Nowości

Komentarz walutowy z 23.11.2016

, autor:

Marcin Lipka

Pozytywne sygnały ze wskaźników wyprzedzających dla strefy euro. Dzisiejsze „minutes” z Fedu mogą być zupełnie zignorowane gdyż posiedzenie odbyło się przed wyborami w USA. Złoty pozostaje słaby do głównych walut, ale odrabia część strat do forinta.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.30: Zamówienia na dobra trwałe z USA (szacunki: +1.7% m/m; z wyłączeniem środków transportu +0.2% m/m)
  • 14.30: Cotygodniowe zasiłki dla bezrobotnych z USA (szacunki: 250 tys)
  • 15.45: Wstępny PMI dla amerykańskiego przemysłu (szacunki: 53.5 pkt)
  • 16.00: Sprzedaż nowych domów w USA (szacunki: 590 tys.)

Dobre dane, ale zignorowane przez rynek walutowy.

Przed południem napłynęły odczyty PMI dla Niemiec, Francji i całej strefy euro. Ogólnie można je ocenić jako względnie bliskie poprzednim odczytom oraz konsensusowi. Warto jednak zauważyć, że szczegóły raportów przygotowanych przez Markit IHS wyglądają naprawdę dobrze. Może to sugerować poprawę koniunktury na obszarze wspólnej waluty na przełomie 2016 i 2017 roku.

Zbiorczy indeks PMI dla Niemiec utrzymuje się w okolicach 55 pkt co oznacza względnie dobrą koniunkturę zarówno w sektorze usług jak i przemysłu. IHS Markt podkreśla silny wzrost produkcji oraz zatrudnienia u naszego zachodniego sąsiada. W komentarzu do danych główny ekonomista IHS Markt Chris Williamson twierdzi, że niemiecka gospodarka powinna urosnąć o 0.5 pkt. proc. w czwartym kwartale.

Poprawę sytuacji można zaobserwować także we Francji, gdzie zbiorczy indeks produkcji powrócił powyżej granicy 52 pkt. W raporcie PMI możemy przeczytać, że wzrost nowych miejsc pracy był najszybszy czerwca 2015. Również jeżeli chodzi o nowe zamówienia sytuacja w sektorze prywatnym jest najlepsza od 17 miesięcy. Natomiast najsłabiej od początku roku managerowie ankietowanych firm oceniają perspektywy swojego biznesu choć i tak te szacunki pozostają ogólnie pozytywne.

Ponieważ dziś zostały opublikowane wstępne dane PMI to nie ma jeszcze szczegółowych odczytów dla pozostałych sześciu krajów strefy euro. Jednak biorąc pod uwagę wykresy zamieszczone w raporcie powinna wyraźnie poprawić się sytuacja na peryferiach obszaru wspólnej waluty, co należy odebrać jako pozytywny sygnał.

Rynek nie zareagował na dzisiejsze publikacje Markit. Z jednej strony może to wynikać z faktu, że inwestorzy tak naprawdę są skupieni już na grudniowej decyzji EBC i raczej PMI niewiele zmienią w podejściu władz monetarnych. Dodatkowo również dominującym katalizatorem zmian na rynku globalnym są ruchy na dolarze, co zmniejsza możliwy wpływ euro na pozostałe waluty. W rezultacie cały czas EUR/USD jest blisko poziomu 1.0600.

”Minutes” będą zignorowane?

Na popołudnie zaplanowane są publikacje danych z USA. Poza odczytami o zamówieniach na dobra trwałe wyjątkowo w środę zostaną podane zasiłkach dla bezrobotnych. Biorąc pod uwagę nastroje rynku lepsze dane prawdopodobnie będą wspierać dolara natomiast nieco słabsze odczyty nie powinny spowodować zauważalnego osłabienia USD.

Z kolei wieczorna publikacja „minutes” z listopadowego posiedzenia Fedu może spotkać się z bardzo ograniczoną reakcją. Dyskusja wewnątrz FOMC odbyła się jeszcze przed wyborami w USA, a zwycięstwo Trumpa i utrzymanie kontroli przez Republikanów nad Kongresem wyraźnie zmieniło podejście inwestorów w kontekście poziomu przyszłych stóp procentowych. Stąd reakcja na USD wieczorem z dużym prawdopodobieństwem może być dość przytłumiona.

Lekka poprawa na PLN

W okolicach południa złoty nadal pozostaje słaby w relacji do głównych walut. Euro kosztuje około 4.42 zł, a za dolara trzeba zapłacić 4.16zł. Pozytywnie natomiast może odebrać niewielkie wzrosty na parze PLN/HUF. Może to oznaczać, że inwestorzy w regionie zmniejszają swoje negatywne nastawienie do PLN oraz krajowych obligacji i cześć z nich uznaje za atrakcyjne bieżące poziomy.

W perspektywie najbliższych tygodni cały czas jednak kluczowe będzie zachowanie się dolara na rynku globalnych oraz instrumentów dłużnych USA. Jeżeli nadal będą rosnąć oczekiwania dotyczące przyszłych stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, a EUR/USD zejdzie poniżej granicy 1.05 euro to euro prawdopodobnie powróci w okolicę 4.45 zł. W tym scenariuszu również dolar osiągnie nowe 14-letnie szczyty w relacji do złotego.

 

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: