Nowości

Komentarz walutowy z 25.05.2017

, autor:

Marcin Lipka

„Minutes” bez przełomu, ale być może tempo wygaszania luzowania ilościowego będzie nieco wolniejsze niż rynek oczekiwał. EBC nie rezygnuje z porządku wychodzenia z QE. Złoty bardziej korzysta z pozytywnego trendu globalnego do walut rynków wschodzących niż z dobrych informacji z krajowej gospodarki.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Cały dzień. Spotkanie OPEC w Wiedniu: informacje na temat przedłużenia porozumienia o ograniczeniu produkcji ropy naftowej. Konferencja podsumowująca o godzinie 17.00.

Rynek wybiera sobie informacje

Zarówno opis sytuacji gospodarczej w USA przedstawiony przez ekonomistów Fedu, jak i członków FOMC nie zaskoczył we wczorajszych „minutes”. Spowolnienie tempa wzrostu z pierwszego kwartału zostało określone jako przejściowe i oczekiwane jest przyspieszenie aktywności gospodarczej w Stanach Zjednoczonych.

Członkowie Komitetu zwracali uwagę przede wszystkim na utrzymujący się silny wzrost etatów i spadające bezrobocie. Co prawda wydatki gospodarstw domowych rosły w umiarkowanym tempie, ale jak podkreśla Fed, fundamenty podtrzymują, że wzrost konsumpcji będzie silny. Teoretycznie pozytywny w kontekście dolara i amerykańskiej gospodarki był fakt, że inwestycje zwiększyły się w pierwszym kwartale po tym, jak tylko powoli rosły przez ostatnie dwa lata. Fed natomiast podkreślił, że zarówno ogólny poziom inflacji, jak i ten z wyłączeniem paliw oraz żywności obniżył się w marcu i jest nieco poniżej 2 proc.

Ogólnie jednak „większość członków stwierdziła, że jeżeli informacje gospodarcze będą napływać zgodnie z oczekiwaniami, to niedługo odpowiednie będzie, by Komitet podjął kolejny krok, aby zmniejszyć akomodację monetarną”. To praktycznie oznacza zapowiedź podwyżki stóp procentowych w czerwcu.

Rynek jednak na publikację „minutes” zareagował osłabieniem dolara, gdyż ekonomiści Fedu przedstawili propozycję bardziej stopniowego od oczekiwań redukowania bilansu Rezerwy Federalnej. Wcześniej oczekiwano, że to tempo będzie zbliżone do tempa zapadalności poszczególnych instrumentów w bilansie, ale teraz może być nieco wolniejsze przynajmniej na początku.

To właśnie na tę informację najprawdopodobniej zareagował rynek obligacji skarbowych. Rentowności 5-letnich instrumentów spadły o około 4 pkt bazowe. Pociągnęło to również w dół dolara oraz wsparło waluty krajów rozwijających się. Ogólnie jednak połączenie podwyżek stóp procentowych i redukcji bilansu Fedu oznacza, że polityka pieniężna staje się bardziej restrykcyjna, co w dłuższym terminie teoretycznie powinno powodować odwrotny ruch – umocnienie dolara i wyższe rentowności obligacji skarbowych.

W kontekście polityki pieniężnej, ale formułowanej przez EBC warto zwrócić uwagę na wczorajsze wystąpienie Mario Draghiego. Przewodniczący władz monetarnych strefy euro odrzucił spekulacje, o możliwości podniesienia stóp procentowych przed zakończeniem programu luzowania ilościowego mówiąc, że „nie widzi powodów do odstąpienia od wytycznych przedstawianych w komunikatach oraz podczas konferencji prasowych”. Ten gołębi przekaz nie spowodował jednak osłabienia się euro.

Reasumując, rynek wyraźnie stara się szukać informacji, które wspierają bieżące osłabienie się dolara amerykańskiego natomiast ignorować ten przekaz, który jest pozytywny dla USD bądź negatywny dla euro. To wyraźnie wspiera główną parę walutowe. Takie podejście inwestorów, choć może być kontynuowane tygodniami, to jednak stwarza coraz silniejsze ryzyko odwrócenia się trendu nawet na podstawie dość błahej wiadomości.

Sprzyjające warunki dla złotego

Bieżące warunki na szerokim rynku są praktycznie idealne dla walut krajów rozwijających się. Wolniejsze od wcześniejszych oczekiwań wychodzenie przez Fed z łagodnej polityki pieniężnej połączone z kolejnymi historycznymi rekordami na amerykańskich parkietach i pozytywnym dla wielu krajów rozwojem sytuacji na rynku surowcowym powoduje, że wiele walut EM osiąga coraz wyższe wyceny w relacji do głównych walut.

Ten pozytywny trend nie omija także złotego. EUR/PLN jest obecnie notowany blisko najniższych poziomów od półtora roku. Dolarowi brakowało dziś mniej niż jednego grosza, by osiągnąć najniższy poziom od października 2015 roku. Warto także zauważyć, że poza sentymentem globalnym złotego także wspiera ustabilizowanie się sytuacji politycznej i gospodarczej w strefie euro.

Paradoksalnie natomiast stosunkowo niewiele złotemu pomagają dobre dane z polskiej gospodarki. Ministerstwo Finansów opublikowało wczoraj bardzo dobre dane o wykonaniu budżetu za pierwsze 4 miesiące roku, a sprzyjająca sytuacja na rynku pracy i optymizm wśród konsumentów sugerują dobre perspektywy dla wzrostu przynajmniej na najbliższe dwa/trzy kwartały. Złoty jednak przez ostatni miesiąc pozostał praktycznie na niezmienionym poziomie w relacji do forinta czy meksykańskiego peso, co pokazuję, że zdecydowana większość ruchów jest generowana przez zbiorcze podejście globalnego kapitału do rynków wschodzących.

 

Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: