Nowości

Komentarz walutowy z 24.05.2016

, autor:

Marcin Lipka

Kolejne wypowiedzi przedstawicieli Fedu zwiększają szansę na podwyżkę stóp procentowych w USA. Po nowych sondażach Brexit staje się coraz mniej prawdopodobny. Złoty pozostaje pod wyraźną presją. Czy ścieżka ograniczenia deficytu będzie łagodniejsza, niż pokazano w kwietniowym Programie Konwergencji?

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 16.00: Sprzedaż nowych domów w USA za kwiecień (szacunki: 523 tys., odczyt sezonowo wyrównany, annualizowany).

Kolejne komentarze ze strony przedstawicieli Fedu

Mimo że większość uczestników rynku czeka na piątkowe komentarze Janet Yellen, warto zwrócić uwagę, że w ostatnich godzinach kolejnych dwóch przedstawicieli FOMC zabrało głos, na temat przyszłego poziomu stóp procentowych w USA.

Wystąpienie Jamesa Bullarda w Pekinie tradycyjnie przyjęło formę długiej prezentacji, w której zostały porównane argumenty Fedu dotyczące szybszego zacieśnienia monetarnego (relatywnie silny rynek pracy, inflacja bliżej 2%, zmniejszające się zagrożenia z globalnej gospodarki) i te, które bierze pod uwagę rynek, wyceniając wolniejsze tempo podnoszenia stóp procentowych (słabszy realny wzrost gospodarczy i niskie oczekiwania inflacyjne).

Choć w podsumowaniu Bullard nie wypowiedział się jednoznacznie, która ścieżka jest według niego bardziej prawdopodobna, to jednak wydźwięk samego wystąpienia pokazuje, że przedstawiciel FOMC z St. Louis przychyla się do tego, że w gospodarce amerykańskiej jest pełne zatrudnienie, co powinno wywołać presję wzrostową na wynagrodzenia, a przez to podwyższyć również inflację. Jest to więc silny argument do podniesienia stóp procentowych.

Optymistycznie w kontekście gospodarki USA wypowiadał się również Patrick Harker. Szef Fed z Filadelfii przedstawił nawet badanie sugerujące, że kwietniowy odczyt „payrollsów” na poziomie 160 tys. był spowodowany przez niską temperaturę. Wyrównanie danych o kwestie pogodowe przez Filadelfijski oddział Rezerwy Federalnej pokazuje, że gospodarka wykreowała w minionym miesiącu 229 tys. miejsc pracy.

Harker stwierdził również, że do końca bieżącego roku, „będą prawdopodobnie dwie lub może nawet trzy podwózki stóp procentowych w USA”. Przez pewien czas kwestie Brexitu również były interpretowane jako element, który mógłby przesunąć zacieśnianie monetarne. Jednak zarówno Bullard, jak i Harker stwierdzili, że brytyjskie referendum nie powinno mieć wpływu na decyzję FOMC.

Podsumowując, wypowiedzi członków Rezerwy Federalnej, od szeroko omawianego przez nas wystąpienia Rosengrena w dniu 13 maja, układają się w jedną całość. Przedstawiciele Fedu przygotowują rynek na podniesienie stóp procentowych w czerwcu bądź w lipcu. Nawet jeżeli piątkowe wystąpienie Janet Yellen nie będzie tak jednoznaczne, jak ostatnie komentarze jej współpracowników, to i tak rynek powinien się spodziewać zacieśnienia monetarnego w najbliższych dwóch miesiącach.

Kolejny sondaż sprzyjający funtowi

Minione dni to dobra passa przeciwników Brexitu oraz zwolenników brytyjskiej waluty. W nocy został opublikowany kolejny sondaż, który zmniejsza ryzyko opuszczenia Unii przez Wielką Brytanię. W telefonicznym badaniu przygotowanym przez ORB i Daily Telegraph, 55% opowiada się za utrzymaniem status quo, a 43% widziałoby UK poza strukturami EU.

Ciekawostką jest również fakt, że nastąpiły spore zmiany wśród starszych wyborców. Jeszcze w marcu tylko 34% emerytów popierało pozostanie w Unii, a 62% opowiadało się za Brexitem. Teraz sytuacja się odwróciła. 52% ankietowanych powyżej 65 roku życia jest za pozostaniem Wielkiej Brytanii w EU, a 44% przeciwko.

Na sondaże pozytywnie reaguje funt, wzmacniając się od połowy maja do koszyka walut wchodzących w skład wymiany handlowej Wielkiej Brytanii o około 2 procent. Zdecydowanie bardziej spektakularny jest natomiast ruch w relacji do złotego. Para GBP/PLN wzrosła przez nieco ponad tydzień o 20 groszy. W tym przypadku nałożyły się dwa ruchy – globalne osłabienie polskiej waluty i szerokie umocnienie brytyjskiej.

W tym momencie impulsy z pozytywnych sondaży powinny jednak nieco wyhamować, zwłaszcza że im bliżej referendum będziemy (23 czerwca), tym strach na rynku powinien rosnąć, nawet jeżeli przewaga przeciwników Brexitu utrzyma się na bezpiecznym poziomie.

Złoty słaby i zmienny

W okolicach godziny 10.00, złoty testował kilkumiesięczne rekordy słabości. Para EUR/PLN przekroczyła 4.4500, a USD/PLN brakowało jedynie półtora grosza do granicy 4.00. Później, dzięki poprawie sentymentu globalnego, sytuacja się nieco uspokoiła, co można było również zaobserwować na tureckiej lirze, czy węgierskim forincie. Złoty prawdopodobnie pozostanie bardzo wrażliwy, zarówno na czynniki lokalne, jak i globalne.

W kontekście obaw agencji ratingowych dotyczących dyscypliny fiskalnej, warto zwrócić uwagę na dzisiejszy wywiad z wiceministrem finansów Leszkiem Skibą, w gazecie „Dziennik Gazeta Prawna”. Dziennikarze „DGP” zwrócili uwagę, że w kwietniowej aktualizacji Programu Konwergencji (APK) deficyt ma spaść pomiędzy 2017 a 2019 rokiem z 2.9%, do 1.3% PKB. Jest to szybciej niż sugestie Komisji Europejskiej (o 0.5 punktu procentowego każdego roku), z którymi zresztą obecna administracja się nie zgadza i raczej skłania się do tempa w graniach 0.25 punktu procentowego.

Leszek Skiba mówi jednak, że „APK pokazuje pewną przestrzeń fiskalną do decyzji politycznych, które nie zostały podjęte. Nie wiemy co z wiekiem emerytalnym, co z kwotą wolną, obniżką VAT i innymi decyzjami o charakterze średniookresowym, które mogą się pojawić później”. Podsekretarz Stanu w MF twierdzi również, że „jeśli zapadną decyzje w sprawie wprowadzenia kwoty wolnej czy wieku emerytalnego, to tempo się spłaszczy. Gdybym miał się zakładać, to ten wariant jest prawdopodobny”.

Z wywiadu można więc wywnioskować, że w/w elementy mogą być jednak wprowadzone mimo negatywnego ich odbioru przez agencje ratingowe czy KE. W rezultacie niewykluczone, że dalsze poluźnienie fiskalne (zwłaszcza kwestia wieku emerytalnego) może być argumentem do dalszego obniżenia wiarygodności kredytowej Polski i tym samym gorszej wyceny PLN w średnim terminie.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: