Nowości

Komentarz walutowy z 22.02.2016

, autor:

Marcin Lipka

Funt po presją w związku z hipotetycznym wyjściem Wielkiej Brytanii ze struktur Unii. Coraz większe szanse na porozumienie producentów ropy naftowej. Słabe odczyty indeksów PMI ze strefy euro. Zloty zyskuje w relacji do euro na fali lepszego sentymentu globalnego.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 15.45: Wstępny odczyt PMI z amerykańskiego przemysłu (szacunki: 52.5 punktu).

Funt pod wyraźną presją

W piątek wieczorem wydawało się, że porozumienie osiągnięte pomiędzy Londynem i Brukselą powinno zmniejszyć napięcie na brytyjskiej walucie, dotyczące hipotetycznego opuszczenia struktur Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię. Podobnie odebrali to uczestnicy rynku funta. Pod koniec minionego tygodnia para GBP/USD wzrosła do okolic 1.4400.

Sytuacja jednak zmieniła się, gdy podczas weekendu konserwatywny burmistrz Londynu Boris Johnson, zdecydował się rozpocząć kampanię referendalną za wyjściem Wysp Brytyjskich z EU. Zwiększa to polaryzację poglądów wewnątrz ugrupowania premiera Davida Camerona i powoduje, że kampania za pozostaniem w Unii może być trudniejsza.

Rynek walutowy szybko wycenił te zagrożenia i para GBP/USD straci ponad 200 pipsów w porównaniu do piątkowego zamknięcia. Inwestorzy również przypominają sobie wcześniejsze przewidywania banków inwestycyjnych, dotyczące kursu „kabla”. W grudniu Deutsche Bank twierdził, że pod koniec bieżącego roku za funta trzeba będzie płacić 1.27 dolara, a w 2017 jedynie 1.15.

Z kolei Goldman Sachs twierdził na początku lutego, że nie spodziewa się, by Wielka Brytania opuściła UE, ale gdyby do tego doszło to GBP/USD mógłby spaść do przedziału 1.15-1.20 USD. Przekładając te oczekiwania na polski rynek i zakładając utrzymanie się dolara w granicach 4.00 złotych, kurs funta wynosiłby około 4.60-4.80 zł.

Niepewność co do referendum zaplanowanego na 23 czerwca, wzbudzają także komentarze uczestników rynku. PIMCO, największy na świecie fundusz obligacyjny, cytowany przez „The Wall Street Journal”, twierdzi, że jest „nawet 40% szans, że Wielka Brytania opuści” UE.

W nocy polskiego czasu oświadczenie wydała również Moody's. Według agencji ratingowej „decyzja o opuszczeniu UE będzie negatywna dla wiarygodności kredytowej” i spowodowałaby „nadanie negatywnej perspektywy”, gdyby okazało się, że Wielka Brytania opuści Unię.

W perspektywie najbliższych dni najprawdopodobniej najważniejsze będą napływające na rynek sondaże. Przed porozumieniem z Brukselą ani zwolennicy, ani przeciwnicy nie zdobywali przewagi. Gdyby natomiast okazało się, że głosy nadal rozkładają się po równo lub koncepcja pozostania w UE ma tylko kilkuprocentową przewagę, niewykluczone, że GBP/USD mógłby spaść na 30-letnie minima, czyli nawet w okolice 1.35-1.37.

Większe szanse na porozumienie

Od rana obserwowane są 2-3 procentowe wzrosty ropy naftowej. Jest to spowodowane przede wszystkim rozszerzającymi się konsultacjami na temat zmniejszania podaży tego surowca przez jego głównych producentów. Według doniesień Bloomberga Rosja twierdzi, że rozmowy na temat utrzymania produkcji na niezmienionym poziomie potrwają do 1 marca.

Z kolei nigeryjski minister ds. ropy stwierdził, że popiera ustalenie maksymalnego poziomu produkcji na obecnym poziomie, ale jednocześnie uważa, że „Irak i Iran powinny mieć możliwość odzyskania ich udziału w rynku”. Wydaje się, że takie przedstawienie sytuacji powinno zwiększać prawdopodobieństwo zbudowania trwałego konsensusu wśród producentów. To znacznie zmniejszyłoby szansę testu ostatnich minimów, a z drugiej strony otworzyłoby drogę do większych wzrostów, zwłaszcza w drugiej połowie roku, kiedy popyt prawdopodobnie zacznie w pełni zaspokajać podaż.

Słabe dane ze strefy euro

Lepszy sentyment globalny, związany głównie ze wzrostami na rynku ropy naftowej, powoduje przecenę EUR/USD. Dodatkowo przed południem napłynęły gorsze od oczekiwań odczyty PMI ze strefy euro. Przygotowany przez Markit niemiecki Wskaźnik Managerów Logistyki dla przemysłu, spadł do poziomu 50.2 punktu, czyli do 15 miesięcznych minimów. Dodatkowo zatrudnienie w tym sektorze obniżyło się po raz pierwszy od półtora roku.

Słabo wyglądał także wskaźnik opisujący przyszłą kondycję sektora usług i przemysłu dla całej strefy euro. Spadł on do poziomu 13 miesięcznych minimów na poziomie 52.7 punktu W podsumowaniu danych szef ekonomistów Markit Chris Williamson, napisał, że „rozczarowujące ankiety PMI znacznie zwiększają szansę na bardziej agresywną stymulację ze strony EBC w marcu”.

Złoty korzysta z lepszego sentymentu

Wzrosty na europejskich parkietach i kontraktach terminowych zapowiadają wyższe otwarcie notowań za oceanem, a także wspierają waluty z naszego regionu. Złoty zyskuje około 1-2 grosze do euro. Lepsza kondycja złotego powinna również być wynikiem gorszych publikacji ze strefy euro.

Tak jak napisał Chris Williamson z Markit, można oczekiwać, że słabsze PMI ze strefy euro mogą zwiększyć działania ze strony EBC w marcu. Fakt ten powinien wspierać złotego w relacji do euro, zwłaszcza że z dużym prawdopodobieństwem RPP nie zmieni stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu. Utrzymujemy więc nasze oczekiwania, że EUR/PLN może spaść do przedziału 4.30-4.35 już w marcu. O około 5 groszy może się obniżyć również wycena franka, jeżeli SNB udałoby się sprowadzić EUR/CHF powyżej 1.10.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: