Nowości

Komentarz walutowy z 27.10.2016

, autor:

Marcin Lipka

Brytyjskie PKB powyżej konsensusu, ale poszczególne składowe mogą pokazywać pogorszenie kondycji gospodarki w niedalekiej przyszłości. Riksbank ponownie zaskakuje i spycha koronę do wieloletnich minimów zarówno do euro, jak i dolara. EUR/PLN w okolicach 4.33. Krajowa waluta wrażliwa na doniesienia zewnętrzne.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.30: Zamówienia na dobra trwałe z USA (szacunki: 0.0% z wyłączeniem środków transportu +0.2%).
  • 14.30: Nowe wnioski o zasiłki dla bezrobotnych w USA (szacunki: 255 tys.).

PKB z UK ze znakami zapytania

Na pierwszy rzut oka dane z Wielkiej Brytanii pozytywnie zaskakują. PKB w ujęciu k/k wzrosło o 0.5%, przy oczekiwaniach na poziomie 0.3%. Również w relacji rok do roku publikacja jest lepsza, niż zakładał to konsensus (+2.3% vs +2.1%). Jednak te raczej dane nieco zamazują przeciętną kondycję całej gospodarki.

Dodatni wkład do PKB miał tylko sektor usług. Natomiast produkcja przemysłowa wraz z przetwórstwem oraz budowlanka, skurczyły się o odpowiednio 0.4% i 1.4% k/k. Z tego może wynikać, że konsumenci praktycznie w ogóle nie zmienili swoich zachowań po referendum (co zresztą potwierdzały dane o sprzedaży detalicznej), ale już przedsiębiorstwa zdecydowanie bardziej pesymistycznie patrzą na kolejne kwartały.

Obecnie kluczowe jest, jak odbierze dane Bank Anglii na posiedzeniu 3 listopada. Czy głównym założeniem będzie, że konsumpcja „pociągnie” w górę inwestycje w kolejnych kwartałach, czy też obawy przedsiębiorców przełożą się na ograniczenie zatrudnienia i w rezultacie negatywnie wpłyną na wydatki gospodarstw domowych. Dyskusja na ten temat może być bardzo ważna i pokazać nastroje w BoE.

Jeżeli zaś chodzi o stopy procentowe to przed dzisiejszymi danymi szanse na cięcie były małe. Po odczycie PKB, prawdopodobnie jeszcze się zmniejszą. Warto także pamiętać, że wtorkowe komentarze Marka Carneya, szefa BoE, raczej pokazywały, że w obecnej sytuacji bank centralny nie będzie dalej łagodził polityki pieniężnej. Ogólnie dzisiejsze dane są pozytywne dla szterlinga w krótkim okresie. Natomiast w perspektywie kilku najbliższych miesięcy stosunkowo niewiele zmieniają i dopiero po posiedzeniu BoE będzie można ocenić, czy presja na szterlinga rzeczywiście powinna się zauważalnie zmniejszyć.

Riksbank cały czas ekstremalnie gołębi

Chociaż Szwedzki Bank Centralny od wielu kwartałów prowadzi bardzo łagodną politykę pieniężną, to jednak co jakiś czas i tak potrafi zaskoczyć jeszcze bardziej akomodacyjnym podejściem, niż można było tego oczekiwać.

Dziś właśnie mieliśmy do czynienia z taką sytuacją. Mimo że stopy procentowe pozostały na niezmienionym poziomie (minus 0.5%), to Riksbank zdecydował się przedłużyć obietnicę ich niepodnoszenia o kolejne 6 miesięcy, czyli do początku 2018 roku. Dodatkowo z szacunków makroekonomicznych wynika, że mogą one zostać jeszcze obniżone od minus 0.6%.

Z komunikat również wynika, że najprawdopodobniej do końca roku zostanie przedłużona operacja QE, a niewykluczone, że zostanie ona w przyszłości rozszerzona. Uzasadnieniem jeszcze łagodniejszego podejścia Riksbanku jest zagrożenie wolniejszym od oczekiwań wzrostem inflacji 1.4% w 2017 (we wrześniu szacowano, że będzie to 1.8% w przyszłym roku).

Korona szwedzka negatywnie zareagowała na te informacje. Para EUR/SEK wspina się już w okolice 9.8, co jest najwyższym poziomem od 6 lat. Natomiast w relacji do dolara amerykańskiego korona jest najsłabsza od początku 2009 roku. Biorąc pod uwagę utrzymywanie bardzo łagodnej polityki pieniężnej, szanse na wyraźne odrobienie strat przez SEK są na razie mało prawdopodobne.

Wrażliwy złoty

Dziś mamy kolejny dzień wzrostu rentowności obligacji na rynku globalnym. Niemieckie instrumenty skarbowe o zapadalności 10 lat dochodzą do 0.15%. Rosną również rentowności amerykańskich obligacji. W związku z tym trudno się dziwić, że wzrosty są także widoczne na krajowym rynku długu. Ogólnie jednak jest to raczej dostosowanie do bieżącej sytuacji globalnej niż gorsze postrzeganie krajowego rynku.

Wydaje się jednak, że wielu uczestników rynku nie podziela tego poglądu. Być może również niektóre strategie carry trade zamykają pozycje przy wyraźniejszym wzroście zmienności na rynkach wschodzących. W rezultacie wrażliwość złotego na ruchy globalne jest dość spora i powoduje, że zachowanie krajowej waluty jest względnie nerwowe. Nie oczekujemy jednak, by przełożyło się to na jakiś wyraźniejszy i bardziej fundamentalny trend osłabienia PLN, zwłaszcza że przedłużenie QE przez EBC powinno jednak ograniczać wzrosty rentowności na rynkach bazowych strefy euro.

 

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: