Nowości

Komentarz walutowy z 23.05.2016

, autor:

Marcin Lipka

PMI bliskie konsensusowi, ale opis wskaźników sugeruje wolniejszy wzrost. Brytyjskie ministerstwo skarbu o spadku wartości funta w scenariuszu Brexitu. Ankieta „FT” na temat podniesienia stóp procentowych w USA. EUR/PLN już w okolicach 4.45, a dolar przekracza już 3.95 złotego.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Brak danych makro, które mogą zauważalnie wpłynąć na analizowane pary walutowe.

Przeciętny wydźwięk PMI

Na pierwszy rzut oka opublikowane przed południem odczyty PMI ze strefy euro nie różniły się od tych, widzialnych w poprzednich miesiącach. Zbiorczy indeks obliczany przez Markit, mierzący zarówno przyszłą aktywność przemysłu, jak i usług w 8 największych krajach dzielących wspólną walutę, spadł jedynie o 0.1 punktu do poziomu 52.9 punktów.

Sytuacja jednak wygląda gorzej, gdy spojrzymy na opis poszczególnych składowych. Chris Williamson, szef ekonomistów Markit, twierdzi, że „wskaźniki wyprzedzające sugerują, że wzrost będzie się osłabiał, a nie przyśpieszał. Napływ nowych zamówień pokazał najniższy wzrost od niespełna półtora roku, a optymizm dotyczący perspektyw w usługach zanurkował do najniższych poziomów od lipca 2015”.

Warto także zwrócić uwagę, że przyszły wzrost aktywności gospodarczej poza rdzeniem strefy euro (Francja, Niemcy), osłabił się do niespełna półtora rocznych minimów. Williamson pisze również, że „Indeksy PMI sugerują słaby wzrost gospodarczy w strefie euro w drugim kwartale, na poziomie 0.3%”.

Brytyjskie ministerstwo skarbu o osłabieniu funta

W weekend na oficjalnych stronach brytyjskiego ministerstwa skarbu (HMT) pojawiła się krótka analiza, dotycząca wpływu hipotetycznego Brexitu na wydatki czteroosobowego gospodarstwa domowego. Według „HMT” deprecjacja funta spowodowałaby, że w 2018 roku brytyjska rodzina musiałaby wydawać o 221 funtów więcej na żywność i ubrania, w porównaniu do sytuacji, gdyby Wielka Brytania pozostała w strukturach UE.

Wydaje się jednak, że najważniejszą informacją w raporcie HMT jest fakt, o ile może osłabić się funt, gdyby doszło do opuszczenia EU. Do tej pory brytyjskie władze starały się nie przedstawiać konkretnych szacunków. Jednak w ostatnim dokumencie można przeczytać, że „szereg badań zewnętrznych szacuje, że opuszczenie Unii Europejskiej spowoduje średni spadek wartości funta o 12%”.

Można przyjąć, że powyższa skala osłabienia funta zostanie przyjęta przez rynek, jeżeli nastąpi zmiana w sondażach. Na razie jednak patrząc na ostatnie badania opinii publicznej, ryzyko Brexitu spada, więc te szacunki mają niewielkie znaczenie. Średnia z 6 sondaży (w tym trzech telefonicznych) publikowana przez portal whatukthinks.org, pokazuje widoczną przewagę zwolenników pozostania w strukturach UE (54% do 46%).

Również ostatnie sondaże online YouGov, wskazują minimalnie zwiększającą się przewagę przeciwników Brexitu. W badaniu zakończonym 17 maja, zwolennicy status quo mieli 4 punkty procentowe przewagi. Dwa tygodnie wcześniej były to 2 punkty. Natomiat 26 kwietnia jeden punkt procentowy przewagi mieli ankietowaniu, chcący opuścić UE. To są oczywiście niewielkie zmiany, ale wraz z sondażami telefonicznymi nawet powolny spadek zwolenników Brexitu w badaniach online powoduje, że średnia wskazuje coraz mniejsze ryzyko opuszczenia Unii przez Wielką Brytanię.

Przygotowanie rynku na czerwiec lub lipiec

Już w komentarzu z 13 maja i po analizie wystąpienia Erica Rosengrena z Fedu zwracaliśmy uwagę, że przedstawiciel Fedu (uważany za względnie gołębiego) zaprezentował szereg argumentów, które sugerują dość szybkie podniesienie stóp procentowych. To były pierwsze sygnały, które w tym momencie przekładają się na fakt, że rynek praktycznie zaczyna wyceniać podwyżkę na początku drugiej połowy roku.

Podobny kierunek obierany jest także przez ekonomistów. W opublikowanym podczas weekendu sondażu przeprowadzonym przez Financial Times (FT), ponad 50% „wiodących ekonomistów” uważa, że Fed podniesie stopy procentowe w czerwcu (32.1%) lub lipcu (18.9%). Znaczna część wskazuje również wrzesień (35.8%).

Na ten tydzień zaplanowane jest kilka wystąpień przedstawicieli FOMC. Niektórzy z nich jednak zabierali głos już ostatnio, więc ich pogląd będzie w mniejszym stopniu analizowany. Teoretycznie najważniejsza powinna więc być piątkowa dyskusja z udziałem Janet Yellen na Uniwersytecie Harvarda. Sam temat, „Budowanie gospodarki dobrobytu i równości”, nie zdradza czy rozmowę ekonomistów poprzedzi wystąpienie Yellen, w którym odniesie się ona do bieżącej polityki monetarnej. Zaplanowana jest jednak dyskusja pod #radday16, więc niewykluczone, że pojawią się pytania dotyczące decyzji na temat stóp procentowych.

Rynek zagraniczny w kilku zdaniach

Biorąc pod uwagę dość słaby opis indeksów PMI ze strefy euro oraz powtarzające się sugestie przedstawicieli FOMC o nadchodzących podwyżkach stóp procentowych, silniejszy dolar powinien spychać notowania EUR/USD. Niewykluczone jednak, że część inwestorów będzie czekać na piątkowe komentarze Janet Yellen, w celu potwierdzenia koncepcji zacieśnienia monetarnego na początku drugiej połowy roku.

Złoty dalej wyraźnie traci

Dzisiejsza przecena krajowej waluty związana jest z ogólnym pogorszeniem się sentymentu na rynkach wschodzących. Potwierdzeniem tego może być słabsza kondycja forinta, mimo iż agencja ratingowa Fitch podniosła ocenę kredytową Węgier z poziomu spekulacyjnego do inwestycyjnego.

Z drugiej strony jednak warto zauważyć, że złoty nie zyskuje, gdy sentyment się poprawia, a zauważalnie traci nawet przy niewielkim jego pogorszeniu. Pokazuje to ogólną słabość PLN, która jest wypadkową zarówno sytuacji lokalnej, jak i globalnej. Dziś dodatkowo EUR/PLN dochodzi do okolic 4.45, co oznacza najwyższe poziomy od ponad 3 miesięcy.

W krótkim terminie nie widać elementów, które mogłyby zmienić negatywne nastawienie do złotego. Do tego, jeżeli gorsze notowania metali przemysłowych czy ropy będą negatywnie oddziaływać na waluty rynków wschodzących, a inwestorzy coraz bardziej będą się przekonywać do zacieśnienia monetarnego przez Fed w najbliższych dwóch miesiącach, wtedy EUR/PLN dość szybko może przetestować okolice 4.50, a USD/PLN wspiąć zauważalnie powyżej 4.00.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: