Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 06.03.2017

, autor:

Bartosz Grejner

Wskaźnika sentix, badający nastrój inwestorów, wzrósł dla strefy euro w marcu do 10-letnich rekordów, choć jego wpływ na notowania euro bardzo ograniczony. Polska waluta poddaje się wpływowi globalnego sentymentu.

Lepszy sentyment nie tylko w strefie euro

Po spadku w styczniu o 0,8 pkt., wskaźnik sentymentu inwestorów sentix wzrósł w marcu o 3,3 pkt. do 20,7 pkt., najwyższego poziomu od 10 lat. Inwestorzy szczególnie pozytywnie oceniają bieżącą sytuację gospodarczą regionu: subindeks bieżącej oceny wzrósł również o 3,3 pkt. osiągając 6 letnie szczyty. Raport sentix zwraca także uwagę na poprawę oczekiwań dla wszystkich regionów świata, nie tylko tych rozwiniętych gospodarek.

Badani inwestorzy ocenili bieżącą krajów Ameryki Łacińskiej na najwyższym poziomie od września 2014 r. Pozytywnie ocenione zostały również kraje azjatyckie (z wyłączeniem Japonii), gdzie poziom ogólnego wskaźnika sentymentu zwiększył się do poziomu ostatnio obserwowanego w grudniu 2013 r. Z badania przeprowadzonego wśród 1081 inwestorów (269 z nich instytucjonalnych) wynika, iż nie ma obecnie bliskich zagrożeń dla tej dobrej koniunktury w gospodarkach.

Wpływ tych pozytywnych danych na euro był jednak ograniczony. Wspólna waluta nadal pozostaje w większej mierze pod wpływem wydarzeń politycznych (wybory we Francji) niż danych dotyczących gospodarki strefy euro. Euro w relacji do dolara, po początkowym wzmocnieniu się do 1,064 na EUR/USD, z powrotem spadło poniżej granicy 1,06 do poziomu ok. 1,057, by przed godziną 15 znowu wrócić do poziomu 1,06. W ostatnich dwóch tygodniach obserwujemy stosunkowo niewielki zakres wahań tej pary, która oscyluje wokół wspomnianej granicy 1,06.

Z jednej strony euro osłabia wspomniana niepewność polityczna oraz łagodna polityka monetarna prowadzona przez Europejski Bank Centralny, a z drugiej dolar wyraźnie nie aprecjonuje w związku z brakiem szczegółów planowanych cięć podatków oraz zwiększenia wydatków infrastrukturalnych w USA. Stabilnie też od połowy stycznia zachowuje się relacja dolara do jena japońskiego - para USD/JPY poruszała się w tym okresie w przedziale pomiędzy ok. 112 a 115. W związku z tym, indeks dolara (DXY), choć powoli wzrasta od początku lutego, znajduje się nadal ponad 2 pkt od szczytów z początku stycznia (obecnie 101,6 pkt.).

Złoty nieco słabszy

W obliczu braku nowych danych makroekonomicznych dotyczących Polski, na notowania złotego wpływ mają przede wszystkim czynniki zewnętrzne. Polska waluta była w nieco gorszej kondycji po południu w porównaniu z porannymi notowaniami, choć przedział wahań był nieznaczny. Euro w relacji do złotego (EUR/PLN) drożało z 4,30 do 4,31, podczas gdy GBP/PLN zbliżyło się z powrotem do granicy 5,00. Dominacja notowań złotego przez czynniki zewnętrzne (takie jak najbliższe posiedzenie Fedu czy wybory we Francji) prawdopodobnie będzie się powtarzała w tym tygodniu biorąc pod uwagę brak publikacji istotnych danych. Wyjątkiem może być środowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, które może nieco zwiększyć przedział wahań złotego, lecz zmiana komunikatu nie jest spodziewana, stąd ostateczny wpływ powinien być ograniczony.

Najważniejsze wydarzenia w tym tygodniu

We wtorek Europejski Urząd Statystyczny (Eurostat) opublikuje dane tempa wzrostu PKB strefy euro w IV kwartale minionego roku. Wstępne szacunki z połowy lutego wskazały na wzrost na poziomie 1,7% r/r oraz 0,4% k/k, podczas gdy oczekiwano o 0,1 pkt proc. więcej w obu przypadkach. Konsensus rynkowy obecnie zakłada odczyty zgodne z pierwszym. Biorąc pod uwagę, że tempo wzrostu w ostatnich pięciu kwartałach mieściło się w wąskim przedziale 1,5% - 1,8% r/r, kolejny odczyt nie powinien przynieść niespodzianek i w efekcie najprawdopodobniej nie wpłynie na wycenę euro.

Tego samego dnia o 14.30 Biuro Analiz Ekonomicznych (BEA) przedstawi dane o bilansie handlowym USA w styczniu. Choć w grudniu deficyt w bilansie zmniejszył się z 45,7 mld do 44,3 mld dol., to nadal jest to poziom bliski 10-miesięcznych maksimów (46,96 mld dol.). Grudniowy bilans pokazał też, iż nadal w słabszej kondycji znajduje się bilans w obrocie towarami. W ostatnich trzech miesiącach 2016 r. przeciętny deficyt towarowy zwiększył się o 2,6 mld dol. - import dóbr wzrastał przeciętnie o 3 mld dol. podczas gdy eksport zaledwie 0,4 mld dol. Mediana oczekiwań rynkowych wskazuje, iż ogólny poziom deficytu może pogłębić się w styczniu do 48 mld dol., największego jego poziomu od sierpnia 2015 r. Biorąc pod uwagę ostatnie wahania dolara, mogłoby to wytworzyć dodatkową presję na amerykańską walutę i wpłynąć na jej osłabienie.

W środę zakończy się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej i około południa poznamy decyzję w sprawie stóp procentowych. Zarówno konsensus rynkowy jak i sama Rada nie spodziewa się zmiany ich poziomu na marcowym posiedzeniu (czy w dalszej części roku). O 16.00 odbędzie się również konferencja prasowa po decyzji RPP. W związku, iż nie nastąpiły nieoczekiwane wydarzenia makroekonomiczne, które mogłoby spowodować zmianę nastawienia członków Rady, komunikat po decyzji prawdopodobnie będzie miał bardzo ograniczony wpływ na złotego, którego notowania w większej mierze mogą być dyktowane przez sentyment globalny w tym tygodniu niż lokalny. Wprawdzie tempo inflacji przyspieszyło, ale jak sama Rada zauważyła w lutowym komunikacie jest to wynikiem wzrostu cen surowców energetycznych, których wpływ na inflację powinien stopniowo wygasać; ponadto inflacja bazowa nadal pozostaje na stabilnym poziomie.

W czwartek rynek czeka prawdopodobnie najważniejsze wydarzenia tygodnia, czyli decyzja Europejskiego Banku Centralnego odnośnie poziomu stóp procentowych oraz programu skupu walut. EBC prowadzi obecnie bardzo łagodną politykę monetarną, w której skład wchodzi również comiesięczny skup aktywów w wielkości kilkudziesięciu miliardów euro. Według ostatniego komunikatu, EBC ma go prowadzić do grudnia 2017 lub dłużej jeżeli nie będzie widocznej stałej poprawy ścieżki inflacyjnej zbieżnej z celem inflacyjnym.

Choć tempo wzrostu inflacji konsumenckiej (CPI) w ostatnich miesiącach wzrosło, to z wyłączeniem stosunkowo zmiennych cen energii oraz żywności wskaźnik ten utrzymuje się na podobnym poziomie od ponad 2 lat. W związku z tym prawdopodobnie nie należy się spodziewać, aby EBC zmienił swoje stanowisko odnośnie programu skupu walut lub poziomu stóp procentowych. Choć w okolicach publikacji decyzji (13.45) oraz konferencji (14.30) możemy się spodziewać zwiększenia poziomu wahań w notowaniach euro, ostatecznie zmiana wyceny wspólnej waluty może być niewielka.

W piątek z kolei jeszcze przed południem na rynek napłyną istotne dane dla brytyjskiej waluty. Biuro Statystyki Narodowej (ONS) opublikuje styczniowe dane o produkcji przemysłowej, w tym przetwórstwa przemysłowego oraz budownictwa. W grudniu wzrost ogólnego wskaźnika produkcji pozytywnie zaskoczył rynki, kiedy okazało się iż nastąpił 4,3%-owy r/r wzrost podczas gdy oczekiwano 3,2%. Charakteryzujące się największym udziałem przetwórstwo przemysłowe zanotowało również 4%-owy wzrost, choć oczekiwano 1,8%.

Konsensus rynkowy wskazuje na utrzymanie wysokiego tempa wzrostu w styczniu, tj. na poziomie 3,3% w przypadku ogólnego wskaźnika produkcji przemysłowej oraz 3% w przypadku przetwórstwa. Należy jednak zauważyć, iż dane o produkcji poddają się stosunkowo istotnym wahaniom, stąd prawdopodobieństwo, iż ostateczny odczyt będzie oddalony od konsensusu jest większe niż w przypadku np. inflacji, co dodatkowo zwiększyć może reakcję i wahania funta w okolicy publikacji.

W piątek o 14.30 z kolei Biuro Statystyki Pracy (BLS) opublikuje lutowy raport o rynku pracy w USA. Poza bieżącymi wydarzeniami polityczno-gospodarczymi w USA, to właśnie to wydarzenie może mieć największy wpływ na notowania dolara w tym tygodniu i następnym. Poznamy między innymi dane o stopie bezrobocia, której 4,8%-owy poziom jest tylko o 0,2 pkt proc. wyższy od listopadowych 9-letnich minimów. Największe zainteresowanie rynków mogą natomiast przykuć dane o zmianie przeciętnego wynagrodzenia oraz zmianie zatrudnienia w sektorze pozarolniczym.

Średnie wynagrodzenie godzinowe zawodziło oczekiwania rynkowe trzy miesiące z rzędu, rzucając nieco cienia na ogólna dobra kondycję amerykańskiego rynku pracy. W listopadzie spadło ono o 0,1% miesiąc-do-miesiąca, w grudniu nastąpił wzrost o 0,2% a w styczniu o 0,1%. Mediana oczekiwań rynkowych wskazuje obecnie na wzrost przeciętnego godzinowego wynagrodzenia o 0,3% - w przypadku odczytu na takim poziomie lub wyższym, dolar mógłby zyskiwać na wartości. W styczniu zatrudnienie w sektorze pozarolniczym wzrosło o 227 tys., co było 52 tys. powyżej oczekiwań oraz 70 tys. powyżej styczniowego poziomu. Odczyty z ostatnich ośmiu miesięcy mieszczą się w przedziale 142 tys. - 292 tys. - dane za lutym w tym przedziale prawdopodobnie będą zatem stosunkowo neutralne dla dolara.


Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: