Nowości

Komentarz walutowy z 23.09.2016

, autor:

Marcin Lipka

Dość spore zmiany indeksów PMI utrudniają wzrosty EUR/USD. Dzisiejsze odczyty z USA oraz wypowiedzi członków FOMC w centrum uwagi. Złoty nieco słabnie zarówno ze względu na doniesienia z kraju, jak i z zagranicy, ale wyraźne przekroczenie 4.30 na EUR/PLN nie jest na razie scenariuszem bazowym.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 15.45: Odczyt PMI z amerykańskiego przemysłu (szacunki: 52 pkt).
  • 18.00: Panel dyskusyjny z udziałem trzech przedstawicieli Rezerwy Federalnej.
  • 18.30: Wystąpienie przedstawiciela FOMC z Dallas, Roberta Kaplana.

Zaskakujące zmiany indeksów PMI

Przed południem zostały opublikowane indeksy PMI ze strefy euro. Ogólnie przez ostatnie miesiące miały one dość ograniczone znacznie dla szerokiego rynku. Wskazywały dość umiarkowany, ale stabilny wzrost gospodarczy w państwach dzielących wspólną walutę. Dodatkowo praktycznie zawsze Niemcy notowały znacznie lepsze odczyty niż Francja.

Dziś natomiast sytuacja uległa znacznym przetasowaniom. Francuski indeks z sektora usług wzrósł do najwyższych poziomów od 15 miesięcy i osiągnął poziom 54.1 pkt. Poprawił się również wskaźnik z przemysłu. Dzięki temu ich zbiorcza wartość osiągnęła najwyższy poziom od ponad roku.

Z inną sytuacją mieliśmy do czynienia w Niemczech. Indeks sektora usług spadł do poziomu 50.6 pkt, co było najsłabszym odczytem od 39 miesięcy. Natomiast według badań IHS Markit poprawę zanotował przemysł i wzrósł do poziomu 54.3 pkt. Biorąc pod uwagę specyfikę indeksów PMI i mało intuicyjne zmiany ich trendów jest dość prawdopodobne, że przeszacowują one skalę zmian, a realne różnice mogą być znacznie mniejsze.

W badaniach ankietowych respondenci określają jedynie kierunek zmian, a nie ich skalę. To powoduje, że nawet stosunkowo niewielkie wahania mogą powodować znaczne zmiany indeksów. Dodatkowo wydaje się bardzo mało prawdopodobne, by kondycja Francji miała nagle ulec znacznemu polepszeniu, a Niemiec wyraźnemu pogorszeniu.

Z całego raportu najbardziej mogą martwić dane, które nie zostały w pełni opublikowane. We wstępnych odczytach nie ma szczegółowych danych na temat sześciu pozostałych krajów strefy euro. Widać jednak na podstawie zbiorczego indeksu, że ich sytuacja nieco się pogarsza. To może być obecnie jedno z podstawowych zagrożeń w kolejnych miesiącach.

Ogólnie jednak zmiany nie są na razie dramatyczne i prawdopodobnie nadal wskazują umiarkowany wzrost gospodarczy, który IHS Markit szacuje na 0.3% za trzeci kwartał.

PMI z USA i członkowie FOMC

Biorąc pod uwagę jasną sugestię Rezerwy Federalnej o chęci podniesienia stóp procentowych do końca bieżącego roku, inwestorzy będą obecnie bardzo uważanie przyglądać się danym makro. Jeżeli będą one słabsze od oczekiwań, wtedy rynek zacznie wątpić w możliwość zacieśnienia monetarnego przez Fed, co dość szybko może przełożyć się na osłabienie dolara. Stąd teraz nawet dane, które były do tej pory ignorowane przez rynek mogą wywoływać bardziej nerwowe reakcje.

Dotyczy to chociażby indeksu PMI z przemysłu przygotowanego przez IHS Markit. W Stanach Zjednoczonych inwestorzy przykładają dużo więcej wagi do wskaźników ISM. Jednak biorąc pod uwagę sytuację opisaną powyżej, można oczekiwać, że jeżeli PMI spadnie dziś poniżej granicy 50 pkt (szacunki 52 pkt), wtedy dolar prawdopodobnie straci na wartości.

Po pierwsze dlatego, że potwierdzi to negatywne tendencje w przemyśle zasugerowane przez sierpniowy odczyt ISM (49.4 pkt). Po drugie zwiększy ryzyko, że właśnie ISM pozostanie poniżej granicy 50 pkt podczas odczytu za wrzesień (3 października).

Teoretycznie więcej zmienności mogą również spowodować wystąpienia członków FOMC. Na godzinę 18.00 zaplanowany jest panel dyskusyjny z udziałem Harkera, Mester i Lockharta. Są to ogólnie bardziej jastrzębi od konsensusu przedstawiciele FOMC. Jednak tematem ich konferencji będzie rola Fedu w lokalnych społecznościach.

Dodatkowo rynek jest obecnie świadomy podziałów wewnątrz FOMC oraz bardziej jastrzębiego nastawienia regionalnych szefów Fedu niż samej Rady Gubernatorów. Stąd konferencja może być w rezultacie neutralna dla USD. Podobnie niewielki wpływ może wygenerować wystąpienie Roberta Kaplana, zwłaszcza że będzie ono dotyczyć głównie branży energetycznej oraz gospodarki Teksasu.

Złoty nieco słabszy

Krajowa waluta jest nieco słabsza niż wczoraj. Częściowo może to wynikać z nieco gorszego sentymentu w Europie, ale biorąc pod uwagę spadki PLN w relacji do HUF, należy przyjąć, że problemy złotego to przede wszystkim efekt sytuacji lokalnej.

Rano „Fakt”, cytowany między innymi przez agencję Bloomberg, pisał o możliwym odwołaniu ministra finansów w najbliższych tygodniach. Spekulacje na ten temat dodatkowo zwiększyły się po wywiadzie z Beatą Szydło w „Sygnałach dnia” Pierwszego Programu Polskiego Radia. Premier zapowiedziała w nim zmiany w rządzie.

Dzisiejsze informacje mogą nieco utrudniać utrzymanie ostatnich wzrostów przez złotego. Z drugiej strony biorąc pod uwagę nadal względnie dobry sentyment po ostatnim posiedzeniu FOMC, nie spodziewamy się, by EUR/PLN wrócił wyraźnie ponad poziom 4.30. Dopiero znaczne pogorszenie nastrojów globalnych mogłoby spowodować bardziej gwałtowną utratę wartości krajowej waluty. Na razie jednak nie jest to nasz scenariusz bazowy.

 

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: