Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 01.09.2015

, autor:

Marcin Lipka

Zaskakująco słaby odczyt amerykańskiego ISM z przemysłu. Czy rynek instrumentów dłużnych uwierzył przedstawicielom Rezerwy Federalnej? Według Eurostat bezrobocie w Polsce zbliża się do rekordowo niskich poziomów.

Słaby odczyt ISM

Po godzinie 16.00 został opublikowany odczyt ISM z amerykańskiego przemysłu. Jest to jeden z najważniejszych wskaźników wyprzedzających dla gospodarki za oceanem. Odczyt był zdecydowanie gorszy od szacunków i wyniósł 51.1 punktu w porównaniu do konsensusu rynkowego na poziomie 52.5.

Słabo również wyglądają poszczególne składowe ISM-u. Subindeks produkcji obniżył się aż o 4.8 punktu do 51.7, a zatrudnienia do 51.2 z 52.7 punktu. Dodatkowo eksport pogłębił regres o 1.5 punktu i wynosi jedynie 46.5 punktu. Ogólny odczyt jest najsłabszy od ponad dwóch lat, co oczywiście może zostać wykorzystane przez część członków Fedu do opóźnienia podniesienia stóp procentowych.

Rynek obligacji wierzy członkom Fedu?

Przez ostatnie klika tygodni widać było silną korelację pomiędzy zachowaniem się rynku amerykańskich instrumentów dłużnych, akcji oraz dolara amerykańskiego. Przy zwiększonej awersji do ryzyka wszystkie wyżej wymienione aktywa traciły na wartości, a gdy sytuacja się poprawiała, ruch był odwrotny.

Ta tendencja jednak uległa poważniejszym zaburzeniom, zwłaszcza gdy spojrzymy na jakim poziomie jest obecnie S&P 500, a na jakim poziomie są rentowności 2-letnich obligacji skarbowych. Gdy przy poważnej awersji do ryzyka, która była widoczna w zeszły poniedziałek, S&P spadała w okolice 1930 punktów, rentowności 2-letnich obligacji wynosiły jedynie 60 punktów bazowych.

Wtedy także dolar był wart jedynie 87 eurocentów ( EUR/USD – 1.15). Teraz jednak, gdy ponownie widzimy zejście w okolice 1930 punktów na S&P 500, rentowności utrzymują się powyżej 70 punktów bazowych. Fakt ten także podtrzymuje notowania dolara w graniach 89 eurocentów ( EUR/USD – 1.1240).

Wycena dolara, rentowności obligacji oraz S&P 500

Wykres

  • Źródło: Bloomberg, obliczenia własne
  • Linia zielona – USD/EUR – kwotowanie odwrócone by lepiej pokazać wartość dolara do euro. Linia biała rentowności 2-letnich obligacji skarbowych w procentach. Linia żółta – kontakt na indeks S&P 500.

Mniejsza wrażliwość rynku obligacji na awersję do ryzyka może oznaczać, że inwestorzy uwierzyli sugestiom członków Rezerwy Federalnej. Twierdzą oni, iż obecnie nie ma powodów do rezygnacji z podwyżki stóp procentowych w tym roku. To także wpływa na notowania EUR/USD, który nie rośnie mimo spadku S&P 500. Korelacja pomiędzy głównym indeksem giełdowym a obligacjami oraz dolarem zaczyna więc się zmniejszać. To także może oznaczać, że EUR/USD będzie zdecydowanie bardziej podatny na spadki. Nie będzie rosnąć tak szybko, jak poprzednio w momentach awersji do ryzyka, a będzie spadać głębiej, gdy sytuacja będzie się stabilizować.

Złoty nieco słabszy

Krajowa waluta nie zareagowała na gorsze doniesienia z rodzimego przemysłu. Oczywiście, jeżeli giełdy w USA zakończą dzień na ponad 3-procentowych minusach, wtedy EUR/PLN prawdopodobnie podejdzie w okolice 4.25 na zamknięciu notowań za oceanem.

Dziś przedstawiliśmy sporo negatywnych informacji, dlatego warto zwrócić uwagę na jeden optymistyczny wskaźnik. Według Eurostatu bezrobocie w Polsce ponownie spadło i sezonowo wyrównane wynosi 7.6%. Oznacza to, że zbliżamy się do najwyższych poziomów obserwowanych tuż po przejściu szczytu koniunktury w 2008 roku.

Stopa bezrobocia w Polsce od 1997 roku

Wykres

  • Źródło: Bloomberg, Eurostat
  • Stopa bezrobocia w Polsce.

Rynek w niewielkim stopniu zwraca uwagę na poziom bezrobocia, gdyż nie jest to wskaźnik wyprzedzający gospodarkę, co zresztą dobrze potwierdza jego zachowanie przed załamaniem 2008/2009. Dalszy spadek bezrobocia nadal jest preferowanym scenariuszem, co powinno pozytywnie wpływać zarówno na płace, jak i na przyszłą koniunkturę. Nie powinno to oczywiście także oznaczać, że jesteśmy blisko sytuacji kryzysowej, a raczej jest wyznacznikiem ogólnej lepszej kondycji gospodarki i jej wyższej konkurencyjności.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: