Nowości

Komentarz walutowy z 27.07.2017

, autor:

Marcin Lipka

Dolar wyraźnie stracił na wartości po wczorajszym komunikacie z Rezerwy Federalnej, chociaż przekaz ze strony członków FOMC był bliski oczekiwaniom. Nowe minima franka w relacji do euro. EUR/PLN w przedziale 4.25-4.26. Polska waluta traci zarówno do węgierskiej, jak i czeskiej.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.30: Czerwcowe dane o zamówieniach na dobra trwałe w USA (szacunki: +3.7% m/m; z wyłączeniem środków transportu +0.4% m/m),
  • 14.30: Cotygodniowe odczyty nowych zasiłków dla bezrobotnych w USA (szacunki: 240 tys.).

Presja na dolara po komunikacie z FOMC

Uczestnicy rynku czekali wczoraj na komunikat z Rezerwy Federalnej. Trudno było się po nim spodziewać jakiegoś wyraźnego przełomu, gdyż ostatnio wielu przedstawicieli FOMC zabierało głos, a dodatkowo lipcowe posiedzenie nie zawierało ani nowych projekcji makroekonomicznych, ani nie kończyło się konferencją prasową.

Rynek jednak bardzo gwałtownie zareagował na doniesienia z Fedu. W ciągu godziny EUR/USD poszybował prawie 100 pipsów przesuwając się do okolic 1.1740. Równie gwałtowny ruch w tym czasie zanotowały obligacje skarbowe. Rentowności o 5-letnim okresie zapadalności zanurkowały 6 pkt bazowych. Dodatkowo po kolejnych godzinach EUR/USD jeszcze ustanowił nowe 2.5-letnie rekordy w okolicach 1.1780.

Tak silne ruchy mogłyby sugerować, że komunikat stał się zdecydowanie bardziej gołębi od oczekiwań. Praktycznie jednak zmiany w przekazie z FOMC były symboliczne, a element, który można „winić” za osłabienie dolara pojawił się w części opisującej bieżącą sytuację, a nie przyszłe działania Rezerwy Federalnej. Komitet w czerwcu pisał, że „inflacja z wyłączeniem paliw i żywności porusza się nieco poniżej 2-procentowego celu”. Teraz ten fragment brzmi, że inflacja z wyłączeniem paliw i żywności obniżyła się i porusza się poniżej 2-procentowego celu”. Zmiana jest oczywiście widoczna, ale ona odzwierciedla fakty, o których rynek jest świadomy, bo te dane przecież zostały opublikowane. Nawet jeżeli opis można odebrać nieco gołębio to jednak ruch w tak znacznej skali wydaje się nieuzasadniony.

Z kolei na końcu komunikatu, gdzie FOMC sugeruje zwykle kolejne ruchy nastąpiła raczej jastrzębia zmiana. Komitet teraz spodziewa się normalizacji bilansu Fedu „relatywnie szybko”, a w czerwcu termin został określony jako „w tym roku”. Relatywnie szybko prawdopodobnie oznacza, że decyzja może zostać ogłoszona już we wrześniu.

Ogólnie więc informacje, które napłynęły wczoraj z FOMC raczej należy odebrać jako neutralne, a nawet jeżeli uznamy, że opis inflacji mógł być nieco mniej gołębi to i tak nie był to powód do gwałtownego ruchu osłabiającego dolara. Nerwowa reakcja rynku może jednak oznaczać, że jego uczestnicy są nadal bardzo negatywnie nastawieni do USD, co zwiększa szanse, że wszelkie niekorzystne dla dolara informacje (zwłaszcza sugestie ze strony członków Fedu) mogą powodować nienaturalnie silne zmiany.

EUR/CHF testuje najwyższe poziomy od uwolnienia kursu przez SNB

Już wczoraj w naszym drugim komentarzu zwracaliśmy uwagę na wyraźne osłabienie się franka. Dziś rano ono się jeszcze pogłębiło i EUR/CHF przekracza przed południem 1.1200. Są to najwyższe poziomy od momentu uwolnienia kursu przez Szwajcarski Bank Narodowy (SNB) w połowie stycznia 2015 roku.

Powody osłabienia franka pozostają niezmienione. Zmniejsza się atrakcyjność szwajcarskiej waluty jako „bezpiecznej przystani”, gdyż ryzyko rozpadu strefy euro wyraźnie zmalało w ostatnich miesiącach. Dodatkowo rośnie szansa na wychodzenie z ultra łagodnej polityki pieniężnej przez EBC, a SNB, ze względu na brak presji inflacyjnej i nadal zbyt silny kurs waluty, nie powinien zmieniać swojego nastawienia przez najbliższe kilka kwartałów. Frank więc powinien pozostawać nadal pod wyraźną presją.

Złoty słaby na tle regionu

Złoty stabilizuje się w przedziale 4.25-4.27 za euro. Z kolei spadki USD/PLN czy CHF/PLN mogą sugerować, że sytuacja na PLN jest stosunkowo dobra. Faktycznie jednak kondycja krajowej waluty jest dość słaba. Złoty jest o włos (0.2 proc) od 4-miesięcznych minimów do forinta oraz testuje najniższe poziomy w tym roku w relacji do korony czeskiej.

Za względna słabość polskiej waluty odpowiadają głównie krajowe czynniki polityczne. Trudno oczywiście dokładnie ocenić ich wpływ, ale wynosi on w tym momencie około 1.5-2.0%. Gdybyśmy więc nie mieli do czynienia z podwyższoną temperaturą sporu politycznego to notowania franka znalazłyby się dziś już w okolicach 3.73-3.75 zł.

 

Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: