Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 07.10.2015

, autor:

Piotr Lonczak

Inwestorzy ciągle wątpią w podwyżki stóp za oceanem. Niemiecki przemysł ponownie zawodzi. Złoty nieznacznie powiększa zyski po wczorajszym umocnieniu.

Znowu rozczarowanie raportami z niemieckiej gospodarki. Po wczorajszej publikacji słabych danych na temat zamówień w przemyśle, dzisiaj poniżej prognoz wypadł odczyt o produkcji. Raport pokazał spadek produkcji o 1.2 procent wobec prognozy plus 0.2 procent. Miesiąc wcześniej produkcja urosła o 1.2 procent (po rewizji z plus 0.7 procent).

Kolejne publikacje potwierdzają zatem, że spowolnienie w Chinach oraz wyraźnie słabsze wyniki gospodarek wschodzących, to coraz większy balast dla niemieckiego przemysłu. Problemy nastawionej na eksport niemieckiej gospodarki, sygnalizowane były już wcześniej przez indeksy koniunktury. Jak na razie słabość popytu zewnętrznego jest rekompensowana przez silny rynek pracy oraz konsumpcję. Stąd ostre hamowanie niemieckiego PKB jest obecnie mało prawdopodobne.

Wśród gospodarek strefy euro, które pokazały dzisiaj dane z przemysłu, rozczarowała Hiszpania. Produkcja spadła w tym kraju o 1.4 procent. Był to najsłabszy odczyt od ponad dwóch lat. Zgodnie z oceną Banku Hiszpanii, w trzecim kwartale gospodarka mogła zanotować spowolnienie. To zła wiadomość dla obecnego rządu premiera Mariano Rajoya przed wyborami.

Z kolei dane dotyczące brytyjskiego przemysłu wypadły wyraźniej powyżej oczekiwań. Produkcja na Wyspach urosła o 1 procent w relacji miesiąc do miesiąca, po spadku o 0.3 procent (po rewizji z minus 0.4 procent) poprzednio. To rezultat zdecydowanie lepszy niż oczekiwane 0.3 procent. Dane zwiększają szansę na zacieśnienie polityki pieniężnej, przez co wpłynęły na umocnienie funta. Brytyjska waluta zanotowała dzisiaj drugą z rzędu wzrostową sesję względem dolara.

Słaba wiara w podwyżkę

Postawa dolara sugeruje, że inwestorzy ciągle nie chcą przyjąć do wiadomości, że Rezerwa Federalna planuje podnieść stopy procentowe jeszcze w tym roku.

John Williams z oddziału Fed z San Francisco, w swoim wczorajszym wystąpieniu potwierdził scenariusz zacieśnienia przed końcem roku. Ten przedstawiciel Fed prezentuje poglądy bliskie konsensusowi banku centralnego. W dodatku Williams obniżył oczekiwania wobec rynku pracy. W jego ocenie 100 tys. nowych miejsc pracy miesięcznie wystarczy, aby Fed wypełnił swoje cele. To świadczy, że tolerancja Fedu wobec pogorszenia wyników gospodarki może być znacznie większa, niż myślano do tej pory.

Po początkowym umocnieniu dolara w drugiej części sesji amerykańska waluta oddała część zysków. Za takie zachowanie może odpowiadać słaby wynik danych o bilansie handlowym, powiew pesymizmu z europejskich gospodarek oraz słabość ożywienia na rynkach wschodzących. Takie zachowanie rynku pozostawia wiele miejsca do zaskoczenia, stąd skala dostosowania po ogłoszeniu decyzji przez Fed (zapewne w grudniu) może być bardzo duża.

Złoty rośnie dzięki optymizmowi RPP

Przed wczorajszą konferencją Rady Polityki Pieniężnej spekulowano, że władze monetarne mogą wyrazić zaniepokojenie widzianym ostatnio pogorszeniem raportów z gospodarki (produkcja oraz sprzedaż były wyraźnie słabsze od prognoz). RPP nie widzi jednak powodów do zmartwień oraz wyklucza dostosowanie stóp procentowych.

Było to pewne zaskoczenie w kontekście działań podejmowanych przez inne banki centralne. Stąd wyraźne umocnienie złotego pod wpływem dość restrykcyjnego wydźwięku konferencji polskich władz monetarnych.

Dane z polskiego rynku pracy pokazały, że ożywienie jest kontynuowane. Zgodnie z szacunkami ministerstwa pracy stopa bezrobocia spadła do 9.9 procent we wrześniu. Ostatnim razem wskaźnik był równie nisko w grudniu 2008 roku.

Dodatkowym paliwem dal polskiej waluty jest wzrost apetytu na ryzyko na szerokim rynku dzięki przekonaniu, że polityka pieniężna najważniejszych banków centralnych pozostanie gołębia. Najważniejsze giełdy notują kolejne wzrostowe sesje w tym tygodniu. Taka sytuacja zostawia złotemu pewne miejsce do umocnienia. Niemniej balastem dla złotego pozostaje ryzyko polityczne oraz pogorszenie danych (poza rynkiem pracy). To osłabia potencjał do aprecjacji.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: