Nowości

Komentarz walutowy z 31.05.2016

, autor:

Marcin Lipka

Ankiety ekonomistów przed czwartkowym posiedzeniem EBC. Czy czeka nas wyraźne pogorszenie sentymentu globalnego w związku z osłabieniem juana? Złoty mocniejszy, mimo potwierdzenia przez GUS słabego odczytu PKB za pierwszy kwartał.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.00: Wstępna publikacja inflacji za maj z Polski (szacunki: minus 0.9% r/r).
  • 14.30: Dochody i wydatki Amerykanów (szacunki: odpowiednio +0.4% m/m oraz +0.7% m/m).
  • 14.30: Inflacja PCE z USA (szacunki: +1.1% r/r oraz bazowa +1.6% r/r).
  • 15.00: Zmiany cen na amerykańskim rynku nieruchomości według S&P/Case-Shiller (+5.11% r/r).
  • 15.45: Indeks Chicago PMI (szacunki: 50.5 punktu).
  • 16.00: Indeks nastrojów konsumentów w USA Conference Board za maj (szacunki: 96.3 punktów).

Przed posiedzeniem EBC

Jednym z głównych wydarzeń bieżącego tygodnia jest posiedzenie EBC. Trudno spodziewać się ogłoszenia w czwartek jakichkolwiek zmian w polityce pieniężnej strefy euro. Można jednak spodziewać się niewielkiego podniesienia prognoz inflacji i wzrostu gospodarczego na bieżący rok.

Względnie silny wzrost PKB (o 0.5%) w pierwszym kwartale może spowodować, że prognoza na cały rok 2016 zostanie zrewidowana minimalnie w górę. Prawdopodobnie również nie co podniesiona zostanie perspektywa inflacji, zwłaszcza że w marcu oczekiwano średniego poziomu ropy naftowej w granicach 35 USD. Ponieważ prognozy EBC są pochodną rynku terminowego, rewizja w górę powinna być znacząca. Stąd ogólny poziom inflacji będzie prawdopodobnie także nieco wyższy.

Jest jednak bardzo mała szansa, by powyższe kwestie w jakiekolwiek sposób zmieniły nastawienie do polityki pieniężnej EBC. Skup obligacji skarbowych oraz korporacyjnych na kwotę 80 miliardów euro miesięcznie będzie kontynuowany. Natomiast ujemna stopa depozytowa na poziomie minus 0.4%, prawdopodobnie zostanie utrzymana przez kolejne kwartały.

Można oczekiwać, że w najbliższych miesiącach, nastąpi redukcja oczekiwań ekonomistów dotycząca zwiększenia skali łagodzenia monetarnego. Oczywiście, jeżeli inflacja będzie się powoli podnosić, a wzrost gospodarczy utrzyma się w okolicach 1.5% r/r,

Na razie jednak, według opublikowanej wczoraj ankiety Bloomberga, 2/3 (31 z 46) badanych oczekuje, że EBC złagodzi politykę pieniężną w najbliższych miesiącach. Spodziewają się oni przede wszystkim przedłużenia operacji QE poza marzec 2017. Trzynastu twierdzi, że w kolejnych miesiącach nastąpi dalsza obniżka stóp procentowych. Natomiast pięciu przewiduje zwiększenie skali skupu aktywów z rynku.

Na razie więc, nawet jeżeli EBC nie planuje zwiększenia skali stymulacji monetarnej, Mario Draghi prawdopodobnie nie będzie chciał brzmieć zbyt jastrzębio i łagodna polityka pieniężna powinna zostać utrzymana w kolejnych kwartałach, wraz z przedłużeniem operacji QE poza pierwszy kwartał 2017.

Obawy o Chiny?

Przez ostatni rok inwestorzy przyzwyczaili się do bardzo uważnego śledzenia sytuacji na chińskiej walucie (CNY). Wynika to z faktu, iż zarówno latem zeszłego roku, jak i w pierwszych miesiącach bieżącego, deprecjacja/dewaluacja juana wywołała wyraźne zaburzenia globalne.

Przez ostatnie dwa tygodnie można było również zaobserwować systematyczne osłabianie się juana w relacji do dolara. Po części wynika to jednak z ogólnego wzmocnienia się USD na rynku globalnym. Z drugiej strony, w minionych miesiącach CNY zachowuje się dość słabo w relacji do koszyka walut, wchodzących w skład wymiany handlowej Chin. Jest on około 1% poniżej minimów osiągniętych na początku roku. Również CNY/USD jest blisko minimów ze stycznia.

W rezultacie widać, że chińskie władze pozwalają lokalnej walucie osłabiać się, chociaż te ruchy są względnie niewielkie i na razie nie wywołują wyraźniejszych zaburzeń globalnych. Obecna sytuacja różni się nieco od tej z początku roku, zwłaszcza w kontekście globalnym. Rynek surowców energetycznych zdecydowanie odbił od wieloletnich minimów, poprawiają się dane makroekonomiczne z USA, a rezerwy walutowe Chin stabilizują się na niezmienionym poziomie od kilku miesięcy, sugerując, że odpływ kapitału został zatrzymany.

Na razie więc scenariuszem bazowym nie jest wyraźne pogorszenie sentymentu globalnego, nawet jeżeli stopniowe osłabienie juana będzie postępować. Dopiero silna utrata wartości CNY (więcej niż pół procenta w ciągu dnia) sugerująca utratę kontroli nad kursem, może być elementem zauważalnie zwiększającym awersję do ryzyka na świecie.

Rynek zagraniczny w kilku zdaniach

Na dzisiejsze popołudnie zaplanowane jest dość sporo danych z USA – wydatki i dochody Amerykanów, inflacja PCE, zmiany cen domów, wskaźnik PMI dla regionu Chicago oraz nastroje konsumentów. Najważniejsze dla dolara powinny być odczyty związane z wydatkami oraz inflacja bazowa. Jednak żeby zobaczyć wyraźniejsze reakcje na USD, cała seria publikacji musiałaby być zauważalnie różna od szacunków. W przeciwnym wypadku inwestorzy będą czekać przede wszystkim na piątkowe dane z rynku pracy.

Złoty nieco mocniejszy

Od rana obserwujemy wyraźne i szerokie wzmocnienie złotego. Krajowa waluta zyskuje nie tylko do euro czy dolara, ale również do forinta. Aprecjacja PLN nastąpiła jeszcze przed danymi GUS o PKB, które pojawiły się o 10.00. Niewykluczone, że cześć inwestorów kupiła zagraniczną walutę jeszcze przed długim weekendem i świętami w USA i Wielkiej Brytanii, a dziś od rana przewagę mieli sprzedający, którzy czekali na większą płynność.

Jeżeli zaś chodzi o same dane GUS to były one mieszane. Słaby wzrost za pierwszy kwartał (3.0% r/r) został utrzymany. Natomiast widać, że popyt krajowy jest silny (wzrost o 4.1% r/r), ale znaczny wpływ miał na to przyrost zapasów. Słabo wyglądały inwestycje, ale ich ujemny wkład wyniósł jedynie minus 0.2% punktu procentowego. Najbardziej na wyniku za pierwszy kwartał zaciążył ujemny wpływ eksportu netto, który wyniósł aż minus 0.9 %. W rezultacie, biorąc pod uwagę, że w kolejnych kwartałach popyt gospodarstw domowych powinien rosnąć, inwestycje prawdopodobnie zaczną się również odbudowywać, a więc w kolejnych kwartałach wzrost powinien ponownie dążyć do przedziału 3.5-4.0% r/r.

W kolejnych godzinach złoty prawdopodobnie nie będzie już wyraźnie zyskiwał na wartości i notowania EUR/PLN powinny utrzymać się nieco poniżej 4.40. Większych zmian nie oczekujemy również na franku oraz na dolarze.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: