PKB USA nie zaskakuje, ale składowe dobre (popołudniowy komentarz walutowy z 27.07.2018)

27.07.2018 15:46 | Bartosz Grejner

Tempo wzrostu PKB w USA poniżej oczekiwań, ale składowe wskazują na solidny rozwój gospodarki. Złoty zyskuje nieco wraz z osłabieniem się dolara, ale sytuacja może się odwrócić w kolejnych godzinach.

Zapasy osłabiły PKB

Najważniejszymi danymi, na które czekał dzisiaj rynek, były te o tempie wzrostu gospodarczego USA w II kwartale. Wiadomo było, że odczyt będzie stosunkowo wysoki - konsensus rynkowy wskazywał, że PKB wzrośnie o 4,2 proc. w skali roku. Spekulowano jednak, że liczba ta może być nawet wyższa za sprawą wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa, który twierdził, że dane będą “wspaniałe”. Dwa miesiące temu, gdy użył podobnego stwierdzenia w kontekście danych z rynku pracy, okazały się one lepsze od szacunków rynkowych.

Dane Biura Analiz Ekonomicznych (BEA) wskazały jednak, że gospodarka USA rozwijała się w II kwartale w tempie 4,1 proc. (kwartał-do-kwartału, ale dane anualizowane). Rynek mógł liczyć na więcej, ale jeżeli popatrzymy na składowe PKB, to były one jednak bardzo dobre.

Kontrybucja konsumpcji (2,69 pkt. proc.) była najwyższa od III kw. 2014 r., głównie za sprawą silnego popytu na usługi. Pozytywny wpływ (1,06 pkt proc.) do PKB zanotował także eksport netto, który dodał najwięcej od IV. kw 2013 r. Ogólny poziom tempa wzrostu PKB stłumiony był jednak przez ujemną kontrybucję zapasów, która była największa od nieco ponad 4 lat (-1,00 pkt proc.).

To dopiero jednak pierwszy odczyt PKB, a BEA dokona jeszcze dwóch rewizji. Dokładniejsze pomiary zapasów mogą jednak wskazać na zmniejszenie tak dużego ujemnego wpływu i możemy mieć ostatecznie do czynienia z tempem wzrostu PKB bliższym 4,5 proc.

Dolar stopniowo umacniał się jeszcze przed pojawieniem się wspomnianych danych. Sama publikacja wywołała lekkie osłabienie się dolara. Inwestorzy mogli się nieco zawieść wzrostem PKB, stąd początkowo przytłumiona reakcja. Najważniejsze składowe PKB wskazują, że gospodarka USA rozwija się w bardzo szybkim tempie, co powinno wspierać amerykańską walutę w dłuższej perspektywie.

Silniejszą reakcję w notowaniach dolara możemy obserwować w godzinach wieczornych, kiedy bardziej aktywni będą inwestorzy amerykańscy. Jeżeli będziemy obserwować umocnienie się dolara, część wypracowanych zysków może oddać złoty. Notowania EUR/PLN znajdowały się w okolicy 4,281 ok. godz. 15, notująć niewielkie umocnienie w stosunku do dnia wczorajszego, podobnie jak w stosunku do innych podstawowych walut.

Kalendarz istotnych wydarzeń w najbliższych godzinach jest praktycznie pusty, stąd notowania złotego zależeć będą w dużej mierze od zachowania się głównej pary walutowej (euro do dolara) oraz głównych indeksów giełdowych w USA. Opublikowane dzisiaj dane mogą sugerować raczej umocnienie się dolara (spadek kursu EUR/USD) i wzrosty na giełdach. Pierwszy czynnik może wywierać presję na złotym, drugi nieco ją ograniczać. W efekcie w przypadku realizacji takiego scenariusza możemy mieć do czynienia z lekkim osłabieniem się polskiej waluty w stosunku do bieżących poziomów w dalszej części dnia.

W przyszłym tygodniu na rynku

Na kolejny tydzień zaplanowanych jest stosunkowo sporo wydarzeń, które mogą zwiększyć poziom wahań na rynku walutowym. Już w poniedziałek poznamy wstępne dane inflacji konsumenckiej w Niemczech w lipcu - mogą one z kolei dać kilka wskazówek co do poziomu inflacji w całej strefie euro. Te poznamy następnego dnia i jeżeli wskaźnik bazowy inflacji ponownie znajdzie się poniżej granicy 1,0% w skali roku (konsensus wynosi właśnie 1,0%), możemy mieć do czynienia z osłabieniem euro.

Również we wtorek napłyną dane o inflacji konsumenckiej w Polsce za lipiec. Ostatnio mieliśmy serię bardzo dobrych danych z polskiej gospodarki (m.in. produkcja przemysłowa, sprzedaż detaliczna) i kolejny pozytywny odczyt, który przekraczałby konsensus rynkowy 2,0 proc. rok do roku mógłby dać wsparcia złotemu. Choć z drugiej strony należy pamiętać, iż notowania polskiej waluty są obecnie w większym stopniu uzależnione od czynników zewnętrznych.

Tego samego dnia opublikowana zostanie także inflacja PCE w USA w czerwcu. Choć to dane już za poprzedni miesiąc, to typ inflacji, którą Rezerwa Federalna bierze pod uwagę w swoich projekcjach. W maju wzrosła ona do 2,0 proc. w skali roku, najwyższego poziomu od 6 lat. Konsensus zakłada utrzymanie tego poziomu, ale wydaje się, że już odbieganie o 0,1 pkt proc. od konsensusu może zwiększyć przedział wahań na dolarze.

Wieczorem z kolei opublikowany zostanie komunikat po posiedzeniu komitetu monetarnego Rezerwy Federalnej. Stopy procentowe na tym posiedzeniu najprawdopodobniej nie ulegną zmianie. Wzmocnić dolara natomiast mógłby stosunkowo jastrzębi ton komunikatu, biorąc pod uwagę dobre dane napływające z gospodarki USA.

W czwartek nie mniej istotne wydarzenie, tym razem dla funta. Bank Anglii może po swoim posiedzeniu podnieść główną stopę procentową z 0,5 do 0,75 proc. W związku z tym, że jest to oczekiwane przez rynek, istotne mogą okazać się oczekiwania członków brytyjskiego banku centralnego co do kształtowania się poziomu inflacji i przyszłych stóp procentowych. W kontekście dużej niepewności związanej z Brexitem i stosunkowo słabych danych z gospodarki ciężko spodziewać się pozytywnego tonu. W scenariuszu pozostawienia stóp procentowych na niezmienionym poziomie, funt może znaleźć się pod presją podażową.

Jak w każdy pierwszy piątek miesiąca, Departament Pracy w USA opublikuje raport z rynku pracy. Uwaga rynku przede wszystkim skupiona będzie na danych o poziomie przeciętnego wynagrodzenia za godzinę w lipcu. Jego wzrost powyżej 2,7 proc. w skali roku (bieżący konsensus a także poziom z czerwca) może sugerować większą presję płac na inflację, zwiększając prawdopodobieństwo szybszego zacieśniania monetarnego. Ostatecznie dolar w takim przypadku mógłby silnie zyskiwać, co mogłoby nie być z kolei takie dobre dla złotego.

 


Zapisz się do newslettera walutowego

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Zobacz również:

27.07.2018 | 12:54

Słabe dane z Francji (komentarz walutowy z 27.07.2018)

Dolar silniejszy przed publikacją PKB ze Stanów Zjednoczonych. Wzrost gospodarczy we Francji wyra...

26.07.2018 | 16:52

Co wynika z zapowiedzi EBC (popołudniowy komentarz walutowy z 26.07.2018)

Konferencja prasowa po posiedzeniu EBC nie wywołała większych zmian na euro. Polska waluta korzys...

26.07.2018 | 13:01

Cła odchodzą na boczny tor (komentarz walutowy z 26.07.2018)

Niespodziewany sukces negocjacyjny przedstawicieli UE w Waszyngtonie. Poprawa globalnego sentymen...

25.07.2018 | 15:31

Złoty w dobrej kondycji (popołudniowy komentarz walutowy z 25.07.2017)

Najistotniejszym wydarzeniem dla rynku będzie dzisiejsze spotkanie na linii USA - UE. Jeszcze prz...