Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 02.07.2015

, autor:

Piotr Lonczak

Porcja słabych danych z amerykańskiego rynku pracy przeceniła dolara. Grecki kryzys pozostanie w zawieszeniu do przyszłego tygodnia. Stabilizacja złotego.

Amerykański rynek pracy negatywnie zaskoczył inwestorów. Publikacje dotyczące czerwca były wyraźnie gorsze niż prognozy. Z powodu długiego weekendu w Stanach Zjednoczonych, dzisiaj pokazano comiesięczny raport z rynku pracy, podczas gdy z reguły dane są publikowane w piątki.

Zatrudnienie w sektorze pozarolniczym wzrosło o 223 tys. To wynik nieznacznie mniejszy niż oczekiwane 231 tys. Natomiast jednoznacznie źle wyglądają rewizje danych za poprzednie dwa miesiące. Najnowsze szacunki pokazały, że w poprzednich dwóch miesiącach wzrost zatrudnienia był niższy aż o 60 tys.

Także inne dane budziły mieszane odczucia. Aktywność zawodowa spadła do najniższego poziomu od blisko czterech dekad. W czerwcu było to zaledwie 62.6 procent. Ostatnim razem udział ludzi w wieku produkcyjnym w sile roboczej był równie niski w październiku 1977 roku.

Na koniec poniżej oczekiwań wypadły dane o wynagrodzeniach. Płace w czerwcu pozostały na niezmienionym poziomie w stosunku do poprzedniego miesiąca. Prognozy mówiły natomiast o wyniku plus 0.2 procent. Niewielki wzrost wynagrodzeń jest problematyczny w kontekście realizacji celu inflacyjnego przez Rezerwę Federalną. Bez wyraźnego wzrostu wynagrodzeń trudno oczekiwać utrzymania silnej konsumpcji, która dawałaby nadzieję na stopniowy wzrost inflacji.

Również coczwartkowe dane o nowych bezrobotnych rozminęły się z oczekiwaniami. Liczna osób aplikujących o pomoc socjalną wzrosła do 281 tys. To wynik wyraźnie wyższy niż przed tygodniem oraz przekraczający prognozy. Chociaż każdy wynik wyraźnie poniżej 300 tys. świadczy o utrzymaniu dobrej sytuacji na rynku pracy, to jednak szersze spojrzenie na sytuację zatrudnieniową trochę temperuje optymizm. Zwłaszcza w kontekście oczekiwań, że konsumpcja gospodarstw domowych będzie wspierać powrót inflacji do celu.

Także dane z przemysłu zawiodły. Zamówienia spadły o 1 procent wobec prognozy plus 0.2 procent. Finalny odczyt zamówień na dobra trwałego użytku również był znacznie gorszy niż przewidywania. Mimo wszystko, dzisiejsze dane nie były na tyle słabe, aby wpłynąć na oczekiwania co do podwyżek stóp procentowych. Wrześniowy termin pozostaje dalej aktualny. Niemniej raporty był wystarczające, aby osłabić dolara w sytuacji niepewnej sytuacji Grecji oraz całej strefy euro.

Czekanie na referendum

Europejscy politycy dali jasno do zrozumienia, że do czasu niedzielnego referendum nie będzie żadnych negocjacji z Grecją. To oznacza zawieszenie greckiego kryzysu do przyszłego tygodnia. Taka sytuacja dotyczy jednak tylko rynków finansowych, natomiast sami Grecy muszą zmagać się z rzeczywistością bez działającego banku centralnego.

Dzisiaj minister finansów Grecji Yanis Varoufakis zapowiedział rezygnacje, jeżeli wynik referendum będzie pozytywny dla programu pomocowego. Podobnie postąpi zapewne cały rząd Syrizy. Nie zostało to jednak jasno powiedziane.

Sondaże przed niedzielnym głosowaniem nie dają jasnej odpowiedzi, która strona przeważa. Tendencja jest natomiast pozytywna, ponieważ poparcie dla programu pomocowego rośnie (47 procent za wobec 43 procent przeciwko). Presję na greckie społeczeństwo wywierają kategoryczne deklaracje europejskich polityków, które mówią, że referendum zadecyduje, czy kraj zostanie w strefie euro.

Stabilny złoty

Słabe dane z amerykańskiego rynku pracy osłabiły dolara. Ten fakt został wykorzystany przez złotego, który odrobił trochę strat do dolara. Polska waluta była natomiast stabilna wobec pozostałych par z tendencją do umiarkowanej aprecjacji. Frank spadł nawet na moment poniżej 4 zł. Do czasu wyjaśnienia przyszłości Grecji szansa na umocnienie złotego jest niewielka. Jeśli wynik niedzielnego referendum będzie pozytywny, to złoty może pójść do góry.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: