Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 03.10.2014

, autor:

Piotr Lonczak

Amerykański rynek pracy potwierdził swoją siłę, co pozwoliło dolarowi osiągnąć nowe szczyty w relacji do najważniejszych par. Funt ciągle nurkuje. Ukraina i Rosja coraz bliżej porozumienia o dostawach gazu.

Departament Pracy pokazał raport, który potwierdził przekonanie o sile ożywienia w Stanach Zjednoczonych. Zatrudnienie w sektorze pozarolniczym wzrosło o 248 tys. Był to rezultat zdecydowanie lepszy niż oczekiwane 215 tys. Co więcej, w górę zrewidowano dane za poprzedni miesiąc do 180 tys. z 142 tys. raportowanych za pierwszym razem.

Z kolei w sektorze prywatnym przybyło 236 tys. nowych miejsc pracy. Prognozy mówiły o 215 tys. nowych pracowników. W poprzednim miesiącu utworzono 175 tys. nowych stanowisk (po rewizji z 134 tys.). Stopa bezrobocia spadła do 5.9 procent. Tutaj także wynik był lepszy od prognoz, które mówiły o utrzymaniu stopy bezrobocia na poziomie 6.1 procent. Stopa bezrobocia jest najniższa od sześciu lat.

Rysą na tym obrazie jest natomiast brak wzrostu wynagrodzeń. Dzisiejszy raport mówił o zerowej dynamice przy oczekiwanym wzroście o 0.2 procent miesiąc do miesiąca oraz po plus 0.3 procent ostatnim razem.

Podsumowując – amerykański rynek pracy pozostaje na fali, co zwiększa presję na zacieśnianie polityki pieniężnej. Rezerwa Federalna w pierwszej połowie roku powinna podnieść stopy procentowe. Tak wynika z oczekiwań inwestorów oraz prognoz pokazanych przez amerykańskie władze monetarne.

Z perspektywy dolara zacieśnianie Fed i luźne nastawienie pozostałych banków centralnych oznacza marsza na wyższe poziomy. Po pokazaniu dzisiejszych danych dolar zdrożał praktycznie w relacji do wszystkich najważniejszych par. Dodatkowo pomogły jeszcze raporty o koniunkturze w usługach – zarówno ISM, jak i PMI były powyżej prognoz.

Kurs GBP/USD gościł poniżej 1.60 po raz pierwszy od listopada 2013 roku, para USD/JPY po dwóch dniach spadków podskoczyła blisko poziomu 110 – najwyższego poziomu od 2008 roku. Oczywiście najważniejsza para EUR/USD spadła do zaledwie 1.25 – najniżej od września 2012 roku. Para USD/PLN sięgnęła 3.34

Zmartwienia EBC po danych

Europejskie dane były nieznacznie lepsze od prognoz. W sierpniu sprzedaż detaliczna urosła o 1.9 procent rok do roku – czyli mocniej niż prognozowane 0.5 procent. W poprzednim miesiącu sprzedaż urosła o 0.5 procent (po koreckie z 0.8 procent). Z kolei pokazane o poranku dane o koniunkturze w sektorze usługowym w strefie euro były znacznie słabsze od prognoz. Jedynie w przypadku Niemiec zanotowano pewną poprawę – jednak po bardzo kiepskim rezultacie przemysłowego PMI ogólny obraz nadreńskiej gospodarki ulega raczej pogorszeniu. Szersze spojrzenie w naszym porannym komentarzu.

Po ogłoszeniu zasad skupu papierów zabezpieczonych aktywami inwestorzy byli rozczarowani brakiem ustalenia limitu zakupów, który mógłby być punktem odniesienia dla oceny skuteczności działań EBC. Po chwilowym niezdecydowaniu i opublikowaniu danych z USA euro pogłębiło przecenę.

Rosja i Ukraina rozmawiają

Rosja i Ukraina są coraz bliżej tymczasowego porozumienia w sprawie dostaw gazu. Kwestia nabiera coraz większego znaczenia, w miarę jak zbliża się zima. O postępach poinformował unijny komisarz do spraw energii Guenther Oettinger, który uczestniczy w rozmowach między przedstawicielami Moskwy i Kijowa.

Szkic warunków zakłada, że Ukraina będzie zmuszona najpierw uregulować zaległości względem Rosji, aby liczyć na wznowienie dostaw. Problematyczna pozostaje jednak kwestia cen, ale wygląda na to, że negocjacje idą w kierunku konsensusu. W międzyczasie pojawiły się informacje o kolejnych naruszeniach zawieszenia broni w Donbasie. Wszystko przemawia za tym, że najgorsze na Ukrainie należy już do przeszłości i ten czynnik ryzyka przestaje ważyć na ruchach kursów walut z regionu.

Funt pod presją

Po porażce niepodległościowego referendum w Szkocji miał nastać czas funta. Solidne wyniki gospodarki powinny bowiem skłonić Bank Anglii do podwyżek stóp procentowych już na początku 2015 roku. Ten czynnik był widziany jako główny motor napędowy funta.

Wbrew wcześniejszym oczekiwaniom brytyjska waluta traci – w relacji do dolara spadła do najniższego poziomu od listopada poprzedniego roku. Za przeceną sterlinga stoi popsucie danych z gospodarki – ostatnio szczególnie zawiodły indeksy koniunktury w usługach i przemyśle, niezależnie od tego, że brytyjskie raporty z perspektywy strefy euro osiągają znakomite wyniki. W dodatku komentarze przedstawicieli Banku Anglii z ostatnich dni podkopały przekonanie o szybkich podwyżkach stóp procentowych.

Złoty przed tygodniem RPP

Złoty zamyka tydzień prawie bez zmian w relacji do euro i franka. Nieoczekiwanie złoty zanotował zysk do funta – kurs GBP/PLN spadł około 0.2 procent. Z kolei dolar zyskał niemal 1.5 procent i zagościł powyżej 3.35 złotego po raz pierwszy od lipca 2013 roku.

Z polskiej perspektywy kluczowe znaczenie ma posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Władze monetarne zadecydują o obniżeniu stopy procentowej o 25 punktów bazowych i nakreślą scenariusz kolejnych cięć. Do końca roku podstawowa stopa może spaść nawet o 75 punktów bazowych.

Po kiepskich danych o produkcji przemysłowej, sprzedaży detalicznej i zatrudnieniu Rada Polityki Pieniężnej nie ma innego wyjścia niż ścięcie ceny pieniądza. W dodatku kryzys na Ukrainie – widziany przez RPP jako czynnik zwiększający zmienność polskiej waluty – traci na znaczeniu. We wrześniu to sytuacja za naszą wschodnią granicą została wskazana jako jeden z argumentów przeciwko cięciu ceny pieniądza z powodu obaw o wrażliwość kursu walutowego.

Złoty raczej nie skorzysta z gaśnięcia czynników ryzyka na wschodzie. Polska waluta znajduje się pod wpływem trendów na głównych parach walutowych, które zwiększają zmienność. W rezultacie złoty notuje dzisiaj spore straty wobec najważniejszych par. Szczególnie mocno traci w stosunku do dolara.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: