Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 07.07.2017

, autor:

Bartosz Grejner

Mieszany raport z rynku pracy w USA wywołuje spore wahania, ale nie daje mocnych argumentów dla aprecjacji dolara. Słabsze dane o wynagrodzeniach w USA i stopie bezrobocia to teoretycznie dobra wiadomość dla złotego, ale USD/PLN poddawane sporym wahaniom.

Wynagrodzenia zawodzą

Zdecydowanie najważniejszym wydarzeniem dzisiejszego dnia była publikacja Departamentu Pracy w USA czerwcowego raportu z rynku pracy. Pozytywnym ich aspektem był wzrost zatrudnienia w pozarolniczym sektorze prywatnym o 187 tys., najwięcej od lutego. Stopa bezrobocia wzrosła z 4,3% do 4,4%, choć jej minimalny wzrost z 16-letnich minimów z ubiegłego miesiąca nie daje akurat powodów do niepokoju.

Największą uwagą cieszą się dane o przeciętnym wynagrodzeniu, gdyż jego tempo wzrostu może wskazywać na presję inflacyjną w gospodarce. Przeciętne godzinowe wynagrodzenie wzrosło do 26,25 dol., co było wzrostem o 0,2% w stosunku do poprzedniego miesiąca, choć oczekiwano 0,3% m/m. Zrewidowano także w dół dane majowe o tempie wzrostu z 0,2% do 0,1%. W stosunku do czerwca zeszłego roku przeciętne wynagrodzenie zwiększyło się o 2,5%, co stanowiło dolną granicę oczekiwań rynkowych (2,5% - 2,7%).

Rentowności 2-letnich obligacji skarbowych USA zareagowały lekkim spadkiem, uwzględniając nieco niższe prawdopodobieństwo na podwyżkę stóp procentowych przez Rezerwę Federalną. Pociągnęło to za sobą dolara, który bezpośrednio po publikacji również nieco stracił na wartości. Para EUR/USD wzrosła z 1,140 do nawet 1,144, choć do godziny 15:00 wróciła do poziomu 1,140. Silniejszej reakcji dolara możemy się spodziewać w godzinach popołudniowych, kiedy bardziej aktywni będą inwestorzy z USA, jednak szansa na aprecjację dolara wydaje się ograniczona.

Dobre wieści dla złotego

Mieszany raport z amerykańskiego rynku pracy, a szczególnie słabsze dane o wynagrodzeniach, to dobra informacja dla polskiej waluty. Ryzyko jego przeceny są obecnie ograniczone, a dalsze jego ruchy zależą w głównej mierze od zachowania się dolara w kolejnych godzinach. Jeżeli będzie on tracił na wartości i poruszał się powyżej poziomu 1,14 (i w kierunku 1,15), USD/PLN może spaść poniżej 3,70.

Bezpośrednio po publikacji USD/PLN poddawany był stosunkowo sporym wahaniom - kurs spadł nawet do 3,696 (blisko najniższego poziomu od ponad roku), by wzrosnąć po chwili do 3,72. Mniejsze prawdopodobieństwo na podwyżkę stóp procentowych w USA może być pozytywnym impulsem dla giełdy w USA, która może zyskiwać. W takich okolicznościach, ryzyko na utratę wartości złotego jest stosunkowo niewielkie.

W przyszłym tygodniu na rynku

Choć w przyszłym tygodniu zaplanowane publikacje są o nieco niższej istotności niż w tym, to waluty nadal mogą być poddawane stosunkowo sporej zmienności. W środę poznamy dane z brytyjskiego rynku pracy. Podobnie jak w przypadku USA, uwaga inwestorów skupiona będzie przede wszystkim na danych o przeciętnym wynagrodzeniu, którego tempo wzrostu stopniowo spada w ostatnich miesiącach - jest niższe od tempa inflacji co wpływa na zmniejszanie się realnych wynagrodzeń Brytyjczyków. Po piątkowych słabych odczytach z sektora przemysłowego, kolejny spadek średniego wynagrodzenia mógłby w dalszym stopniu osłabiać brytyjską walutę.

Piątek z kolei po raz kolejny może okazać się bardzo istotny dla notowań walut, w szczególności dla dolara. Godzinę przed rozpoczęciem sesji na nowojorskiej giełdzie, opublikowane zostaną dane odnośnie do poziomu inflacji konsumenckiej (CPI) w USA w czerwcu. Choć w przypadku tej gospodarki istotniejszy wydaje się wskaźnik inflacji PCE (Rezerwa Federalna bierze go pod uwagę przy tworzeniu projekcji inflacji), ostatnie publikacje tempa wzrostu cen konsumenckich również wywierały stosunkowo spore wahania na rynku.

Tempo inflacji konsumenckiej zmniejszało się stopniowo w poprzednich trzech miesiącach, a z wyłączeniem cen energii i żywności nawet cztery - spadając do najniższego poziomu od blisko dwóch lat. Publikacja ta zatem może wywołać stosunkowo sporo wahania dolara. Jego potencjalnie umocnienie (wraz z solidnym odczytem inflacji konsumenckiej) mogłoby z kolei wpłynąć na odpływ części kapitału z rynków wschodzących, osłabiając tym samym złotego.

 

Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: