Nowości

Komentarz walutowy z 28.07.2015

, autor:

Marcin Lipka

Kolejny element zamieszania z Grecji. Wierzyciele rozpoczynają negocjacje z Atenami. Do mediów trafia jednak nagranie, z którego wynika, że były minister finansów chciał wprowadzić alternatywną walutę poprzez włamanie do systemu podatkowego. Utrzymująca się presja na waluty surowcowe. Złoty stabilny w relacji do euro, ale zauważalnie silniejszy do franka.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 15.00: Indeks S&P/Case-Shiller pokazujący zmianę cen na rynku nieruchomości w USA (szacunki +5.6% r/r).
  • 15.45: Wstępne odczyty usługowego PMI z USA (szacunki: 55 punktów).
  • 16.00: Nastroje konsumentów w USA (szacunki: 100 punktów).

Były grecki minister finansów ponownie w centrum uwagi

Dziś rozpoczynają się negocjacje pomiędzy wierzycielami a Grecją, które pozwolą na uruchomienie środków pomocowych z programu stabilizacyjnego strefy euro (ESM). Jednak to nie one przykuwają dziś najwięcej uwagi, ale ujawniony przez gazetę Ekathimerini plan wprowadzenia alternatywnego systemu płatniczego przez byłego ministra finansów Hellady.

Początkowo grecka prasa zamieściła jedynie fragmenty rozmowy, ale później nagranie zostało udostępnione przez londyński „think tank” (OMFIF), a transkrypt całości zamieszczono także na stronach „Financial Times”. W nieformalnej rozmowie zarejestrowanej 16 lipca brał udział między innymi Norman Lamont, były minister finansów Wielkiej Brytanii.

Największą uwagę przykuwa fakt, iż jeszcze przed formalnym przejęciem przez Syrizę władzy, Varoufakis i Tsipras myśleli o przygotowaniu alternatywnego systemu walutowego. Miał on być potrzebny, gdyż wygrana obecnej koalicji w wyborach da mandat obecnemu rządowi do prowadzenia twardych negocjacji z wierzycielami, a hipotetyczne wyjście ze strefy euro sparaliżuje system obecny bankowy.

Problem jednak polegał na tym, że Varoufakis chciał przeprowadzić całą operację poprzez włamanie się ze swoimi kolegami do komputerowego systemu podatkowego. Na podstawie unikalnych numerów wszystkich podatników chciał skonstruować alternatywny system walutowy, który pozwoliłby na funkcjonowanie kraju z ominięciem systemu bankowego.

Były minister finansów Grecji mówił, iż taka operacja była konieczna, gdy on sam nie miał dostępu do systemu, gdyż był on pod kontrolą wierzycieli (MFW, EBC, KE). Komisja Europejska wydała jednak około południa oświadczenie, iż „nie kontroluje greckiego systemu podatkowego”.

Miesiąc temu, w artykule „Równoległa waluta to jedyne lekarstwo dla Grecji. Zadziała?”, przedstawiliśmy szczegółowo analogiczny plan. Oczywiście wtedy szczegóły tej sytuacji nie były znane, ale biorąc pod uwagę nagłe zerwanie negocjacji przez Tsiprasa, sugerowaliśmy celowe doprowadzenie do impasu w rozmowach.

W tym momencie nasuwa się następujące pytanie: czy obecny wyciek może wpłynąć na negocjacje lub zmienić ich rezultat? Jest to całkiem prawdopodobne. Już teraz zaufanie pomiędzy stronami jest minimalne, ale gdy okazuje się, iż Grecy posuwają się do tak „alternatywnych” metod zarządzania krajem, trudno w ogóle mówić o jakichkolwiek porozumieniach.

Interesująca będzie również reakcja społeczeństwa greckiego. Czy uzna, że negocjacje Syrizy zakończyły się porażką i doprowadziły system bankowy do bankructwa ze względu na skrajne pomysły Syrizy? A może uzna Varoufakisa za bohatera sprzeciwiającego się rządom wierzycieli?

Reakcja wewnątrz strefy euro jest łatwiejsza do przewidzenia. W tym momencie trudno nawet oczekiwać, że sojusznicy Grecji będą patrzeć ze zrozumieniem na pomysły obecnego gabinetu, łamiącego wszystkie zasady wspólnego obszaru walutowego. To oczywiście powoduje większe trudności w wypracowaniu konsensusu, a kwestia wyjścia Grecji ze strefy euro może powrócić nawet przed jesienią.

Waluty surowcowe pod presją

Od połowy czerwca ropa Brent spadła o 18%. Ma to negatywny wpływ na waluty krajów uzależnionych od eksportu surowców. Skala tej przeceny jest jednak uzależniona od kondycji poszczególnych gospodarek, ich polityki monetarnej oraz skali powyższego uzależnienia.

W ciągu półtora miesiąca rosyjski rubel stracił ponad 11% w stosunku do amerykańskiego dolara. Mniej, choć jak na waluty rozwinięte i tak dużo, spadły na wartości norweska korona oraz dolar kanadyjski.

Przeceny powyższych walut będą prawdopodobnie nadal pogłębiane, zwłaszcza gdy będziemy zbliżać się do jesieni. Rosnąca podaż surowców energetycznych wynikająca z chęci utrzymania dominującej pozycji przez kraje skupione wokół Arabii Saudyjskiej, rekordowo wysokie zapasy ropy w USA, oczekiwane zwiększenie eksportu przez Iran i stosunkowo niewielki wzrost popytu sugerują, iż nawet w ciągu kilku tygodniu możemy zobaczyć test dołków ropy, zanotowanych na początku roku. To będzie powodować dalszą przecenę walut surowcowych, a zwłaszcza rubla.

Zagraniczny rynek walutowy w kilku zdaniach

Do obrazu rynku walutowego dość sporo zamieszania wnoszą w ostatnich dniach przecieki. W piątek były to tajne publikacje ekonomistów Fedu, które powinny być negatywne dla dolara. Dziś natomiast, plany administracji Tsiprasa wpływające negatywnie na klimat negocjacyjny z wierzycielami i zwiększające prawdopodobieństwo Grexitu, co jest złym sygnałem dla euro. Rynek powinien się jednak chwilowo „oczyścić” z tych zewnętrznych wpływów i w najbliższych dniach skupić się na posiedzeniu Rezerwy Federalnej oraz danych o PKB za drugi kwartał z USA.

Frank wyraźnie tańszy

Złoty w relacji do euro jest nadal stabilny i notowania w granicach 4.11-4.13 powinny utrzymać się w najbliższych godzinach. Krajowa waluta jest jednak znacznie mocniejsza w stosunku do franka, za którego trzeba obecne płacić w okolicach 3.87.

Nie było konkretnego powodu osłabienia się CHF na rynku globalnym. W pewnym stopniu może ono wynikać z faktu przeprowadzenia interwencji walutowych przez SNB w ostatnich tygodniach. Również brak wyraźniejszej aprecjacji franka w czasie kulminacji kryzysu greckiego, utrzymujące się ujemne stopy procentowe oraz ujemne rentowności obligacji, zaczęły skłaniać część inwestorów portfelowych do opuszczenia tej „bezpiecznej przystani”, gdyż ich scenariusz dalszego wzmacniania się franka nie przebiega zgodnie z planem.

Obecna sytuacja zmniejsza więc wyraźnie szanse na wzrost CHF/PLN powyżej granicy 4.00, natomiast zwiększa prawdopodobieństwo utrzymania się franka w granicach 3.80-3.90 złotego.

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.0950-1.1050 1.0850-1.0950 1.1050-1.1150
Kurs EUR/PLN 4.1200-4.1600 4.1200-4.1600 4.1200-4.1600
Kurs USD/PLN 3.7200-3.7600 3.7600-3.8000 3.7000-3.7400
Kurs CHF/PLN 3.9000-3.9400 3.9000-3.9400 3.9000-3.9400

Spodziewane poziomy kursu GBP/PLN w zależności od GBP/USD:

Kurs GBP/USD 1.5450-1.5550 1.5350-1.5450 1.5550-1.5650
Kurs GBP/PLN 5.8000-5.8400 5.7600-5.8000 5.8400-5.8800

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: