Komentarz walutowy z 29.03.2017

29.03.2017 12:23 | Marcin Lipka

Wyższe rentowności amerykańskiego długu wspierają nieco dolara, ale nadal pozostaje on względnie słaby do walut krajów rozwijających się. Funt w kontekście artykułu 50, szkockiego referendum oraz danych o pozycjach na kontraktach terminowych. Złoty traci praktycznie jedynie do silniejszej globalnie amerykańskiej waluty.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Brak danych makro, które wyraźnie wpłynąć na analizowane pary walutowe.

Dolar mocniejszy, ale nie do wszystkich walut

Wczoraj pojawiły się przynajmniej dwa elementy, które wyraźnie sprzyjały amerykańskiej walucie. Po pierwsze, wskaźnik zaufania konsumentów Conference Board wystrzelił do najwyższych poziomów od grudnia 2000 roku. Dodatkowo, jego wartość przekroczyła poziom 125 punktów, co było wartością o ponad 10 pkt wyższą od konsensusu ekonomistów. Co prawda badanie odbyło się jeszcze przed wycofaniem ustawy o ubezpieczeniach zdrowotnych z Izby Reprezentantów, ale i tak wzrost jest spektakularny.

Powyższe dane nieco pomogły podnieść rentowności obligacji amerykańskich, ale ruch był dość ograniczony i dość rozłożony w czasie. Dużo większy wpływ na ocenę przyszłych stóp procentowych przez inwestorów miał wywiad ze Stanleyem Fischerem, wiceszefem Rezerwy Federalnej. Przedstawiciel amerykańskich władze monetarnych jasno potwierdził na antenie CNBC, że nadal oczekuje jeszcze dwóch podwyżek stóp procentowych w tym roku.

Fischer także ocenił, że (według transkryptu zamieszczonego na stronach CNBC) ryzyka dla bardziej lub mniej restrykcyjnej polityki pieniężnej są „mniej więcej zbilansowane”, co może nieco zredukować spekulacje, że przy przedłużającej się dyskusji na temat zmian fiskalnych Fed zacznie powoli wycofywać się z trzech (razem z marcową) podwyżek stóp procentowych w tym roku.

Po tych komentarzach rentowności 5-letnich obligacji skarbowych wzrosły o kilka punktów bazowych, a podczas sesji azjatyckiej osiągnęły okolicę 1.98%, czyli o 8 pkt bazowych więcej, niż przed danymi o nastrojach konsumentów. Również EUR/USD spadał do okolic 1.0800. Jednak silniejszy dolar, również w relacji do franka czy jena, wcale nie przełożył się na zauważalne osłabienie walut rynków rozwijających się. Hinduska rupia jest dziś najmocniejsza do dolara od półtora roku, a większość walut EM traci stosunkowo niewiele do USD i wzmacnia się do franka (np. złoty).

Może to pokazywać cały czas bardzo silny, pozytywny sentyment w relacji do gospodarek EM. Częściowo wspominał o tym Stanley Fischer, który był pozytywnie zaskoczony dobrą kondycją krajów rozwijających się w środowisku rosnących stóp procentowych w USA.

Wychodzenie z Unii rozpocznie się dziś

Na popołudnie zaplanowanie jest przekazanie przez Wielką Brytanię Radzie Europejskiej dokumentów, dotyczących formalnego wniosku o opuszczenie UE. Cały proces, według planów, ma trwać dwa lata. Funt przez ostatnie godziny jest dość niestabilny (silne i trudne do wytłumaczenia osłabienie podczas azjatyckiej sesji oraz późniejsze odbicie), ale warto zauważyć, że ostatnia kumulacja negatywnych sygnałów dla szterlinga, może ułatwić jego odreagowanie w niedalekiej przyszłości.

Wczoraj dowiedzieliśmy się, że Szkocja formalnie poprosi Londyn o ponowne referendum w sprawie niepodległości. Przedstawiciele Unii Europejskiej dodatkowo domagają się, żeby Wielka Brytania zapłaciła rachunek za opuszczenie Wspólnoty na kwotę 60 miliardów euro (Financial Times w październiku wyliczył tę kwotę na 20 miliardów euro). W minionym tygodniu CFTC opublikowała dane pokazujące, że inwestorzy spekulacyjni zajęli rekordową ilość pozycji nastawionych na spadek szterlinga w relacji do dolara. Fakt ten, w połączeniu z kumulacją negatywnych informacji, może jednak powodować, że część uczestników rynku zacznie je zamykać, oceniając, że trudno będzie utrzymać trend tylu niesprzyjających dla szterlinga wiadomości. To z kolei może być impuls do silniejszego odreagowania notowań GBP, również w relacji do PLN.

Test dla złotego

Można stwierdzić, że dzisiejsza sesja na złotym jest pewnym rodzajem testu. W związku ze wzrostem rentowności amerykańskiego długu oraz umocnieniem dolara, krajowa waluta powinna tracić na wartości. Osłabienie PLN jest jednak ograniczone i traci on praktycznie jedynie do dolara. EUR/PLN porusza się blisko rocznych minimów, a frank czy funt są słabsze.

Pokazuje to, że złoty, podobnie jak inne waluty rynków wschodzących, o których wspomnieliśmy w poprzednich akapitach, jest nadal w bardzo dobrej kondycji. Zwiększa to szansę, że również w kolejnych dniach sytuacja PLN pozostanie korzystna, a dopiero większe odreagowanie będzie efektem szerszego pogorszenia sentymentu na rynkach rozwijających się.

 


Zapisz się do newslettera walutowego

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Zobacz również:

28.03.2017 | 15:24

Popołudniowy komentarz wideo z 28.03.2017

Rentowności amerykańskiego długu ponownie spadają, co powoduje presję spadkową na dolara. Niska w...

28.03.2017 | 15:18

Popołudniowy komentarz walutowy z 28.03.2017

Szkocki parlament głosuje nad referendum niepodległościowym dzień przed uruchomieniem Artykułu 50...

28.03.2017 | 12:32

Komentarz walutowy z 28.03.2017

Nadal nie jest jasne, który plan zmian podatkowych będzie przedmiotem dyskusji w Kongresie. Wypow...

27.03.2017 | 15:25

Popołudniowy komentarz walutowy z 27.03.2017

Nastroje w największej gospodarce strefy euro coraz lepsze. Dolar w dalszym ciągu spada na wartoś...