Nowości

Komentarz walutowy z 24.02.2016

, autor:

Marcin Lipka

Funt jest najniżej w relacji do dolara od marca 2009. Po wczorajszych wypowiedziach Al-Naimiego szanse na porozumienie wśród producentów ropy naftowej są mniejsze. Czy perspektywa dla euro zmieni się w związku z Brexitem? Złoty pozostaje względnie stabilny do euro.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 15.45: Indeks PMI dla sektora usług w USA (szacunki: 53.5 punktu).

Funt wyraźnie słabnie

Zwiększa się presja na brytyjską walutę. Już podczas sesji azjatyckiej GBP/USD spadał poniżej 1.4000, a przed południem notowania popularnego „kabla” zeszły w okolice 1.3900. Funt w tym momencie jest wrażliwy zarówno na sentyment globalny, jak i na oczekiwania dotyczące Brexitu, czyli opuszczenia Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię.

Niepewność dotyczącą przyszłej kondycji funta może również wzmagać opublikowana przez agencję Bloomberg ankieta, dotycząca hipotetycznego zachowania się GBP/USD w przypadku Brexitu. 29 na 34 ekonomistów twierdzi, że jeżeli Brytyjczycy zdecydują w referendum o wyjściu z Unii, wtedy „kabel” spadnie do poziomu 1.35 lub poniżej, czyli do 30-letnich minimów.

Dodatkowo 20/34 ankietowanych uważa, że GBP/USD zejdzie poniżej granicy 1.30, a 7 sądzi, że za funta trzeba będzie zapłacić poniżej poziomu 1.20 dolara, tydzień po ogłoszeniu wyników referendum. Ekonomiści zwracają uwagę w ankiecie na odpływ kapitału z Wielkiej Brytanii i utrzymujący się deficyt na rachunku obrotów bieżących, a także słabszy od oczekiwań wzrost gospodarczy i perspektywę znacznie łagodniejszej polityki pieniężnej Banku Anglii.

Jeżeli zaś chodzi o napływające sondaże, to choć cały czas nie są one jednoznaczne, pokazują jednak lekko zwiększającą się przewagę tych, którzy są przeciwko Brexitowi. Sondaż na podstawie ankiet rozsyłanych pocztą elektroniczną, przeprowadzony w dniach 21-23 lutego (czyli już po porozumieniu w Brukseli oraz oświadczeniu Borisa Johnsona) przez YouGov, pokazuje, że 38% jest za opuszczeniem Unii, a 37% przeciwko. Poprzednio (4 lutego) te proporcje dla analogicznego badania YouGov, były odpowiednio 45% do 36%.

Z kolei badanie telefoniczne przeprowadzone przez ComRes pokazuje, że 51% ankietowanych jest za pozostaniem w UE, a 39 ma przeciwne zdanie. 14 lutego te proporcje wynosiły odpowiednio 49 do 41. Publikowana przez „The Telegraph” średnia z ostatnich 6 badań pokazuje, że 46% opowiada się za Brexitem, a 54% przeciwko. Jeszcze 15 lutego ten stosunek był dokładnie 50% do 50%.

Prawdopodobnie jednak rynek będzie czekał na większą ilość sondaży (zarówno telefonicznych, jak i online), by przekonać się do konkretnej koncepcji. Przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi na Wyspach sondaże pokazywały wyrównane szanse dla laburzystów i konserwatystów, a wyniki pokazały, że ugrupowanie premiera Camerona zdobyło o 7 punktów procentowych więcej głosów, niż partia pracy Milibanda.

Można więc oczekiwać, że presja na funta pozostanie znacząca, zwłaszcza gdyby niepewność dotycząca Brexitu była wzmagana przez wzrost awersji do ryzyka. W takim scenariuszu test 30-letnich miniów w okolicach 1.3500, nie byłby wykluczony jeszcze przed wynikiem referendum.

Dalsza wyprzedaż ropy naftowej

Wczoraj znowu mieliśmy do czynienia z wyraźną wyprzedażą na rynku ropy naftowej. Doprowadziły do tego komentarze ze strony Iranu, które wykluczyły uczestnictwo Teheranu w koncepcji zamrożenia produkcji na obecnym poziomie. Z kolei z wypowiedzi ministra ds. ropy naftowej i surowców Arabii Saudyjskiej, można było wywnioskować, że szanse na zamrożenie produkcji są mniejsze, niż wcześniej oczekiwano, chociażby po sugestiach ze strony Nigerii i Rosji.

Do tego dane o zapasach ropy naftowej publikowane przez API zwiększyły się w USA o 7 milionów baryłek. To znacznie powyżej konsensusu Bloomberga, który oczekuje, że dzisiejsza publikacja EIA pokaże wzrost zapasów o 3.25 miliona baryłek.

Rynek zagraniczny w kilku zdaniach

W kontekście ropy naftowej i funta warto również zwrócić uwagę na europejską walutę. Jeżeli oczekiwania dotyczące Brexitu będą się zwiększać, wtedy może dojść również do analogicznej dyskusji w innych krajach Unii. Hipotetyczna dezintegracja UE to również systemowe zagrożenie dla europejskiej waluty. Dodatkowo, jeżeli sentyment będzie się pogarszać może wtedy dojść do fundamentalnej zmiany postrzegania euro i powrotu do koncepcji, że wzrost awersji do ryzyka zwiększa presję na EUR. Jeżeli takie podejście zaczęłoby dominować na rynku, wtedy wyraźnym beneficjentem stałby się dolar, który zyskiwałby zarówno do euro, jak i funta. To mogłoby wyraźnie zwiększyć prawdopodobieństwo dojścia EUR/USD do okolic 1.05, zwłaszcza że ten ruch mógłby zostać przyspieszony łagodzeniem monetarnym ze strony EBC.

Złoty względnie stabilny

Krajowa waluta pozostaje względnie stabilna w relacji do euro, a dziś przed południem można zaobserwować nawet jej umocnienie mimo wzrostu awersji do ryzyka. Złoty rośnie także w relacji do forinta, chociaż w tym przypadku ruch jest głównie spowodowany sugestiami ze strony węgierskiego wiceszefa banku centralnego na temat złagodzenia polityki pieniężnej i szerszym osłabieniem się HUF. Ogólnie jednak, jeżeli sentyment będzie negatywny, to złotemu będzie trudno zyskiwać na wartości, nawet zakładając łagodniejszą politykę monetarną w strefie euro czy na Węgrzech.

Natomiast jeżeli chodzi o zachowanie funta w relacji do złotego to zdecydowanie lepiej obserwować zachowanie EUR/GBP niż GBP/USD. Euro powinno rosnąc w relacji do funta w perspektywie Brexitu, ale ten ruch będzie prawdopodobnie znacznie mniejszy niż aprecjacja dolara w relacji do funta. Stad, nawet gdyby doszło do spadku kabla w okolice 1.20 i tak za brytyjską walutę trzeba będzie płacić prawdopodobnie powyżej 5.00 złotych.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: