Osiatyński z RPP (pozostanie w Radzie do końca 2019 roku), sugerował w wywiadzie dla Bloomberga możliwość zmiany nastawienia w polityce pieniężnej i nie wykluczył konieczności podniesienia stóp procentowych, ze względu na zmianę polityki fiskalnej.

Warto jednak cały czas zauważyć, że złoty pozostaje słaby i mimo jego aprecjacji do euro i dolara. Do południa praktycznie nie zmienił się w relacji do forinta. Węgierska waluta cały czas zyskuje do polskiej około 5% przez pierwsze trzy tygodnie roku. To może sugerować również, że wewnętrzna presja na złotego nadal jest znaczna i gdy sytuacja globalna się pogorszy, para EUR/PLN może dość szybko powrócić ponownie powyżej granicy 4.50.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: