Nowości

Komentarz walutowy z 28.10.2016

, autor:

Marcin Lipka

Coraz większe szanse na szersze porozumienie w sprawie czasowego ograniczenia wydobycia ropy naftowej. Dane o PKB z USA ważne, ale liczyć się będą głównie składowe tego wzrostu a nie tylko odczyt nagłówkowy. Złoty cały czas dość słaby w relacji do głównych walut.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.30: Odczyt PKB z USA za trzeci kwartał (szacunki: +2.6% k/k w ujęciu zanualizowanym).

Coraz większe szanse na porozumienie

Na rynku ropy naftowej cały czas dominują dwa podstawowe tematy. Po pierwsze dyskusja na temat szans zawarcia porozumienia dotyczącego obniżenia wydobycia tego surowca na posiedzeniu OPEC pod koniec listopada, a po drugie dane o zapasach w USA.

Początek tygodnia nie był wyjątkowo korzystny dla zwolenników wzrostu WTI czy Brent. Podczas weekendu pojawiły się doniesienia dotyczące możliwości wycofania się Iraku z porozumienia, a także API podało, że zapasy ropy w USA wzrosły bardziej od oczekiwań. Druga część tygodnia zaczęła jednak przechylać szalę na drugą stronę. Szerzej obserwowane tygodniowe dane Departamentu Energii pokazały zarówno kurczenie się zapasów ropy, jak i paliw. Była to pozytywna informacja dla WTI czy Brent, mimo że częściowo odpowiadał za to niższy, niż oczekiwano import, a nie np. dalsze ograniczenie produkcji w USA.

W kontekście przyszłego porozumienia warto także zwrócić uwagę na wczorajsze doniesienia Reutersa, że OPEC może obciąć wydobycie od najwyższego poziomu o około 4%. Nawet biorąc pod uwagę wyłączenie z tego porozumienia Iranu, Libii czy Nigerii, będzie to oznaczać ograniczenie produkcji o ponad milion baryłek dziennie.

W ostatnich godzinach agencje informacyjne donoszą, że podczas technicznego spotkania OPEC zaplanowanego na najbliższych weekend w Wiedniu, odbędą się również rozmowy z Brazylią, Kazachstanem i Rosją. To ważny punkt dla Kartelu, gdyż akurat te dwa pierwsze kraje miały zwiększyć wydobycie w najbliższych miesiącach. Jeżeli to nie nastąpi, to działania OPEC w większym stopniu powinny wpłynąć na utrzymanie cen na obecnym poziomie lub nawet przesunięcie ich do środkowych poziomów przedziału 50-60 USD za baryłkę.

Ogólnie więc cały czas oczekujemy, że do końca listopada powinna zostać podjęta decyzja przynajmniej o czasowym (prawdopodobnie na 6 miesięcy) ograniczeniu globalnej produkcji o około 1 miliona baryłek. Jeżeli taka skala zmniejszenia produkcji zostanie ogłoszona, powinno to być pozytywną informacją dla tego surowca, a także walut krajów eksportujących ropę naftową, czyli rosyjskiego rubla, meksykańskiego peso, kanadyjskiego dolara czy norweskiej korony.

PKB z USA

Dziś poznamy odczyt PKB z USA za trzeci kwartał br. Konsensus rynkowy, przedstawiany przez agencję Bloomberg, zakłada wzrost na poziomie 2.6% k/k w ujęciu zanualizowanym. Model GDPNow Rezerwy Federalnej z Atlanty pokazuje wartość 2.1%. Można ocenić, że publikacja w przedziale tych dwóch szacunków powinna być względnie neutralna dla dolara.

Poza pierwszą reakcją na odczyt nagłówkowy rynek powinien się dość szybko zagłębić w szczegółach danych PKB. Ważne będzie czy konsumpcja prywatna była w stanie wygenerować wkład na poziomie przynajmniej 1.5-2.0 pkt proc. Równie ważne będzie, czy wreszcie odbije się komponent inwestycji, który przez trzy kwartały z rzędu kontrybuował ujemnie do wzrostu gospodarczego. Jeżeli odpowiedź na oba pytania będzie twierdząca, to dolar prawdopodobnie utrzyma swoje ostatnie wzrosty.

Optymistyczne dane z USA powinny także zwiększyć prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych i tym samym również podnieść rentowności obligacji skarbowych. To z kolei może być negatywne dla walut rynków wschodzących, a zwłaszcza tych, które w znacznym stopniu finansują się w USD. Mogłoby to więc pogłębić np. presję na turecką lirę i prawdopodobnie zobaczylibyśmy nowe historyczne szczyty na USD/TRY.

Ograniczona presja na złotego

Cały czas widać, że przetasowania na europejskim rynku obligacji wywołują pewną presję na złotego. Jest ona nieco większa w przypadku krajowej waluty, niż np. w kontekście forinta. Ogólnie jednak wzrost rentowności instrumentów skarbowych w strefie euro nie powinien być katalizatorem do silniejszej wyprzedaży krajowej waluty, zwłaszcza że perspektywa polityki pieniężnej EBC jeszcze przez długi czas pozostanie łagodna, co powinno ograniczać wzrosty rentowności oraz powodować względną atrakcyjność krajowego rynku.

W odniesieniu do najbliższych godzin to wydarzeniem dnia będą odczyty PKB z USA. Głównym kanałem, przez który mogą one oddziaływać na złotego, jest para USD/PLN. Jeżeli odczyt będzie względnie wysoki (powyżej 3%) i jego składowe pokażą bardziej zrównoważony niż ostatnio wzrost (konsumpcja + inwestycje), wtedy można oczekiwać, że dolar przetestuje nawet granicę 4.00. Gorsza publikacja z USA to szansa na 1-2 groszowy spadek w wycenie amerykańskiej waluty.

 

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: