Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 05.11.2014

, autor:

Piotr Lonczak

Złoty na huśtawce po zaskakującym ruchu Rady Polityki Pieniężnej. Amerykański rynek pracy znowu powyżej oczekiwań, co rozpala apetyty przed piątkowymi danymi o zatrudnieniu i stopie bezrobocia. Uwaga przesuwa się w stronę posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego.

Czwartkowe posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego znowu będzie odbywać się w cieniu spekulacji podsycanych przez nieoficjalne doniesienia Reuters. Agencja poinformowała o niezadowoleniu części bankierów centralnych z powodu podania przez Mario Draghiego docelowego poziomu bilansu EBC. Dla przypomnienia, szef frankfurckiej instytucji powiedział, że widzi bilans na pułapie z 2012 roku, co oznaczałoby powiększenie dzisiejszego stanu aktywów o około bilion euro. Te doniesienia chwilowo wzmocniły euro w relacji do dolara. Później jednak wspólna waluta oddała z nawiązką zyski oraz zbliżyła się do najniższego poziomu od ponad dwóch lat.

EBC jutro nie zmieni parametrów polityki pieniężnej, ale Mario Draghi będzie zmuszony do odpowiedzi na wiele istotnych pytań. Po pierwsze, wspomniana krytyka komunikowania decyzji i planów EBC ze strony osób z banku centralnego jest dowodem na poważnie napiętą sytuację. Po drugie, pozostaje kwestia planu kupowania obligacji korporacyjnych. Ponad dwa tygodnie temu pojawiły się pogłoski, że EBC zamierza rozszerzyć zakres kupowanych aktywów o korporacyjne obligacje, aby wypełnić plan powiększenia bilansu o bilion euro. Teraz okazuje się, że ten docelowy poziom może być niefortunnym przejęzyczeniem Mario Draghiego, a nie planem wykutym wewnątrz Rady Prezesów.

Podsumowując, jutrzejsze posiedzenie będzie bardzo interesujące w związku ze wspominanymi powyżej kwestami. Istotne jest ponadto, czy krytyka Draghiego wychodzi tylko o Bundesbanku oraz jego naturalnych sojuszników, czy też ma ona szerszy zakres. Szansa na pełne quantitative easign w strefie euro w obliczu sporu wewnątrz EBC jest niewielka. Umocnienie euro w wyniku takiego scenariusza jest jednak mało prawdopodobne, gdyż taka sytuacja świadczy słabości instytucjonalnej unii monetarnej, co rodzi raczej dodatkowe ryzyka dla gospodarki niż korzyści.

Tymczasem dolar powiększył zyski do euro po solidnych danych z rynku pracy. Raport ADP o zmianie zatrudnienia w sektorze prywatnym był lepszy od prognoz, pokazując 230 tys. nowych miejsc pracy wobec oczekiwanych 220 tys. oraz 225 tys. (po rewizji z 213 tys.) miesiąc wcześniej. To niezły prognostyk przed piątkowym raportem z rynku pracy. Oczekiwania mówią o 232 tys. nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym w październiku po wzroście o 248 tys. miesiąc wcześniej.

Jeżeli raporty wypadną zgodnie z oczekiwaniami, to dolar dostanie kolejne argumenty do umocnienia, a jastrzębia część Rezerwy Federalnej zyska twarde dane przemawiające za podwyżkami stóp procentowych. Scenariusz umocnienia dolara zwiększają ponadto wyniki wyborów za oceanem, które oddały władzę w Kongresie Republikanom, który tradycyjnie preferują bardziej restrykcyjną politykę pieniężną.

Inne dane ze Stanów Zjednoczonych także wypadły dość dobrze. Indeks PMI dla sektora usługowego był zgodny z oczekiwaniami, nieznacznie spadając do 57.1 punktów z 57.3 punktów miesiąc wcześniej. Raport ISM dla sektora usługowego był trochę gorszy od prognoz, lecz wynik na poziomie 57.1 świadczy o sile ożywienia. Tym samym te dane są neutralne dla dolara, a dzisiejsza sesja przebiega na korzyść amerykańskiej waluty.

Złoty dostał paliwo od RPP

Rada Polityki Pieniężnej niespodziewanie pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie. To spore zaskoczenie, gdyż oczekiwane było cięcie ceny pieniądza o 25 punktów bazowych.

Konferencja prezesa NBP Marka Belki oraz komunikat RPP nie dały wiele czytelnych odpowiedzi. RPP podkreśla obawy dotyczące wzrostu gospodarczego, co zostało potwierdzone przez najnowsze prognozy NBP – przedział prognozy dla PKB został obniżony z 3.2-4.1 procent do 2.9-3.5 procent. Podobnie jest z inflacją, która zgodnie ze słowami prezesa NBP będzie w paśmie dopuszczalnych odchyleń (jeden punkt procentowy od celu 2.5 procent), lecz nie dotknie samego celu. Prezes Marek Belka powiedział ponadto, że obecnie RPP martwi się nie o inflację, ale o wzrost PKB.

Co istotne, RPP w komunikacie zaznaczyła, że dopuszcza kolejne obniżki stóp procentowych, jeżeli sytuacja będzie tego wymagała. Prezes Belka powiedział także, że szansa na obniżki istnieje. Co więcej, dzisiejsze posunięcie RPP stoi w sprzeczności z przekonaniem, które wyrażał prezes Belka podczas poprzednich konferencji o tym, że dostosowanie powinno być jak najmocniej skondensowane w czasie. Teraz widzimy, że RPP rozciąga cykl na dłuższy okres.

Dzisiaj para USD/PLN dwukrotnie próbowała przekroczyć poziom 3.40, lecz ani wczesnym popołudniem, ani po koniec sesji ta sztuka się nie udała.

Złoty reagował na konferencję bardzo dużą zmiennością. Dzisiaj brak jasnych perspektyw dla stóp procentowych czyni ten czynnik neutralnym dla kursu polskiej waluty, co oznacza przesunięcie uwagi na wydarzenia na szerokim rynku.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: