Nowości

Komentarz walutowy z 23.08.2016

, autor:

Marcin Lipka

Ogólny odczyt indeksów PMI wpisuje się umiarkowany wzrost gospodarczy strefy euro. Funt kontynuuje aprecjację również w relacji do złotego. Polska waluta notuje niewielkie zmiany zarówno do euro, jak i dolara.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 15.45: Wstępne dane PMI z amerykańskiego przemysłu (szacunki: 52.6 punktu).
  • 16.00: Sprzedaż nowych domów w USA (szacunki: 580 tys.).

Indeksy PMI ze strefy euro

Przed południem na rynek trafiły wstępne dane PMI dla Francji, Niemiec oraz strefy euro. Ogólnie odczyty wskaźników wyprzedzających, badane przez IHS Markit, nie odbiegały od wielomiesięcznych średnich i nie wskazują jakiegoś znacznego przełomu w przyszłej kondycji gospodarczej obszaru wspólnej waluty. Na razie nie widać w nich negatywnego wpływu Brexitu, prócz znacznego spadku subindeksu oczekiwań biznesu.

Tradycyjnie najpierw napłynęły dane znad Sekwany. Pozytywnym zaskoczeniem była poprawa sektora usług, którego aktywność wzrosła do najwyższych poziomów od 10 miesięcy i osiągnęła 52 punkty. Przemysł z kolei nadal pozostał poniżej granicy 50 pkt, która oddziela rozwój od regresu, i wyniósł 48.5 pkt.

Dobrze należy odebrać przede wszystkim wzrost zamówień w sektorze usług. Z kolei w przemyśle zamówienia spadają już ósmy miesiąc z rzędu. Negatywnym elementem jest także fakt kurczenia się zatrudnienia i to zarówno w przemyśle, jak i usługach. Także oczekiwania biznesu nie wyglądają dobrze, gdyż spadły do 8 miesięcznych minimów.

Trudno w tym momencie powiedzieć, czy wzrost nowych zamówień w sektorze usług będzie w stanie przełożyć się na wyższe zatrudnienie i wzrost oczekiwań biznesu. Na razie więc można uznać, że odczyt „nagłówkowy” nieco przeszacowuje optymizm.

W Niemczech natomiast mieliśmy odwrotną sytuację niż we Francji. Spadła tam aktywność sektora usługowego, a przemysłowego utrzymała się na podobnym poziomie co miesiąc wcześniej. Ogólnie jednak oba odczyty są w granicach 53 punktów. Odpowiada to względnie dobrej przyszłej kondycji gospodarczej.

Cieszyć szczególnie może dalszy wzrost nowych zamówień w Niemczech, a zwłaszcza najwyższe od ponad dwóch lat zapotrzebowanie na wyroby przemysłowe z zagranicy. To może się również przełożyć na lepszą kondycję polskich przedsiębiorców w drugiej połowie roku.

Cały czas silny jest niemiecki rynek pracy. „Tempo kreacji etatów pozostaje znacznie powyżej długoterminowych trendów, choć było najsłabsze od trzech miesięcy”, pisze IHS Markit. Jedynym niepokojącym elementem w raporcie był spadek oczekiwań biznesowych sektora usług, do najniższego poziomu od prawie dwóch lat.

W podsumowanie wstępnych danych dla całej strefy euro, Chris Williamson, szef ekonomistów Markit, pisze, że ankiety wskazują na wzrost w trzecim kwartale na poziomie 0.3% k/k. W przypadku Niemiec PKB może urosnąć na poziomie 0.5% k/k.

Dzisiejsze dane PMI nie powinny także zmieniać perspektywy EBC, gdyż nie oznaczają znacznego odejścia od scenariusza bazowego banku centralnego. Po francuskich odczytach EUR/USD nieco wzrósł i przekroczył 1.1350. Niewykluczone jednak, że aprecjacja głównej pary walutowej była nie tylko pochodną wzrostu euro, ale również spadku USD/JPY i słabszego dolara. Ogólnie jednak te względnie niewielkie ruchy w żaden sposób nie zmieniają perspektywy dość spokojnego handlu do piątkowego wystąpienia Janet Yellen.

Mocniejszy funt

Brytyjska waluta coraz lepiej radzi sobie na globalnym rynku. Dziś GBP/USD przekroczył okolice 1.3200 i był na najwyższym poziomie od 4 sierpnia. Przekłada się to również na wyższą wycenę funta, również do złotego. Szterling osiągnął dziś poziom 5.02 zł, czyli 12 groszy więcej niż w połowie miesiąca.

Wyższe wyceny funta to głównie pochodna lepszych od oczekiwań danych z poprzedniego tygodnia (rynek pracy, sprzedaż detaliczna). Być może część inwestorów finansowych również redukuje krótkie pozycje (nastawione na spadek GBP), które według danych CFTC są obecnie na najwyższym poziomie przynajmniej od 20 lat.

Poważnym testem dla funta będą przyszłotygodniowe dane PMI. Jeżeli pokażą znaczne odbicie od zeszłomiesięcznych minimów, to cześć inwestorów pomyśli, że wpływ Brexitu (przynajmniej na razie) może być znacznie łagodniejszy od oczekiwań. To znacznie zmniejszyłoby ryzyko dalszego cięcia stóp procentowych przez BoE i mogłoby wydłużyć korektę na funcie. Gdyby jeszcze dane PMI zostały poparte przez względnie dobre dane o przemyśle czy sprzedaży detalicznej, to powrót funta w okolice 5.15-5.20 zł nie byłby wykluczony we wrześniu.

Stabilizacja na rynku złotego

Do południa rynek złotego jest względnie spokojny. Dolar i euro poruszają się we względnie wąskim przedziale wahań, blisko poziomu odpowiednio 3.80 i 4.31. Również rynek instrumentów skarbowych jest dość stabilny. Inwestorzy wyraźnie czekają na piątkowe wystąpienie Janet Yellen w Jackson Hole.

Najbliższe godziny również nie powinny charakteryzować się większą zmiennością. Dzisiejsze dane ze Stanów Zjednoczonych prawdopodobnie nie wpłyną na rynkowe oczekiwania stóp procentowych w USA, gdyż nawet gdyby znacznie odbiegały od szacunków ekonomistów, to i tak globalni inwestorzy będą wstrzymywać się z poważniejszymi decyzjami do piątkowego przemówienia szefowej FOMC.

 

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: