Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 09.06.2016

, autor:

Marcin Lipka

Nowe zasiłki dla bezrobotnych w USA poniżej szacunków ekonomistów, a ich ogólna liczba spada do najniższych poziomów od 2000 roku. Czy to sygnał, że wróci dyskusja o podwyżce stóp procentowych w lipcu? Złoty pozostaje stabilny do głównych walut i minimalnie zyskuje do forinta.

Znowu rynek pracy

Dość sporo uwagi poświęcamy sytuacji amerykańskiego rynku pracy. Jest to jednak kluczowa kwestia w tym momencie. Po piątkowych „payrollsach” wyraźnie zmniejszyły się oczekiwania dotyczące podwyżki stóp procentowych w USA, co spowodowało zauważalne osłabienie się dolara amerykańskiego i tym samym wzrosty EUR/USD. Również znaczne przetasowania nastąpiły na walutach rynków rozwijających się w tym polskim złotym.

Zwracaliśmy uwagę już w piątkowym komentarzu, że dane najprawdopodobniej są wynikiem statystycznego zaburzenia, a nie realnego pogorszenia się sytuacji na amerykańskim rynku pracy. Tę analizę zresztą pogłębiliśmy jeszcze w poniedziałek, przed wystąpieniem Janet Yellen. Szefowa Fedu natomiast wyraźnie nie chciała w swoim wystąpieniu jasno dać do zrozumienia, że niska liczba etatów jest najprawdopodobniej wynikiem błędu statystycznego, a nie gospodarczego spowolnienia.

Naszą hipotezę potwierdzały jednak nie tylko dane ADP, ale również wczorajsze odczyty ofert pracy oraz opublikowane o 14.30 wnioski o nowe zasiłki dla bezrobotnych z USA. Wyniosły one jedynie 264 tyś., co było odczytem niższym od szacunków o 6 tyś.. Dodatkowo całkowita liczba zasiłków spadła poniżej granicy 2.1 miliona co jest najniższym odczytem od października 2000 roku.

Lipiec w grze? Złoty stabilny

W tym momencie powstaje więc pytanie jak w najbliższą środę zachowa się Rezerwa Federalna. Tak naprawdę jedynie jeden wskaźnik z rynku pracy wskazuje jego wyraźne pogorszenie. Pozostałe natomiast pokazują, że jego kondycja jest tak naprawdę najlepsza od lat. Nawet jeżeli Fed będzie chciał być względnie ostrożny to nie powinien wykluczyć podniesienia stóp procentowych w lipcu.

Obecnie jednak jest około 18% prawdopodobieństwa na zacieśnienie monetarne za miesiąc. To zdecydowanie za mało i FOMC będzie musiał ponownie budować oczekiwania na podwyżkę tak jak to miało miejsce od szeroko omawianego przez nas wystąpienia Rosengrena w maju. To z kolei powinno ponownie podnosić rentowności zwłaszcza 2-letniego długu skarbowego w okolice 0.9%. W konsekwencji byłby to argument do aprecjacji amerykańskiej waluty i nawet powrotu EUR/USD w okolice 1.11-1.1150.

Oczywiście w tym momencie ten scenariusz jest dość odważny i wiele elementów może go zaburzyć zwłaszcza, że ogólna postawa FOMC praktycznie przez lata dowodziła, że FED jest bardziej gołębi gdy pojawiają się jakiekolwiek wątpliwości co do kondycji gospodarczej. Jednak w tym wypadku jest wystarczająco dużo sygnałów, że rynek pracy w USA jest w dobrej kondycji by zaryzykować stwierdzenie, że Rezerwa Federalna dość szybko powinna się wycofać ze swoich obaw.

W tym kontekście również warto zwrócić uwagę na złotego. Praktycznie całość jego aprecjacji jest pochodną łagodniejszej ścieżki stóp procentowych w USA. Jeżeli jednak Fed powróci do perspektywy podniesienia kosztu kredytu i rynek zacznie to wyceniać wtedy znaczna cześć ostatnich wzrostów złotego zostanie zniwelowana, a kursy zarówno EUR/PLN jak i USD/PLN mogą powrócić do poziomów z końca maja.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: