Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 01.07.2016

, autor:

Marcin Lipka

Czy niska wycena funta i problemy w gospodarce Wielkiej Brytanii to jedyne konsekwencje Brexitu? Meksykańskie peso zyskuje na wartości po podniesieniu stóp procentowych. Euro w okolicach 4.40 złotego.

Brexit z konsekwencjami czy bez?

Zachowanie się globalnego rynku akcji w minionym tygodniu może sugerować, że inwestorzy globalni praktycznie w ogóle nie przejęli się negatywnymi konsekwencjami Brexitu dla światowej gospodarki. Po części to rzeczywiście może być prawda, ale optymizm na giełdach również wynika ze znacznego obniżenia oczekiwań dotyczących przyszłych stóp procentowych.

Globalni inwestorzy doszli do wnioski, że Brexit spowoduje jeszcze większą ostrożność banków centralnych w kontekście zacieśniania monetarnego. Rentowności 10-letnich obligacji skarbowych USA spadły do najniższych poziomów w historii. Podobnie zachowują się instrumenty dłużne większości krajów rozwiniętych.

W rezultacie zarządzający funduszami mając do wyboru akcje, obligacji i gotówkę. W obecnych warunkach stawiają oni na tę pierwszą opcję, gdyż dwie pozostałe zaczynają z założenia przynosić ujemny zwrot nominalnie, a przedsiębiorstwa przynajmniej jeszcze zarabiają czy płacą dywidendę. Nawet jeżeli strach o globalną gospodarkę jest większy to brak alternatyw czy mniejsze koszty finansowania dla firm redukują to ryzyko.

Trudno natomiast liczyć, że brytyjska waluta wyjdzie z tego procesu bez szwanku. Utrzymujący się rekordowo wysoki deficyt na rachunku obrotów bieżących, niestabilna sytuacja polityczna, zagrożenie rozpadem Zjednoczonego Królestwa, perspektywa trudnych negocjacji z Brukselą oraz oczekiwane złagodzenie polityki pieniężnej przez Bank Anglii powodują, że trudno znaleźć elementy, które fundamentalnie mogłyby wspierać tą walutę.

Dobry sentyment globalny wspiera także waluty rynków wschodzących. Z drugiej strony jednak największy efekt niższych stóp procentowych dość szybko wygasa i globalny rynek akcji będzie musiał znaleźć inny powód do wzrostu. Gdy to nie nastąpi to dość szybko, możemy się przekonać, że Brexit nie jest tylko problemem Wielkiej Brytanii, a również Europy czy walut rynków rozwijających się. W tym kontekście warto przypomnieć przykład Grecji, która wywoływała wielokrotnie dość poważne zawirowania, a wpływ na światową gospodarkę był znacznie mniejszy niż w przypadku Zjednoczonego Królestwa.

Próba powstrzymania spadku peso. Złoty stabilny

Meksyk, mimo że jest dość daleko od europejskich czy azjatyckich rynków rozwijających się, to może stanowić dość dobre ostrzeżenie, że względnie stabilna sytuacja może dość szybko wymknąć się spod kontroli.

Peso jest jedną z najbardziej płynnych walut. To ma swoje zalety i wady. Wadą, która objawia się od wielu miesięcy jest fakt, że wykorzystywana jest przez kapitał portfelowy jako zabezpieczenie przez ryzykiem na innych walutach krajów rozwijających się. Silne przepływu kapitału generują także pokusę destabilizacji sytuacji nawet na podstawie dość błahych powodów. Utrudniają również doprowadzenie kursu do poziomu równowagi.

Bank centralny Meksyku (Banxico) próbował już interwencji walutowych ale ich skutek był dość mizerny. Jeżeli mamy do czynienia z silnymi ruchami np. na postawie wypowiedzi jednego z kandydatów na prezydenta USA to bardzo trudno również jest określić zasięg danego ruchu.

W rezultacie wczoraj Banxico zdecydował się wyraźniej podnieść stopy procentowe. Wzrosły one z poziomu 3.75% do 4.25% przy oczekiwaniach na poziomie 4.00. Większa atrakcyjność peso w stosunku do walut krajów rozwiniętych, gdzie tak naprawdę rynkowe stopy procentowe obniżają się, a nie rosną, w połączeniu ze względnie niską inflacją mogą powodować, że wreszcie USD/MXN ustabilizuje się w okolicach 17-18, a nie będzie zmierzać w kierunku granicy 20 przy wzroście globalnej awersji do ryzyka.

Sytuacja na złotym jest dość stabilna. Znaczna część wczorajszego popołudniowego wzmocnienia została cofnięta i ponownie EUR/PLN jest notowany w graniach 4.40. Można również stwierdzić, ze ten poziom, biorąc pod uwagę ryzyka wewnętrzne i zewnętrzne, stanie się prawdopodobnie wartością bazową na najbliższe tygodnie, jeśli nie miesiące.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: