Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 02.04.2015

, autor:

Piotr Lonczak

Niejasne dane zza oceanu przedłużają spadkową korektę dolara. Euro rośnie mimo kontynuacji zamieszania związanego z greckim kryzysem. Złoty traci do euro oraz franka, lecz rośnie wobec dolara oraz funta.

Dane z amerykańskiego rynku pracy – po wczorajszym rozczarowaniu raportem ADP – dzisiaj zaskoczyły pozytywnie. Liczba wniosków o zasiłki dla bezrobotnych spadła do 268 tys. ­ znacznie poniżej oczekiwań analityków. W górę zrewidowano jednak odczyt z poprzedniego tygodnia do 288 tys. z 282 tys. Niemniej ciągle jest to zadowalający wynik.

Środowe dane ADP dotyczące zamiany zatrudnienia w sektorze prywatnym wypadły znacznie gorzej niż prognozy. Raport pokazał wzrost liczby etatów tylko o 189 tys. ­ zdecydowanie poniżej prognoz. Ostatnim razem zatrudnienie rosło w tempie poniżej 200 tys. w styczniu 2014 roku.

Niejasne dane dotyczące sytuacji zatrudnieniowej nie są zbyt pomocne przed piątkowym raportem dotyczącym rynku pracy. Zgodnie z prognozami zatrudnienie w sektorze pozarolniczym wzrosło o 244 tys. po wzroście o 295 tys. miesiąc wcześniej.

Tak dobry wynik – w kontekście wyraźnie słabszych raportów w ostatnich dniach (dane ISM, Chicago PMI) – może być trudny do osiągnięcia. To stawia dolara w pozycji do przedłużenia korekty spadkowej. Wyraźne ochłodzenie koniunktury może bowiem przesunąć spodziewane podwyżki stóp procentowych przed Rezerwę Federalną na bardziej odległą drugą część roku.

Także dane z sektora przemysłowego nie dają jasnych przesłanek dotyczących kondycji gospodarki. Finalne dane dotyczące zamówień na dobra trwałego użytku były słabsze niż pierwszy szacunek – o 1 procent spadły zamówienia bez uwzględnienia środków transportu wobec minus 0.4 procent raportowanych wcześniej. Z kolei dane o zamówieniach w przemyśle wypadły powyżej prognoz – wzrost wyniósł 0.2 procent miesiąc do miesiąca wobec prognozy minus 0.4 procent oraz minus 0.7 procent ostatnim razem.

Grecka niepewność

Na greckiej scenie politycznej doszło do porozumienia pomiędzy rządzącą Syrizą a opozycją. Były premier Antonis Samaras zapewnił, że poprze starania obecnego rządu Alexisa Tsiprasa ukierunkowane na pozostanie kraju w strefie euro. Większa konsolidacja greckich polityków w obliczu niebezpieczeństwa utraty płynności przez rząd jest symbolicznym postępem, chociaż nie zmienia wiele w praktyce.

Jednocześnie opublikowane przez Financial Times propozycje reform nie są zbyt przekonujące (więcej o tej kwestii w porannym komentarzu). Szef Eurogrupy Jeroen Dijsselbloem odnosząc się do projektu przedstawionego przez greckie władze, powiedział, że chociaż widać pewien postęp, to wciąż pozostaje wiele pracy do wykonania. Kraje strefy euro będą omawiać greckie propozycje w przyszłym tygodniu.

Niejasne dane dotyczące amerykańskiej gospodarki tuż przed publikacją kluczowego raportu z rynku pracy działają na niekorzyść dolara. Z kolei pewne przebłyski w kwestii greckiego kryzysu pozwoliły na odbicie euro.

Belka nie chce zmieniać celu

Prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka w wywiadzie dla dziennika „Rzeczpospolita” powiedział, że nie widzi konieczności zmiany celu inflacyjnego. Szef banku centralnego uważa natomiast, że niezbędna jest elastyczność ze strony władz monetarnych w kwestii oceny procesów cenowych – cele inflacyjne mają bowiem charakter intuicyjny – a nie ściśle naukowy.

Takie stanowisko oznacza, że Rada Polityki Pieniężnej po obniżeniu stóp procentowych do 1.50 procent (najniższego pułapu w historii) nie zamierza nadmiernie martwić się niską dynamiką cen konsumpcyjnych.

W odniesieniu do obserwowanej ostatnio aprecjacji złotego prezes NBP powiedział, że nie jest to istotny problem dla władz monetarnych. Wcześniej Marek Belka wskazał kurs EUR/PLN na poziomie 3.90 zł jako możliwy do zaakceptowania dla banku centralnego. Od czasu tego komentarza złoty zanotował silne umocnienie w relacji do europejskiej waluty.

Mieszane nastroje na szerokim rynku oraz silne euro nie pozwoliły na kontynuację spadku EUR/PLN. Złoty zyskał jednak do dolara i funta. Niemniej polska waluta pozostaje w pozycji do zysków. Aprecjacja będzie kontynuowana, kiedy sentyment wobec ryzykownych aktywów zostanie poprawiony.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: