Nowości

Komentarz walutowy z 29.06.2016

, autor:

Marcin Lipka

Negocjacje UE z Wielką Brytanią będą prawdopodobnie długie i trudne. 70% ekonomistów oczekuje recesji na Wyspach. Francuzi, według sondaży, są przeciwko opuszczeniu Unii, ale nie sprzeciwiają się samemu referendum. Złoty korzysta z lepszego sentymentu, ale wzrosty PLN raczej będą ograniczone.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.00: Wstępne dane o inflacji dla Niemiec (szacunki: +0.3% r/r oraz +0.2% m/m).
  • 14.30: Dochody i wydatki Amerykanów (szacunki: odpowiednio +0.3% m/m oraz +0.4% m/m).
  • 14.30: Inflacja PCE z USA (szacunki: +0.2% m/m oraz +1.6% r/r).

Pozytywy i negatywy wczorajszego szczytu UE

Wczorajsze komentarze poszczególnych przedstawicieli Unii Europejskiej oraz nocna konferencja prasowa po szczycie EU z udziałem premiera Holandii Marka Rutte, szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska i przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude Junckera, daje w miarę dobry pogląd, w którym kierunku będą zmierzać negocjacje pomiędzy Unią oraz Wielką Brytanią.

Komisja Europejska, Belgia czy Francja chcą jak najszybciej doprowadzić do rozpoczęcia negocjacji wyjścia Zjednoczonego Królestwa z Unii. Z drugiej strony nieco łagodniejsze stanowisko jest reprezentowane przez Radę Europejską, Holandię, czy państwa naszego regionu. W ich opinii Wielka Brytania powinna mieć trochę więcej czasu na przygotowanie swojego stanowiska.

Ogólnie jednak, pomijając fundamentalne spory wewnątrz EU na temat głębszej/płytszej integracji, stanowisko wszystkich państw i instytucji wydaje się spójne. Wielka Brytania musi respektować podstawowe „cztery wolności” Unii, jeżeli chce zachować przywileje dostępu do wspólnego rynku. Te wolności to przepływ towarów, usług, kapitału oraz ludzi. Oczywiście Brytyjczycy zdecydowali o Brexicie przede wszystkim ze względu na nieskrępowany przepływ ludzi.

Powyższy temat będzie głównym elementem negocjacyjnym i jest bardzo mało prawdopodobne, by Bruksela ustąpiła Londynowi w tej kwestii. Z jednej strony spójna postawa Unii jest dobrą informacją dla regionu. W tym momencie większe podziały zwiększałby i tak już wysoki poziom niepewności wewnątrz UE.

Z drugiej strony, może to być negatywna informacja dla Wielkiej Brytanii i funta. Po pierwsze może wymagać od nowego konserwatywnego premiera ustępstw, na które nie będzie się mógł zgodzić. To przedłuży negocjacje i prawdopodobnie jeszcze bardziej zwiększy podziały u torysów. Przedłużanie okresu niepewności i utrzymywanie Wielkiej Brytanii pod presją może wyraźnie zmniejszyć inwestycje i konsumpcję. Cały czas należy także pamiętać o ryzyku odłączenia się Szkocji od Zjednoczonego Królestwa.

W rezultacie, nawet jeżeli inwestorzy zdecydują, że na tę chwilę ryzyko rozpadu Unii jest ograniczone, to elementy ciążące nad Wielką Brytanią pozostaną widoczne. To będzie powodować utrzymywanie się znacznej presji na funta i ograniczać prawdopodobieństwo większego odreagowania, nawet jeżeli globalne rynki odrobią większość strat.

Ponad 70% ekonomistów oczekuje recesji

Aż 71% ankietowanych przez agencję Bloomberg ekonomistów oczekuje recesji w Wielkiej Brytanii. Są oni jednak podzieleni, czy gospodarka Zjednoczonego Królestwa zacznie się kurczyć jeszcze w 2016, czy dopiero w 2017 roku. Agencja informacyjna cytuje również raporty Goldman Sachs oraz Bank of America Merrill Lynch. Według nich skumulowana redukcja przyszłego PKB wyniesie ze względu na Brexit 2.5 punktu procentowego.

Warto także brać pod uwagę, że im gorsze perspektywy gospodarcze, tym większa szansa, że Bank Anglii zdecyduje się na obcięcie stóp procentowych. Niewykluczone również, że zostanie wznowiony skup aktywów z rynku, co prawdopodobnie będzie oznaczać dalsze osłabienie szterlinga.

Wybory we Francji i referendum

Za 10 miesięcy odbędą się wybory prezydenckie we Francji. Według sondaży Marine Le Pen jest typowana na zwyciężczynię pierwszej tury wyborów, ale prawdopodobnie przegrałaby w drugiej. Poważnym elementem ryzyka jest jednak fakt, że Le Pen zapowiedziała zorganizowanie referendum w sprawie przynależności Francji do Unii w przeciągu 6 miesięcy od momentu wygrania wyborów.

Cytowany przez agencję Bloomberg sondaż TNS Sofres opublikowany w tym tygodniu pokazuje, że 45% Francuzów chce pozostać w Unii, a 33% chce ją opuścić. Choć na tę chwilę przewaga wydaje się dość spora, to jednak po Brexicie wiara w możliwości predykcyjne badań opinii publicznej jest dość ograniczona. Dodatkowo Francuzi są równo podzieleni na tych, którzy są za bądź przeciwko przeprowadzeniu referendum. Gdyby więc do niego doszło, można to uznać za kolejny element ryzyka systemowego dla regionu.

Złoty stabilny, ale ryzyka pozostają

W ostatnich godzinach główne waluty pozostają względnie stabilne w relacji do złotego. W kolejnych dniach prawdopodobnie również nie będziemy obserwować bardzo silnych zmian. Elementem pozytywnym jest fakt, że złoty nie osłabia się do głównych walut bardziej niż forint, co miało miejsce jeszcze przed brytyjskim referendum.

Z drugiej strony, ryzyka dla złotego oczywiście pozostają i to zarówno te zewnętrzne, jak i wewnętrzne. W piątek Standard & Poor’s opublikuje przegląd polskiego ratingu. W styczniu S&P twierdziło, że wiarygodność kredytowa Polski może zostać obniżona, gdy będzie zagrożona niezależność banku centralnego, bądź finanse publiczne pogorszą się bardziej, niż zakłada to scenariusz bazowy agencji. W tym momencie powyższe zagrożenia się nie materializują, więc obniżki raczej nie należy się spodziewać.

Niewykluczone jednak, że S&P zasygnalizuje ryzyka dla Polski związane z Brexitem, co może w dłuższym terminie negatywnie wpływać na rating. Ogólnie więc, nawet jeżeli najbliższe tygodnie na globalnym rynku będą względnie spokojne i inwestorzy będą czekać na rozpoczęcie negocjacji pomiędzy Wielką Brytanią i EU, przestrzeń do wzmocnienia złotego pozostanie ograniczona. Natomiast jeżeli pojawią się dowody na spowolnienie w Polskiej czy europejskiej gospodarce, to presja na złotego może szybko wrócić, nawet zanim formalne negocjacje się rozpoczną.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: