Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 01.12.2014

, autor:

Piotr Lonczak

Także EBC musi stawić czoło taniej ropie. Rubel odrobił część strat po zanotowaniu rekordowo niskich poziomów od euro i dolara dzięki interwencji banku centralnego. Funt wzmocniony po danych. Złoty rośnie przed RPP dzięki solidnym raportom.

Silne spadki notowań ropy naftowej będą działać korzystnie na wzrost światowej gospodarki. Przecena kluczowego surowca energetycznego o ponad jedną trzecią pozwoli ograniczyć koszty oraz poprawi efektywność krajów uzależnionych od importu. Według Capital Economics spadek ceny ropy o 10 dolarów daje 0.2 - 0.3 punktu procentowego dodatkowego wzrostu globalnego PKB.

Tania ropa naftowa komplikuje jednak pracę Europejskiego Banku Centralnego. Zgodnie z najnowszymi danymi pokazanymi przez Eurostat inflacja w unii monetarnej spadła do 0.3 procent w listopadzie. To najniższy poziom od pięciu lat. Środowisko wyjątkowo taniej ropy naftowej (spadek zostanie jeszcze pewnie pogłębiony) znacznie utrudni wypełnienie celu inflacyjnego EBC, który wynosi blisko, lecz poniżej 2 procent.

Tymczasem prezes Bundesbanku Jens Weidmann określił taniejącą ropę mianem małego pakietu stymulacyjnego. Takie słowa ze strony szefa niemieckiego banku centralnego dowodzą jego niechęci wobec wykorzystania niskiej ceny ropy (skutkującej niską inflacją) za argument za uruchomieniem skupu obligacji rządowych w strefie euro.

Część komentatorów widzi tanią ropę jako przesłankę do wyjęcia najcięższej broni przez Europejski Bank Centralny, czyli pełnego quantitative easing. Znaczenie sytuacji na rynku ropy naftowej będzie zapewne dyskutowane na posiedzeniu EBC w tym tygodniu. Podczas czwartkowej konferencji prasowej po spotkaniu EBC prezes Mario Draghi zostanie poproszony o ocenę tego czynnika w kontekście stabilności cen i perspektywy QE w unii monetarnej, co w pewnym stopniu wyjaśni, czy tania ropa powinna być uwzględniana w ocenie planów EBC dotyczących dodatkowej stymulacji.

Dzisiaj euro rośnie pomimo publikacji porcji nie najlepszych raportów PMI. Zawiódł zwłaszcza raport z niemieckiego przemysłu, co potwierdza przekonanie o dosyć niestabilnym ożywieniu w najważniejszej gospodarce strefy euro. Ciągle źle wyglądają pozostałe największego gospodarki unii monetarnej – włoska i francuska (szersze spojrzenie w porannym komentarzu). W dodatku finalny odczyt PKB we Włoszech był słabszy niż pierwszy szacunek – PKB spadł o 0.5 procent rok do roku, a nie o 0.4 procent, jak informowano wcześniej.

Para EUR/USD od ponad miesiąca zachowuje się dosyć stabilnie pomimo silnych przesłanek do spadków. Konferencja prasowa Mario Draghiego po ogłoszeniu decyzji o stopach procentowych często jest czynnikiem poruszającym rynkiem. Jeżeli prezes EBC potwierdzi gotowość do użycia pełnego QE niezależnie od wątpliwości szefa Bundesbanku i ceny ropy oraz poda orientacyjne terminy (wiceprezes Vitor Constancio mówił o pierwszym kwartale 2015 roku), to euro powróci do spadków.

Dane ze Stanów Zjednoczonych potwierdziły przekonanie o sile amerykańskiej gospodarki. Chociaż indeks PMI dla przemysłu był trochę słabszy od oczekiwań, to już analogiczny wskaźnik ISM – najważniejszy miernik koniunktury za oceanem – przekroczył prognozy. Nie zmieniło to jednak dzisiejszego wyniku sesji na rynku walutowym – para EUR/USD tylko symbolicznie oddała część zysków.

Funt rośnie po danych

Brytyjska gospodarka zaskoczyła pozytywnie na dosyć ponurym krajobrazie ekonomicznym Unii Europejskiej. Indeks PMI dla sektora przemysłowego wzrósł do 53.5 wobec 53.2 poprzednio oraz przy wstępnym szacunku 53. Ten czynnik znalazł przełożenie na umocnienie funta. Kurs GBP/USD rośnie dzisiaj do 1. 5750 oraz oddala się od najniższego poziomu od września 2013 roku, który był testowany jeszcze na początku sesji.

Prezes Banku Anglii Mark Carney w minionym tygodniu powiedział, że podwyżki stóp będą stopniowe i ograniczone. Mimo tonowania nastrojów przez brytyjskie władze monetarne Bank Anglii obecnie podąża w całkowicie przeciwnym kierunku niż Europejski Bank Centralny i Bank Japonii oraz podobnie jak Rezerwa Federalna zapewne w przyszłym roku podniesie stopy procentowe. Wcześniej sądzono, że pierwsze podwyżki będą miały miejsce szybciej, lecz niezależnie od odsunięcia terminu, ten czynnik będzie dalej wspierał funta, jeżeli raporty gospodarcze będą przemawiać za zacieśnieniem polityki pieniężnej.

Rubel odbił się od dna

Po zanotowaniu najniższego poziomu w historii wobec euro i dolara rosyjski rubel po południu odrabia część strat. Ten ruch po części wynika z chęci realizacji zysków na krótkich pozycjach przeciwko rosyjskiej walucie. W dodatku pojawiły się nieoficjalne informacje o interwencji Banku Rosji na rynku walutowym. Niemniej perspektywa dalszej przeceny ropy naftowej oraz pogłębienia problemów gospodarczych popchnie rubla na niższe poziomy.

Rubel taniał dzisiaj nawet o 6.6 procent w relacji do dolara. Zgodnie z danymi Bloomberg, był to najsilniejszy spadek od 2003 roku.

PMI dla polskiego przemysłu poprawił notowania złotego przed posiedzeniem Rady Polityki Pieniężnej. Wskaźnik zaskoczył wzrostem do 53.2 wobec prognozy 51 oraz 51.2 przed miesiącem. Był to trzeci z rzędu wzrost wskaźnika. Także piątkowy raport o PKB był zadowalający. W środę RPP ogłosi decyzję o stopach procentowych. Możliwość zaskoczenia ze strony władz monetarnych w dzisiejszych okolicznościach jest bardzo niewielka.

Złoty rośnie dzisiaj w relacji do euro i dolara. Polska waluta notuje zyski także do franka (który w niewielkim stopniu przejął się weekendowym referendum; więcej w porannym komentarzu). Natomiast para GBP/PLN rośnie z powodu silnego funta, który korzysta z solidnych danych.

Postawa polskiej waluty jest zadowalająca, zważywszy na dosyć niekorzystne warunku – cięcie ratingu Japonii, słabe dane ze strefy euro i spadki na giełdach. Natomiast poprawa rynkowego sentymentu będzie czynnikiem popychającym złotego do jeszcze silniejszych zysków.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: