Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 09.09.2015

, autor:

Marcin Lipka

Rekordowo dużo ofert pracy w Stanach Zjednoczonych. Posiedzenie Banku Centralnego Nowej Zelandii ważne dla lokalnej waluty. Złoty pozostaje mocniejszy, ale dalsza aprecjacja uzależniona od kondycji parkietów krajów rozwiniętych.

Dane z USA

Opublikowane o godzinie 16.00 dane o dostępnych ofertach pracy w amerykańskiej gospodarce (JOLTS) nie są szeroko obserwowane przez rynek i raczej nie staną się ani elementem przyśpieszającym, ani opóźniającym podwyżkę stóp procentowych, jednak warto zauważyć, jak przez ostatnie lata poprawiła się perspektywa zatrudnienia za oceanem.

JOLTS wzrosły w lipcu do najwyższego poziomu w historii oraz były znacznie powyżej konsensusu rynkowego (5.75 miliona vs 5.30 miliona). W raporcie Departamentu Pracy są jednak także nieco gorsze informacje między innymi dlatego, że liczba tych, którzy dostali pracę, nieco spadała. Na niezmienionym poziomie pozostała natomiast liczba tych którzy zrezygnowali sami z pracy.

Wykres przedstawia poziom bezrobocia i liczbę nowych ofert pracy

Wykres

  • Źródło: Bloomberg.
  • Linia żółta: poziom bezrobocia w procentach. Linia biała liczba ofert pracy w tys.

Zwłaszcza w 2009 roku, czyli tuż po zakończeniu recesji, JOLTS zaczęły pokazywać poprawę na rynku pracy zdecydowanie szybciej niż sama stopa bezrobocia. Biorąc pod uwagę utrzymujący się silny trend zatrudnienia widoczny w „payrollsach” oraz dobre odczyty JOLTS, na razie nie ma powodów, by się spodziewać zadyszki na rynku pracy.

Decyzja RBNZ

Przed północą Bank Centralny Nowej Zelandii (RBNZ) ogłosi decyzję o stopach procentowych. Konsensus ekonomistów zakłada, że stopy zostaną obniżone o 25 punktów bazowych do 2.75%. Prawdopodobnie zobaczymy też kolejne cięcia na następnym posiedzeniu w październiku.

Zauważalnie w dół zostaną prawdopodobnie zrewidowane projekcje makroekonomiczne i to zarówno inflacji, jak i wzrostu gospodarczego. To jednak powinien wyceniać rynek. Stąd reakcja inwestorów prawdopodobnie będzie zależeć od komunikatu, a zwłaszcza oceny tego, co się dzieje w Azji. Jeżeli sugestie przewodniczącego RBNZ będą pesymistyczne, wtedy należy oczekiwać szybkiego zejścia w okolice 0.63 na NZD/USD. Z drugiej strony w przypadku braku jasnej sugestii dalszego łagodzenia monetarnego (mniej prawdopodobne), wtedy można oczekiwać nawet wybicia się powyżej 0.65.

Dobry sentyment utrzymuje wzrosty na złotym

Silne otwarcie się giełd za oceanem podtrzymuje ostatnie wzrosty wartości złotego. Jednak aby para EUR/PLN zeszła poniżej granicy 4.20, S&P 500 musiałby powrócić powyżej granicy 2 tys. punktów i kontynuować wzrosty. To obecnie jest mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę, że inwestorzy giełdowi mają w pamięci silne przeceny z poprzedniego miesiąca.

Relatywnie nisko w relacji do złotego utrzymuje się frank. Jednak podobnie jak w przypadku pary EUR/PLN, również CHF/PLN ma stosunkowo niewielkie szanse, by zejść poniżej 3.85. Stąd scenariuszem bazowym dla szwajcarskiej waluty pozostaje handel w granicach 3.85 - 3.87.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: