Popołudniowy komentarz walutowy z 08.02.2017

08.02.2017 16:18 | Bartosz Grejner

Brexit może kosztować sektor finansowy 30 tys. miejsc pracy. Premier Theresa May walczy z opozycją w Izbie Gmina ws. kształtu ustawy umożliwiającej jej rozpoczęcie procesu Brexitu. Lepsza kondycja złotego w drugiej części dnia, lecz EUR/PLN nadal powyżej 4,30.

Głosowanie ws. Brexitu w centrum uwagi

Rząd Premier Theresy May, zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego, musi uzyskać zgodę Parlamentu by móc rozpocząć proces Brexitu. Obecnie w brytyjskim Parlamencie debatowany jest kształt ustawy, który mógłby dać Premier May odpowiednią władzę do uruchomienia Artykułu 50 Traktatu Lizbońskiego. Wczoraj rząd brytyjski mógł się cieszyć z odrzucenia przez poprawki zmuszającej go do nadania ustawodawcom większego wpływu na ostateczny kształt porozumienia ws. opuszczenia Unii Europejskiej.

Konserwatyści przeciwni May żądali poprawki, która umożliwiałaby ustawodawcom możliwość zmuszenia Premier do powrotu do stołu negocjacyjnego z UE jeżeli warunki umowy Brexitu byłyby niezadowalające. Ostatecznie oponenci May zostali pokonani przez zapewniania Davida Jonesa, ministra ds. Brexitu, który obiecał głosowanie nad finalną umową z UE (tuż przed jej wysłaniem) zawierającą zarówno warunku opuszczenia jak i nowych relacji biznesowych. Jednocześnie, zagroził, iż w przypadku nie przyjęcia przez Parlament ostatecznego kształtu umowy, Wielka Brytania będzie skazana na mniej korzystne warunki Światowej Organizacji Handlu (WTO).

Parlament odrzucił tę poprawkę głosami 326 do 293, pomimo głosowania za jej utrzymaniem przez siedmiu Torysów. Kolejne poprawki mają być debatowane jeszcze dzisiaj (jak dotąd wszystkie były odrzucane) przed ostatecznym głosowaniem w Izbie Gmin, po którym projekt umowy zostanie przekazany do wyższej instancji, tj. Izby Lordów. Premier May wyznaczyła przez siebie termin na 31 marca, do którego ma zamiar uruchomić Artykuł 50.

Funt w ostatnim poddaje się stosunkowo dużej zmienności w reakcji na komentarze dotyczące procesu Brexitu, choć zatwierdzenie przez Parlament ostatecznego kształtu warunków opuszczenia UE wydaje się tylko formalnością. Pokazuje to jak dużą niepewność wywołuje wśród inwestorów - z drugiej strony jednak gospodarka brytyjska wykazuje się stosunkowo dobrą odpornością wspierając wartość funta.

Nie brakuje jednak głosów głośno mówiących o kosztach Brexitu dla Wielkiej Brytanii. Bruegel, Brukselski thinktank bliski Komisji Europejskiej, twierdzi, iż londyńskie City może stracić 10 tys. etatów w bankowości oraz kolejne 20 tys. w doradztwie, księgowości i prawniczych. To miałby być wynik realolakcji przedsięwzięć wartych 1,8 bln euro po opuszczeniu UE przez Wielką Brytanię. Głównym miejscem przeniesienia siły roboczej miałby być Frankfurt, ale również Paryż, Amsterdam oraz Dublin.

Notowania funta szterlinga po południu przebiegały relatywnie spokojnie. Kurs jego relacji do dolara (GBP/USD) wzrastał nieco ponad granicę 1,25. Przypisać to można jednak w większej mierze globalnie słabszemu dolarowi, jako że kurs EUR/USD wzrastał z 1,064 do 1,068 a USD/JPY spadał poniżej poziomu 112. Spowodowało to w efekcie spadek indeksu dolara (DXY) w okolice 100,2 pkt.

Złoty minimalnie silniejszy

W drugiej części dnia można było zauważyć nieco lepszą kondycję polskiej waluty, po tym jak w okolicach południa zostały osiągnięte szczyty dnia w notowaniach głównych par walutowych, tj. EUR/PLN, USD/PLN, CHF/PLN, GBP/PLN. Kurs tej pierwszej relacji osiągnął dzisiaj wartość 4,32, by w kolejnych godzinach spaść w okolice 4,31. Umocnienie złotego w ostatnich dwóch tygodniach było wyraźne, a od szczytów z początku grudnia umacniał się nawet 5%. Odreagowanie, które obserwujemy już od wczoraj potwierdza więc tezę, iż aprecjacja złotego być może była zbyt gwałtowna a apetyt na złotego nie jest na tyle istotny, by móc utrzymać ostatni wzrost jego wartości.

Wyrazem kontynuacji pozytywnego trendu polskiej waluty mogłoby być zamknięcie poniżej 4,30 na EUR/PLN, a także poniżej poziomu 4 zł oraz 5 zł odpowiednio w relacji do dolara i funta. Zgodnie z oczekiwaniami Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe bez zmian. W swoim komunikacie po decyzji Rada wskazywała na to, iż dynamika cen ustabilizuje się w kolejnych kwartałach. Miałoby to być wynikiem spadku tempa wzrostu cen surowców (w szczególności ropy) na rynkach światowych. W związku również z niską wewnętrzną presją popytową, Rada oceniła ryzyko przekroczenia celu inflacyjnego w średnim okresie jako niewielkie. Stąd również szanse na podniesienie stóp procentowych jeszcze w 2017 r. pozostają również niewielkie.

Jutro na rynku

O 8.00 Destatis podane dane bilansu handlu zagranicznego Niemiec za grudzień minionego roku. W ostatnich latach saldo wymiany zagranicznej stopniowo wzrastało by w kwietniu 2016 r. wspiąć się na rekordową wartość 24,1 mld euro (wyrównaną sezonowo). W listopadzie odnotowano nieco niższą wartość na bilansie handlu, bo 21,7 mld euro, choć nadal było to 0,5 mld euro powyżej tego czego rynek oczekiwał. Było to wynikiem głównie największego tempa wzrostu eksportu od ponad dwóch lat, tj. o 3,9% m/m. Import również uległ istotnemu zwiększeniu w tamtym miesiącu - tj. o 3,5% m/m, do największych wartości kiedykolwiek odnotowanych w historii przez niemiecki urząd statystyczny.

Mediana oczekiwań rynkowych wskazuje, że zarówno eksport jak i import zmniejszą się o odpowiednio 1,3% i 1% w grudniu. W efekcie mogłoby to spowodować nieznaczne zmniejszenie się bilansu handlowego. Jednakże, podobnie jak w przypadku produkcji przemysłowej która w grudniu zmniejszyła się o 3% m/m, niższa aktywność handlu zagranicznego będzie najprawdopodobniej wynikiem przede wszystkim okresu świątecznego w grudniu, podczas którego część firm pracuje krócej i/lub wstrzymuje działalność całkowicie. Choć słabsze dane mogą wywołać początkowe osłabienie euro, to jego skala powinna być stosunkowo ograniczona, ze względu na specyficzny (świąteczny) okres, który nie będzie wpływał negatywnie na ogólnie dobra i poprawiającą się kondycję niemieckiej gospodarki.

Departament Pracy USA przedstawi o 14.30 cotygodniowy raport o liczbie złożonych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w minionym tygodniu. Konsensus rynkowy wskazuje na liczbę wniosków o 3 tys. większą niż przed dwoma tygodniami, tj. 249 tys. To jednak nadal blisko historycznego minimum z początku listopada, wynoszącego 233 tys. Jest to również liczba bliska 4-tygodniowej średniej ruchomej, która obecnie wynosi 248 tys. W kontekście braku innych istotnych wydarzeń w jutrzejszym kalendarzu, raport Departamentu Pracy może nieco zwiększyć poziom wahań dolara w okolicach jego publikacji. Jego wpływ jednak wydaje się raczej ograniczony i krótkoterminowy, jako że liczba wniosków o zasiłek jest ciągle pozostaje co tydzień poniżej wartości 300 tys. (najdłuższe takie pasmo od 1970 r.) a także blisko historycznych minimów z końcówki ubiegłego roku.



Zapisz się do newslettera walutowego

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Zobacz również:

08.02.2017 | 13:19

Komentarz walutowy z 08.02.2017

Frank zbliża się do półtorarocznych maksimów w relacji do euro. Czy wczorajsze wzrosty funta to t...

07.02.2017 | 16:34

Popołudniowy komentarz walutowy z 07.02.2017

Deficyt handlowy USA maleje - w przypadku obrotu towarowego z Meksykiem zmniejsza się o 20% w gru...

07.02.2017 | 13:23

Komentarz walutowy z 07.02.2017

Wywiad z członkiem zarządu EBC oraz słabsze od oczekiwań dane z niemieckiej gospodarki zauważalni...

06.02.2017 | 16:43

Popołudniowy komentarz walutowy z 06.02.2017

Decyzja o opuszczeniu Unii Europejskiej negatywna dla większości największych firm brytyjskich - ...