Nowości

Komentarz walutowy z 28.07.2017

, autor:

Marcin Lipka

Frank kontynuuje bardzo silną przecenę. Szwajcarska waluta w relacji do europejskiej traci od początku tygodnia 3 proc. wartości. Lepsze od oczekiwań dane ze strefy euro. Złoty nadal pozostaje słaby w relacji do euro czy do forinta. CHF/PLN poniżej 3.75.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.30: Wstępne dane o PKB za II kw. z USA (szacunki: 2.7% k/k w ujęciu zanualizowanym; ostatnia aktualizacja modelu GDPNow Rezerwy Federalnej z Atlanty pokazuje 2.8% k/k.

Silna wyprzedaż franka

Jeszcze wczoraj przed południem EUR/CHF był notowany poniżej granicy 1.12. Dziś natomiast za jedno euro trzeba płacić już prawie 1.14 franka. W ciągu 24 godzin wartość szwajcarskiej waluty w relacji do europejskiej zmniejszyła się o niespełna dwa procent. Warto także zauważyć, że minionej dobie nie napłynęły żadne informacje ze Szwajcarii w kontekście polityki monetarnej czy interwencji walutowych SNB. Z tego wynika, że ruch został zainicjowany przez siły rynkowe, co nawet może oznaczać zmianę nastawienia do franka na kolejne miesiące.

Charakterystycznym elementem dla zachowania się szwajcarskiej waluty jest także poruszanie się w nagłych, silnych ruchach mimo braku danych makroekonomicznych. Oznacza to prawdopodobnie, że w tych momentach musi bardzo wyraźnie zmniejszać się popyt na CHF, a instytucje, które liczyły na aprecjację franka są zmuszane przez siły rynkowe do zamknięcia pozycji, co potęguje jego przecenę helweckiej waluty.

Poza tym rynek także może się obawiać, że SNB będzie starać się wykorzystać obecną sytuację do dalszego osłabiania CHF i poprzez kolejne komunikaty (o braku zmian w polityce pieniężnej i interwencjach w razie konieczności) w sposób prawie naturalny doprowadzić EUR/CHF do okolic 1.20. Choć mała jest szansa by te zmiany były tak szybkie, jak w ostatnich godzinach, ale słabość franka powinna nam towarzyszyć przez dłuższy czas.

Dobre dane ze strefy euro przed odczytami z USA

Rano napłynęły względnie dobra dane z francuskiej gospodarki za drugi kwartał. PKB wzrosło o 1.8% r/r przy konsensusie na poziomie 1.6% r/r. Był to dodatkowo najlepszy odczyt od niespełna 6 lat. Składowe PKB także są stosunkowo pozytywne – dodatnia kontrybucja pochodziła z konsumpcji, inwestycji oraz handlu zagranicznego, a ujemna ze spadku zapasów.

Minimalnie powyżej rynkowych oczekiwań były także dane z Hiszpanii. PKB wzrosło w relacji rok do roku o 3.1% przy konsensusie na poziomie 3.0% r/r. Po południu natomiast uwaga rynku skupi się na publikacjach ze Stanów Zjednoczonych.

Jeszcze wczoraj konsensus ekonomistów dotyczący PKB za drugi kwartał był na poziomie 2.5% (ujęcie anualizowane). Dziś wzrósł on do 2.7%, a model GDPNow Rezerwy Federalnej podniósł szacunki z 2.5% do 2.8% k/k. Warto jednak pamiętać, że wstępne dane często odbiegają wyraźnie od finalnych odczytów.

Dodatkowo sama specyfika odczytów – publikowanie odsezonowanych danych k/k i pomnożenie ich przez cztery (anualizowanie) – powoduje duże ryzyko wyraźnego odchylenia się od szacunków. Co ciekawe jeszcze dziś ma zostać ogłoszona rewizja danych za lata 2014-2016 więc rynkowi może zabrać więcej czasu niż zwykle by ocenić dzisiejsze odczyty. Również więc reakcja na walutach może być względnie chaotyczna, a nawet niespójna z danymi za bieżący kwartał.

Złoty pozostaje słaby

Niskie notowania franka czy dolara na rynku globalnym mogą nieco wypaczać ocenę kondycji złotego. Ogólnie jednak polska waluta pozostaje słaba. EUR/PLN jest od rana notowane jest w przedziale 4.25-4.26, a para PLN/HUF ponownie testowała przed południem okolice 71.5, czyli 4-miesięczne minima.

Popołudnie na EUR/PLN nie powinno przynieść wyraźniejszych zmian. Jeżeli zaś chodzi wpływ odczytów z USA, to największy wpływ powinien być na parze USD/PLN. Biorąc jednak pod uwagę znaczny poziom niepewności co do odczyty (wstępne dane, rewizje za poprzednie kwartały) trudno określić finalny kierunek dolara nawet biorąc pod uwagę ostatnie podwyższenie szacunków przez ekonomistów.

Osłabienie się franka w relacji do euro (około 3 proc. od początku tygodnia) powoduje również wyraźną presję na parę CHF/PLN. Przed południem jej notowania są już poniżej poziomu 3.75. Szwajcarska waluta powinna nadal być względnie słaba (szczegóły w poprzednich akapitach), chociaż tempo jej deprecjacji prawdopodobnie będzie znacznie wolniejsze i przedzielone większymi korektami niż obserwowaliśmy to w ostatnich dniach.

 

Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: