Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 02.11.2016

, autor:

Bartosz Grejner

Słabe dane ADP o zmianie zatrudnienia w sektorze pozarolniczym w USA wywierają stosunkowo ograniczony wpływ na notowania dolara. Cena ropy WTI spada do poziomu sprzed wrześniowego porozumienia w Algierze. Polska waluta dalej pod presją podaży w związku ze słabym PMI przemysłu.

Wzrost zatrudnienia w sektorze pozarolniczym najniższy od 1,5 roku

Opublikowane dzisiaj jeszcze przed dzwonkiem otwierającym sesję giełdową w Nowym Jorku dane ADP odnośnie zmiany zatrudnienia w sektorze prywatnym wskazały na wzrost 147 tys. w październiku. To najniższy miesięczny wzrost od stycznia 2014 r. Relatywnie sporo zrewidowano natomiast dane za wrzesień: ze 154 tys. do 202 tys., co zarazem było najlepszym odczytem od lutego br.

Wzrost zatrudnienia przede wszystkim nastąpił w październiku w sektorze usług, gdzie zwiększono zatrudnienie w sumie o 165 tys. Nieco gorzej sytuacja wygląda w sektorze produkcji dóbr: nastąpił spadek o 18 tys. Największy spadek zanotowano w budownictwie, gdzie zatrudnienie zmalało o 11 tys. Pod względem wielkości przedsiębiorstw, w październiku można było zaobserwować kontynuację trendu relatywnie wyższego przyrostu zatrudnienia w większych firmach, co można by tłumaczyć mniejszym wpływem jaki wywierał globalnie gorszy sentyment na początku roku na duże firmy.

Największy wzrost zatrudnienia w październiku obserwowano w firmach liczących powyżej 1000 pracowników, gdzie wyniósł on 63 tys. Dla kontrastu, w najmniejszych przedsiębiorstwach liczących od 1 do 19 pracowników wyniósł on 14 tys. Październikowy odczyt ADP może być negatywnym sygnałem dla dolara, jednakże skala wpływu na dolara może być ograniczana przez wyczekiwanie inwestorów na dzisiejszą decyzję FOMC odnośnie stóp procentowych. Kurs pary EUR/USD znajdował się od rana przy granicy 1,11 od rana i reakcje na dane ADP była stosunkowo niewielka.

Ropa pod presją podaży

Amerykański Departament Energii opublikował dzisiaj dane nt. zapasów ropy, które zwiększyły się o 14,4 mln baryłek w minionym tygodniu, najwięcej od 34 lat. Trzeci tydzień z rzędu zwiększała się natomiast produkcja ropy, w poprzednim tygodniu o 18 tys. baryłek dziennie. Nastąpił też duży wzrost importu ropy - o 1,99 mln baryłek dziennie do 8,995 mln baryłek dziennie, najwyższego poziomu od września 2012 r.. Stanowiło to 29%-owy wzrost w stosunku do poprzedniego tygodnia.

W reakcji na raport DE ceny ropy WTI spadały nawet do poziomu 44,99 USD, oddając wszystkie zyski (ok. 7 USD) spowodowane wrześniowym porozumieniem OPEC z Algieru. Niższe ceny ropy wywierają dodatkową presję na kraje kartelu, aby osiągnąć porozumienie co do produkcji w poszczególnych państwach. Niższy ich poziom może oznaczać globalnie niższą presję inflacyjną, co może osłabić nieco dolara. Kurs pary EUR/USD w reakcji na dane dot. zapasów ropy nieco wzrósł powyżej poziomu 1,11.

Złoty kontynuuje deprecjację

Polska waluta była wyraźnie słabsza w drugiej części dnia, kontynuując poranny trend. Wpływ na to miały przede wszystkim najgorsze od ponad 2 lat dane PMI przemysłu Polski, a także nieco lepsze dane PMI dla strefy euro, niższa stopa bezrobocia w Niemczech (6,0%) oraz wyższe od konsensusu PMI sektora budownictwa w Wielkiej Brytanii. Nieco większa globalnie awersja do ryzyka (związana z wyboru w USA oraz cenami ropy) dodatkowo mogła spowodować większą skalę wyprzedaży złotego.

Po południu za euro płaciliśmy 4,33 zł, co stanowiło prawie 3 groszowy wzrost w stosunku do ceny z rana. Warta uwagi był też wzrost kursu CHF/PLN do poziomu 4,015. To najwyższa cena jaką płaciliśmy za franka od 2. września br. Dolar oscylował dzisiaj w okolicy 3,90 zł - na notowania pary USD/PLN będzie dzisiaj (i prawdopodobnie w najbliższych dniach) wpływać komunikat FOMC. W przypadku gdyby komunikat był jastrzębi, tzn. zawierał wskazanie na podwyżkę stóp procentowych w grudniu, kurs USD/PLN mógłby podążać w kierunku 3,95. W przeciwnym przypadku, kurs tej pary bliżej 3,87 wydaje się prawdopodobny.

Jutro na rynku

Dzisiaj o 19.00 polskiego czasu FOMC przedstawi decyzji odnośnie stóp procentowych w USA. Konsensus rynkowy zakłada pozostawienie stóp na niezmienionym poziomie. Prawdopodobieństwo podwyżki o 25 - 50 pb już na tym posiedzeniu jest stosunkowo niskie - wynosi 7,2%. Istotniejszy będzie zatem komunikat towarzyszący tej decyzji. Rok temu komitet wskazał w listopadzie na podwyżkę stóp na kolejnym, grudniowym posiedzeniu. W przypadku realizacji podobnego scenariusza, amerykańska waluta mogłaby ulegać aprecjacji, jednakże niepewność związana z wyborami w USA może ją ograniczać. Brak takiego jasnego komunikatu i towarzysząca temu globalna niepewność co do wyborów prezydenckich oraz nadal malejące ceny ropy mogłyby spowodować dalszą deprecjację dolara i wzrost kursu EUR/USD w kierunku 1,12.

O 13.00 rynki poznają decyzję kolejnego banku centralnego, tym razem Wielkiej Brytanii. Bank of England (BoE) przedstawi decyzję odnośnie stóp procentowych i poziomu programu luzowania ilościowego (Quantitive Easing). Konsensus rynkowy zakłada pozostawienie poziomu stóp procentowych i wartości QE bez zmian - odpowiednio na poziomach 0,25% i 435 mld funtów. W przeciwieństwie do Rezerwy Federalnej USA, BoE od razu publikuje protokół rozmów (“minutes”). Inwestorzy będą szukali w nim wskazówek odnośnie poziomów stóp procentowych w przyszłych okresach.

W sierpniu brytyjski bank centralny obniżył stopy procentowe o 25 pb do poziomu 0,25% oraz zwiększył QE z 375 mld do 435 mld funtów. Pamiętajmy ponadto, że Mark Carney, szef Bank of England, zapowiedział w połowie października w Nottingham, że BoE będzie tolerował wyższą inflację, ponad 2%-owy cel inflacyjny. W założeniu Carneya, niższy poziom stopy procentowej i zwiększone QE mają ograniczać możliwość wystąpienia wyższego poziomu bezrobocia oraz zmniejszyć szok związany z Brexitem, umożliwiając tym samym sprawniejsze dostosowywanie się brytyjskiej gospodarki. Stąd prawdopodobnie nie należy się spodziewać w “minutes” sugestii odnośnie powrotu do wyższych poziomów stóp procentowych w najbliższych okresach, które mogłyby spowodować aprecjację funta.

O 14.45 poznamy finalny październikowy odczyt PMI sektora usług dla amerykańskiej gospodarki, który zostanie opublikowany przez Markit. Konsensus rynkowy zakłada odczyt na niezmienionym poziomie 54,8, co stanowić będzie najlepszy poziom od listopada 2015 r. 15 minut później pojawią się jednak ważniejsze (w kontekście USA) dane ISM odnośnie sektora usług w październiku, które mają historycznie większy wpływ na notowania giełdowe oraz walut.

Mediana oczekiwań rynkowych wskazuje na wartość tego indeksu wynoszącą 56,0. Po sierpniowej nieoczekiwanie słabej wartości tego indeksu (51,4), we wrześniu wzrósł on znacznie powyżej konsensusu (53,0) do poziomu 57,1. W dniu jutrzejszym notowania amerykańskiej waluty będą prawdopodobnie charakteryzowały się relatywnie sporymi wahaniami, w kontekście dzisiejszej wieczornej decyzji FOMC (oraz niepewności co do wyniku wyborów w USA oraz spadających cen ropy). ISM sektora usług znacznie odbiegające od konsensusu rynkowego może spowodować dodatkowo powiększenie przedziału wahań dolara.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: