Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 07.10.2016

, autor:

Bartosz Grejner

Dane z amerykańskiego rynku pracy nieco zawodzą. Globalna słabość funta i dolara wpływają na niższe kursy wymiany tych walut w relacji do złotego.

Bezrobocie w USA na poziomie 5%

Opublikowane dzisiaj przez Departament Pracy dane dotyczące rynku pracy w USA okazały się gorsze od konsensusu. Stopa bezrobocia w amerykańskiej gospodarce we wrześniu wyniosła 5% i był to najgorszy odczyt marca (w sierpniu było to 4,9%). Zatrudnienie w sektorze pozarolniczym wyniosło 156 tys. (konsensus 175 tyś.). Oznaczało to też obniżenie średniej dla 2016 roku, która wynosiła teraz 178 tys. miesięcznie.

Na gorszy od konsensusu odczyt wzrostu zatrudnienia w sektorze pozarolniczym w przeważającej mierze wpłynęła większa od oczekiwań redukcja zatrudnienia w przetwórstwie, która wyniosła 16 tys. etatów. Sugerował to już w środę również gorszy od oczekiwań raport ADP wskazujący na redukcję zatrudnienia jedynie w sektorze przetwórstwa (o 6 tys.). Nieznacznie zawiódł też odczyt średniego godzinowego wynagrodzenia, który wzrósł o 0,2% m/m. Choć rynek oczekiwał wzrostu na poziomie 0,3% w ujęciu miesięcznym, to w ujęciu rocznym wyniósł zgodnie oczekiwaniami 2,6%.

Jednakże po wczorajszych lepszych od oczekiwań danych wskazujących na ponad 40-letnie minima jeżeli chodzi o liczbę wnioskujących o zasiłek dla bezrobotnych rynek oczekiwał również i dzisiaj dobrych danych z Departamentu Pracy. Reakcja inwestorów na opublikowane dziś dane była jednoznaczna: dolar tracił na wartości i zbliżył się z powrotem do granicy 1,12.

Co ważniejsze jednak, wyliczane przez CME (na podstawie kontraktów na fed funds) prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną USA zarówno na listopadowym jak i grudniowym posiedzeniu spadło odpowiednio o 15 pkt proc. i 10 pkt proc. (do odpowiednio 15% i 50%).

Złoty umacnia się do dolara i funta

W drugiej części dnia kurs pary GBP/PLN ulegał dalszemu spadkowi. Brytyjskiej walucie zaszkodziły też gorsze od konsensusu dane o produkcji przemysłowej oraz bilansie handlowym opublikowane dzisiaj o 10.30. W okolicach godziny 16 za funta płaciliśmy 4,73 zł. Po gorszych od oczekiwań danych z amerykańskiego rynku pracy i osłabieniu dolara notowania złotego do dolara spadały do poziomu 3,82.

Dla pary USD/PLN istotna będzie też niedzielna debata prezydencka Clinton - Trump. Zwycięstwo Hilary Clinton (wg sondaży CNN) w ostatniej debacie osłabiło nieco dolara, stąd należy spodziewać się podobnego scenariusza w przypadku wygranej kandydatki Demokratów, co byłoby pozytywne dla złotego. W przypadku wygranej kandydata Republikanów najprawdopodobniej wartość dolara wzrośnie i poprzez analogię para USD/PLN może ulec osłabieniu do poziomów 3,85.

Poniedziałek na rynku

W niedzielę 9. października czeka nas druga debata prezydencka Hilary Clinton - Donald Trump. Druga debata będzie miała nieco inny charakter - będzie przeprowadzona w Uniwersytecie St. Louis w Waszyngtonie (w stylu debaty w ratuszu miejskim) i część z pytań będą zadawali mieszkańcy bezpośrednio. Bloomberg wskazuje, że historycznie ten charakter debaty jest mniej prowokacyjny, kandydaci w mniejszym stopniu skupiają się na strategiach ataku czy obrony przeciwnika. Umożliwia to kandydatom na większą swobodę w mówieniu tego co naprawdę myślą i w co wierzą. Pierwsza debata, w której jako zwycięzce media amerykańskie wskazały Hilary Clinton, spowodowała m.in. spadek wartości dolara i przede wszystkim aprecjację meksykańskiego peso. Dlatego najprawdopodobniej możemy spodziewać się analogicznej sytuacji po drugiej debacie w poniedziałek, tj. zwiększonego poziomu wahań w notowaniach amerykańskiej waluty na początku tygodnia.

Jeszcze przed rozpoczęciem poniedziałkowej sesji poznamy udostępniany przez SECO poziom stopy bezrobocia jaki był we wrześniu w Szwajcarii (7.45). Konsensus rynkowy zakłada stopę bezrobocia analogiczną do sierpniowego na poziomie 3,4%. Chociaż za wyjątkiem sierpnia, w trzech poprzednich miesiącach zanotowano niższą stopę na poziomie 3,3%, to długookresowy trend od połowy 2001 r. wskazuje na trend rosnącego odsetka bezrobotnych w Szwajcarii.

Chwilę później, o 8.00 pojawią się dane Niemieckiego Federalnego Biura Statystycznego dotyczące bilansu handlu zagranicznego (w tym eksportu oraz importu). Choć bilans handlowy Niemiec znajduje się blisko historycznie rekordowych poziomów, to przez ostatnie trzy miesiące ulegał on osłabieniu z majowego szczytu wynoszącego +24,1 mld euro. Konsensus rynkowy zakłada dalsze obniżenie się bilansu handlowego z sierpniowego poziomu 19,4 mld euro do 19,0 mld euro. Dzisiejsze znacznie lepsze od oczekiwań i najlepsze od 5 lat dane dotyczące wzrostu produkcji przemysłowej za sierpień (+2,5% przy konsensusie na poziomie +0,8% i lipcowym odczycie -1,5%) dają powody by przypuszczać, że sierpniowy bilans handlowy może okazać się nieco lepszy od konsensusu.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: