Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 06.10.2015

, autor:

Piotr Lonczak

Dolar słabnie ze względu na spadek prawdopodobieństwa podwyższenia stóp procentowych przez Rezerwę Federalną. Kiepskie dane z nieniemieckiego przemysłu nasilają spekulacje o możliwości powiększenia skupu aktywów przez Europejski Bank Centralny. Złoty stabilny po poniedziałkowym umocnieniu.

Kolejne rozczarowanie niemieckimi raportami. Dane o zamówieniach w przemyśle wypadły zdecydowanie poniżej oczekiwań. W sierpniu zamówienia niespodziewanie spadły o 1.8 procent, wobec prognozy plus 0.5 procenta. Miesiąc wcześniej dane pokazały spadek zamówień o 2.2 procent. W relacji rok do roku zamówienia urosły o 1.9 procent.

Najświeższe dane z niemieckiej gospodarki pokazują niekorzystny wpływ zamieszania na rynkach wschodzących. Hamowanie Chin oraz pozostałych krajów z tej kategorii, znajduje niekorzystne odbicie w oczekiwaniach niemieckich firm. Stąd pogorszenie indeksów koniunktury oraz spadek zamówień. Dodatkowym balastem jest skandal w sektorze motoryzacyjnym dotyczący Volkswagena (dane jeszcze nie uwzględniają skandalu).

Pewnym pocieszeniem jest natomiast fakt, że dane dotyczące zatrudnienia, wynagrodzeń oraz konsumpcji są stosunkowo dobre. Dlatego silne hamowanie niemieckiej gospodarki jest mało prawdopodobne, ponieważ popyt wewnętrzny zniweluje wpływ niekorzystnych czynników zewnętrznych.

Każde potknięcie europejskiej gospodarki, będzie wykorzystywane jako argument za tym, aby Europejski Bank Centralny zwiększył skalę stymulacji monetarnej. Strefa euro pozostaje pogrążona w stagnacji oraz inflacji wróciła do negatywnego poziomu. Dodatkowym balastem jest słabość rynków wschodzących. W takich okolicznościach wypełnienie celu inflacyjnego przez EBC (blisko 2 procent), jest mało prawdopodobne bez większego wsparcia dla gospodarki ze strony władz monetarnych.

Podwyżki się oddalają

Dane o handlu zagranicznym w Stanach Zjednoczonych pokazały, że silny dolar pozostaje obciążeniem dla wzrostu gospodarczego. Deficyt handlowy wzrósł w największym tempie od pięciu miesięcy. W sierpniu zwiększył się aż o 15.6 procent do 48.3 mld dolarów wobec 41.8 mld dolarów miesiąc wcześniej. Import wzrósł o 1.2 procent, podczas gdy eksport zmalał o 2 procent.

Taka sytuacja stawia Rezerwę Federalną w kłopotliwym położeniu. Wcześniej słabiej od oczekiwań wypadł raport z rynku pracy (zatrudnienie urosło tylko o 142 tys. wobec 203 tys. prognozowanych). Również dane z sektora przemysłowego pozostawiają wiele wątpliwości (zwłaszcza indeks ISM). Chociaż konsumpcja i sektor usługowy wyglądają lepiej, to jednak ogólna ocena amerykańskiej gospodarki idzie ostatnio w dół.

Uczestnicy rynków finansowych przesunęli oczekiwania na pierwszą od dekady podwyżkę stóp procentowych na marzec 2016 roku. Tymczasem podczas ostatniego wystąpienia prezes Fed, Janet Yellen, wyraziła przekonanie, że koszt kredytu wzrośnie do końca tego roku.

Wiarygodność Rezerwy Federalnej zostanie mocno nadwyrężona, jeżeli ostatecznie stopy nie pójdą do góry. Stąd można oczekiwać, że mimo niskiego prawdopodobieństwa obliczanego na podstawie rynku terminowego, ostatecznie koszt kredytu pójdzie do góry. Takie rozstrzygnięcie oznaczałoby silne umocnienie dolara.

Słabe wyniki gospodarki mogą skłonić Bank Japonii do zastosowania dodatkowej stymulacji. Władze monetarne Kraju Kwitnącej Wiśni ogłoszą w środę decyzję o stopach procentowych. Część komentatorów widzi szansę, że dodatkowe działania zostaną zapowiedziane już jutro. Pogorszenie danych może skłonić także Bank Anglii do odsunięcia zacieśnienia polityki pieniężnej. Perspektywa utrzymania luźnej polityki przez kluczowe banki centralne (lub nawet dodatkowej stymulacji), będzie wspierać ryzykowne aktywa.

Stabilizacja złotego

Rada Polityki Pieniężnej, zgodnie z oczekiwaniami, pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Podstawowa stopa wynosi obecnie 1.50 procent. To najniższy poziom w historii. Takie rozstrzygnięcie nie ma istotnego wpływu na złotego. Większe znaczenie miała natomiast konferencja prezesa Narodowego Banku Polskiego.

Marek Belka powiedział, że nie zmienił oczekiwań co do perspektyw inflacji. W jego ocenie gospodarka rośnie w umiarkowanym, lecz zrównoważonym tempie. Czynniki ryzyka są natomiast zewnętrzne. Szef NBP nie widzi konieczności istotnej zmiany polityki pieniężnej. W odniesieniu do widzianego ostatnio pogorszenia danych gospodarczych prezes NBP powiedział, że władze monetarne nie posługują się danymi miesięcznymi.

Po poniedziałkowym umocnieniu podczas dzisiejszej sesji, złoty był dość stabilny. Szansa na przedłużenie luźnej polityki pieniężnej to dobra informacja dla walut gospodarek wschodzących, czyli również dla złotego. Niemniej balastem dla polskiej waluty jest obserwowane ostatnio pogorszenie danych z gospodarki oraz wzrost ryzyka politycznego. Te czynniki osłabiają potencjał złotego do umocnienia.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: