Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy 12.10.2015

, autor:

Marcin Lipka

Rynek w stabilizacji po kolejnych komentarzach ze strony Fedu. Chińskie władze monetarne o zamieszaniu z sierpnia i swojej polityce. Złoty pozostaje stabilny blisko poziomu 4.22 za euro.

Chiny starają się przywrócić spokój

Po południu mieliśmy kolejne komentarze ze strony Dennisa Lockharta. Szef Rezerwy Federalnej z Atlanty powtórzył praktycznie swój przekaz z piątku, twierdząc, iż pierwsze podniesienie stóp procentowych jest możliwe zarówno w październiku, jak i grudniu. Chociaż jednocześnie stwierdził, iż do końca roku będziemy mieli jeszcze wiele danych makro, sugerując przy tym, że październik jest raczej mało prawdopodobny.

Ponieważ silne zmiany na rynkach kreują ostatnie nie tylko gospodarki rozwinięte, ale również rozwijające się warto zwrócić uwagę na przemówienie wygłoszone podczas spotkania bankierów centralnych w Limie organizowanego przez Międzynarodowy Fundusz Waluty (MFW).

W peruwiańskiej stolicy zastępca szefa chińskiego banku centralnego (PBOC) tłumaczył, co skłoniło władze w Pekinie do dewaluacji yuana w sierpniu i wywołania ogólnego poważnego tąpnięcia na rynkach. Yi Gang mówił głównie o chęci ustalania kursu lokalnej waluty przez rynek, ale nie przez władze centralne, co miałoby uchronić gospodarkę, przed nierównowagami.

PBOC jednak jasno stwierdził, że „stała deprecjacja juana byłaby niespójna z chińskimi fundamentami”. Yi Gang zwrócił uwagę, że Chiny cały czas mają „wysoka nadwyżkę handlową, która stanowi wsparcie na lokalnej waluty”.

Przedstawiciel władz monetarnych również odniósł się do odpływu kapitału z Chin, który między innymi był widoczny w danych o rezerwach walutowych. PBOC zwrócił uwagę, na fakt, iż „firmy zredukowały swoje finansowanie w zagranicznej walucie i spłacały zagraniczne zadłużenie”, „krajowe przedsiębiorstwa zwiększyły operacje zabezpieczające” w związku z zamieszaniem na rynku walutowym, a także „gwałtownie zwiększyły się inwestycje zagraniczne”.

Z przemówienia Yi Gang jednak można również odnieść wrażenie, że Pekin raczej tłumaczy się z zamieszania, które wywołał i sprawia wrażenie, jakby nie chciał jego powtórzyć, cytując między innymi chęć utrzymywania odpowiedniej polityki pieniężnej i fiskalnej, a także cały czas dobre odczyty makroekonomiczne oraz chęć przeprowadzania reform strukturalnych.

Jest więc duże prawdopodobieństwo, że wyraźniejsze ruchy na junie w najbliższych miesiącach się nie pojawią, a opinie niektórych uczestników rynku o dojściu pary USD/CNY w okolice 7.00 wydają się w tym momencie znacznie przesadzone.

Jeżeli zaś chodzi o rynek złotego, to cały czas mamy względną stabilizację notowań. Scenariuszem bazowym jest nadal poruszanie się w granicach 4.22 za euro, a nocne dane z Chin (szczegóły w porannym komentarzu) nie powinny wyraźnie wpłynąć na zachowanie polskiej waluty.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: