Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 06.03.2015

, autor:

Piotr Lonczak

EUR/USD pogłębia wieloletnie minima po znakomitych danych z amerykańskiego rynku pracy. Złoty został przeceniony do dolara do najniższego poziomu od 2009 roku. Polska waluta skorzystała natomiast ze słabości euro.

Amerykański rynek pracy nie zwalnia tempa. W lutym firmy w sektorze pozarolniczym zatrudniły 295 tys. nowych pracowników. Rezultat był znacznie lepszy niż prognozowane 235 tys. oraz wyżej niż 239 tys. w poprzednim miesiącu (po korekcie z 257 tys.). Stopa bezrobocia spadła do 5.5 procent z 5.7 procent przed miesiącem. Ostatnim razem stopa bezrobocia była równie niska siedem lat temu.

Z kolei zawiodły dane o wynagrodzeniach. Tempo wzrostu płac w ujęciu miesiąc do miesiąca wyniosło 0.1 procent. To wynik słabszy niż prognozowane 0.2 procent oraz wyraźnie poniżej wyniku plus 0.5 procent miesiąc wcześniej. Siła nabywcza konsumentów rośnie zatem wolniej niż oczekiwano, co może oznaczać niższą presję inflacyjną.

Niemniej dzisiejszy raport pokazał siłę ożywienia na amerykańskim rynku pracy. Zatrudnienie urosło o ponad 200 tys. już po raz dwunasty z rzędu. Ostatnim razem podobna seria miała miejsce w połowie lat dziewięćdziesiątych. W 2014 roku zatrudnienie w Stanach Zjednoczonych urosło o 3.1 miliona, co było najlepszym rezultatem od piętnastu lat.

Euro na nowych minimach

Po publikacji danych para EUR/USD pogłębiła przecenę z ostatnich dni, spadając do zaledwie 1.0861. Ostatnim razem euro było równie słabe do dolara w sierpniu 2003 roku.

W czwartek Europejski Bank Centralny przedstawił szczegóły skupu rządowych obligacji. Program zostanie uruchomiony już w najbliższy poniedziałek. Prezes Mario Draghi pytany podczas konferencji prasowej o kupowanie obligacji z negatywnymi rentownościami powiedział, że EBC jest ograniczony stopą depozytową (obecnie minus 0.2 procent). Jednocześnie szef EBC zapewnił, że QE może być rozszerzone w razie potrzeby.

Luźna polityka pieniężna EBC oraz nadchodzące zacieśnienie ze strony Rezerwy Federalnej oznaczają utrzymanie presji na parze EUR/USD. Dzisiejsze dane zza oceanu dają Fedowi bardzo silne argumenty do podniesienia stóp procentowych po raz pierwszy od 2006 roku. Test kolejnych minimów w średnim terminie jest zatem nieunikniony, niezależnie od krótkoterminowych korekt, które pojawią się po drodze.

Po serii całkiem dobrych raportów z unii monetarnej (dane o inflacji, bezrobociu oraz akcji kredytowej były lepsze od prognoz) dzisiejsze odczyty były neutralne. Zarówno produkcja przemysłowa w Niemczech oraz zrewidowane dane o PKB w strefie euro były w pełni zgodne z prognozami. Raporty nie zdołały zatem wesprzeć wspólnej waluty w obliczu publikacji faworyzujących dolara.

Złoty rośnie tylko do euro

Siła dolara na szerokim rynku znalazła odbicie w postawie pary USD/PLN. Dolar podrożał dzisiaj do 3.80 zł – ostatnim razem amerykańska waluta była równie wysoko w 2009 roku. Złoty zyskał jedynie do euro – kurs EUR/PLN spadł do około 4.12 zł. Z kolei frank i funt były stabilne blisko wczorajszych zamknięć.

Polska waluta dostała silny bodziec wzrostowy od Rady Polityki Pieniężnej, która ostatnią obniżką zakończyła cykl łagodzenia polityki pieniężnej. To stawia złotego w pozycji do umocnienia w relacji do euro, franka oraz funta. Natomiast szansa na silniejsze odreagowanie wobec dolara, niebędące krótkoterminową korektą, jest znacznie mniejsza.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: