Nowości

Komentarz walutowy z 27.03.2013

, autor:

Marcin Lipka

Jak donosi The Wall Street Journal deponenci w drugim co do wielkości banku Cypru mogą stracić nawet 80% wkładów. Nikozja może ustanowić kontrolę przepływu kapitału na lata. S&P 500 znowu rośnie i zamyka się 2 punkty od historycznych szczytów mimo przeciętnych danych makro. PKB z Wielkiej Brytanii. Polski złoty pod wpływem sytuacji globalnej.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberg'a, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 10.30 CET: PKB za czwarty z Wielkiej Brytanii (szacunki to +0.3% r/r oraz minus 0.3# k/k)

Tylko 20% wkładów pozostanie w Banku Laiki? Przepływ kapitału na Cyprze. Hossa w USA trwa.

Coraz więcej ciemnych chmur zbiera się nad wspólną walutą oraz nad samym Cyprem. Jak donosi dzisiejszy The Wall Street Journal w artykule „Cyprus Details Bank Revamp” straty deponentów mających powyżej 100 tys. euro na koncie w drugim co do wielkości banku kraju (Cyprus Popular zwanym także Laiki) mogą wynosić nawet 80%. Gazeta cytuje wypowiedź ministra finansów wyspy Michalis'a Sarris'a, który powiedział w emitowanym na antenie publicznej telewizji wywiadzie, że „kwota [zwrócona] może być 20%”. Dziennik szacuje, na podstawie danych rządowych, że zostanie utracone większość z 3.2 miliarda euro oszczędności powyżej 100 tys euro w Laiki oraz około 40% z 8 miliardów ulokowanych w największej instytucji finansowej kraju – Bank of Cyprus.

To jeszcze oczywiście nie koniec problemów. Nikozja nadal nie pozwala na otwarcie banków (decyzja kiedy to nastąpi powinna być podjęta dzisiaj) oraz nie wiadomo jak będzie wyglądać kontrola przepływu kapitału na wyspie. Bloomberg przytacza analogiczne przykłady kryzysów bankowych na Islandii oraz w Argentynie. Reykjavik, podobnie jak teraz Nikozja, zapewniał, że wszelkie restrykcje zostaną zniesione niezwłocznie, ale w rezultacie część z nich pozostała do dziś (np. po 5 latach nadal nie można wymienić na zagraniczną walutę zapadających obligacji denominowanych w koronach. Środki muszą być reinwestowane w lokalnej walucie. Stąd powstał alternatywny rynek walutowy gdzie euro kosztuje 220 koron zamiast oficjalnych 160). Sprawa na Cyprze może być jeszcze bardziej skomplikowana, gdyż kraj dzieli wspólną walutę więc kontrola na poziomie wymiany nie wchodzi w grę (np. poprzez znaczne zaniżenie wartości lokalnego pieniądza jak to miało miejsce w Argentynie). Jakie rozwiązanie zostanie przyjęte na pogrążonej kryzysem wyspie powinniśmy się dowiedzieć w najbliższych dniach.

Zamieszaniem w Europie nie przejmuje się amerykańska giełda. Wczoraj znowu osiągnęliśmy historyczne rekordy na indeksie Dow Jones, a S&P 500 zatrzymał się niecałe 2 punkty od szczytów z 2007 roku. Widać, że hossa przyciąga na rynek coraz więcej kapitału, a wszelkie korekty wykorzystywane są do zajmowania długich pozycji (np. czynniki globalne czy też gorsze od prognoz odczyty makro jak to miało miejsce wczoraj). Tani pieniądz, relatywnie silna gospodarka oraz ciągłe przekraczanie historycznych szczytów (Dow Jones) powinno utrzymywać bycze nastroje przez kolejne miesiące.

PKB z Wielkiej Brytanii

Funt nie wykazuje w ostatnich dniach większej chęci do silniejszych ruchów. Poruszamy się w granicach wartości 1.5200 i raczej nie zmienią tego dzisiejsze dane makro ze Zjednoczonego Królestwa. Niewykluczone, że będziemy musieli poczekać na zmienność do następnego wtorku, kiedy to otrzymamy PMI z Wielkiej Brytanii. Coraz wyżej za to wspinamy się na GBP/PLN. Kolejny opór w granicach 5 złotych wydaje się być w zasięgu (zwłaszcza jeżeli kryzys w Strefie Euro będzie się przedłużać, co będzie powodować dalszy spadek EUR/GBP, a w konsekwencji wzrost GBP/PLN).

Złoty coraz słabszy

Ponownie na polskim złotym otwieramy się około 1 grosz powyżej kursów z poprzedniego poranka. Osłabienie w stosunku do euro nie jest silne, ale konsekwentne. Niewykluczone, że jeszcze przed świętami będziemy mili okazję na test poziomu 4.2000 (zwłaszcza przy kolejnych pesymistycznych doniesieniach z Cypru).

Zaczynają się potwierdzać informacje Gazety Wyborczej (więcej info na ten temat zamieściłem w poniedziałkowym komentarzu) o dyskusji na temat referendum w sprawie euro. Premier Tusk powiedział wczoraj, że popiera rozwiązanie, aby dodać zapis do konstytucji, że o finalnej dacie przystąpienia kraju do Strefy Euro zadecydują wyniki referendum. Skąd taka nagła zmiana podejścia? Czy obecne deklaracje mają jedynie podłoże lokalne, czy też jest to element negocjacji z partnerami europejskimi powinniśmy się już niebawem dowiedzieć.

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD

Kurs EUR/USD 1.2850-1.2950 1.2950-1.3050 1.2750-1.2850
Kurs EUR/PLN 4.1600-4.2000 4.1600-4.2000 4.1700-4.2100
Kurs USD/PLN 3.2200-3.2600 3.2000-3.2400 3.2500-3.2900
Kurs CHF/PLN 3.4000-3.4400 3.4000-3.4400 3.4100-3.4500

Spodziewane poziomy kursu GBP/PLN w zależności od GBP/USD

Kurs GBP/USD 1.5150-1.5250 1.5250-1.5350 1.4950-1.5050
Kurs GBP/PLN 4.9100-4.9500 4.9300-4.9700 4.8900-4.9300

Technicznie EUR/USD: szorowanie pod 4 miesięcznych minimach nadal preferuje tendencję spadkową z celem w okolicach 1.2700. Zamykanie krótkich pozycji powinno być rozważane dopiero powyżej 1.3000.

Wykres

Technicznie EUR/PLN: ponownie próbujemy wybijać się z kanału trendu bocznego. Jeżeli uda się przekroczyć ostatnie szczyty (w granicach 4.1900) możliwe jest wtedy wybicie w okolice 4.2300. Przekroczenie 4.2300 może dać sygnał do ruchu nawet w granice 4.3000. Scenariusz alternatywny czyli spadki poniżej 4.1500 jest obecnie mało prawdopodobny.

Wykres

Technicznie USD/PLN: jesteśmy coraz bliżej osiągnięcia celu czyli poziomu 3.2700 (50% zniesienia Fibonacciego). Jeżeli uda się go przekroczyć następny do 3.30 (szczyty z połowy listopada 2012) oraz granice 3.33-3.35. Scenariusz alternatywny to krótkie pozycji ale dopiero przy zamknięciu się kursu poniżej 3.20.

Wykres

Technicznie CHF/PLN: utrzymanie się kursu powyżej 3.4000 nadal preferuje scenariusz wzrostowy. Cel tego ruchu można wyznaczyć na okolice 3.4800 (50% zniesienia Fibonacciego).

Wykres

Technicznie GBP/PLN: na funcie korekta nie zniosła kursu poniżej poziomu 4.8500 więc byki są nadal faworyzowane. Cel obecnego ruchu to okolice 5.0000. Scenariusz alternatywny to spadek poniżej granicy 4.8500, gdzie przewagę powinni zdobyć inwestorzy grający na wzmocnienie się PLN.

Wykres

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: