Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 10.09.2014

, autor:

Piotr Lonczak

Hiszpańskie obligacje tracą z powodu obaw o możliwość szkockiego scenariusza w Katalonii. Perspektywa kolejnych napięć politycznych nie pozwala euro na umocnienie. Złoty powiększa starty. Szwajcaria otwarta na negatywne stopy.

Szkockie referendum jest obecnie najważniejszym czynnikiem ryzyka dla funta. Brytyjska waluta została dotkliwie poturbowana po publikacji sondaży, które pokazały przewagę zwolenników niepodległej Szkocji na przeciwnikami secesji. Funt spadał do najniższego poziomu od listopada 2013 roku w relacji do dolara. Przecena została zahamowana dopiero po słownych interwencjach prezesa Banku Anglii.

Najpierw Mark Carney powiedział, że BoE prawdopodobnie podniesie stopy procentowe już wiosną. Takie stanowisko było pewnym zaskoczeniem z powodu przekonania, że BoE po ewentualnym uzyskaniu niepodległości przez Szkocję będzie starał się łagodzić napięcia gospodarcze przy pomocy niskich stóp. W kontekście referendum ważną kwestią jest fakt, że prezes BoE nie widzi możliwości używania przez Szkocję funta po ewentualnej secesji. To dodatkowo zwiększa presję na głosowanie przeciwko niepodległości, gdyż Szkoci chcieliby pozostać przy sterlingu. Ten czynnik pomógł funtowi opanować spadki.

Euro ofiarą referendum

Hiszpańskie obligacje znalazły się pod presją sprzedających z powodu obaw, że scenariusz szkockiego referendum może zostać powtórzony w Katalonii. Chęć secesji najbogatszego regionu Hiszpanii jest aktualna od dawna. Teraz istnieje szansa na pierwszy precedens w Unii Europejskiej, który może utorować drogę do podobnych wydarzeń w kolejnych krajach, w których istnieją silne tendencje do decentralizacji.

Rentowność dziesięcioletnich obligacji Hiszpanii zawróciła z rekordowo niskiego poziomu blisko 2 procent do 2.3 procent przez ostatnie trzy sesje. Głównym czynnikiem napędzającym przecenę papierów Madrytu jest obawa o możliwość szkockiego scenariusza w Hiszpanii.

Tym sposobem ryzyko generowane przez szkockie referendum rozlewa się na strefę euro. Ten czynnik wywiera dodatkową negatywną presję na wspólną walutę po tym, jak Europejski Bank Centralny uruchomił zakrojony na szeroką skalą program stymulacji (obniżenie stóp i uruchomienie skupu aktywów) oraz Rezerwa Federalna przybliża się do końca QE i pierwszych podwyżek stóp procentowych. Po próbie odrobienia części strat o poranku, po południu euro oddało większość zysków w relacji do dolara.

SBN jak EBC?

Thomas Moser ze Szwajcarskiego Banku Narodowego powiedział, że negatywne stopy procentowe w Szwajcarii są możliwe, jeżeli będzie istniało niebezpieczeństwo spadku kursu EUR/CHF poniżej 1.20 franka. Moser, który brał udział w panelu dyskusyjnym podczas konferencji naukowej, nie chciał jednak odpowiedzieć na pytanie, czy SNB planuje wprowadzić ujemne stopy już na wrześniowym posiedzeniu.

Po tych komentarzach szwajcarska waluta została silnie przeceniona. Kurs EUR/CHF poszedł do góry powyżej 1.21 franka z poniżej 1.2070 na początku sesji. W rezultacie frank spadł do najniższego poziomu od 20 sierpnia. Kurs CHF/PLN spadł do 3.47 złotego.

Złoty hamuje przecenę

Złoty nie zdołał wykorzystać okazji do wyraźnego umocnienia i po udanym poranku oddał część zysków. Balastem dla złotego jest nadchodzące zacieśnianie polityki pieniężnej przez Rezerwę Federalną, które wywołuje odwrót od ryzykownych aktywów.

Ukraiński kryzys traci stopniowo na znaczeniu. Po ogłoszeniu zawieszenia broni w miniony piątek Unia Europejska złagodziła swoje nastawienie wobec Rosji, decydując o zamrożeniu wprowadzenia sankcji, jeżeli porozumienie będzie przestrzegane. Dzisiaj prezydent Petro Poroszenko poinformował, że rosyjscy żołnierze opuszczają Ukrainę. Postępy w kierunku wygaszenia kryzysu nie znajdują jednak przełożenia na postawę złotego.

Złoty powiększa straty w relacji do najważniejszych walut z wyjątkiem franka. Zyski do szwajcarskiej waluty są jednak ograniczone z powodu ogólnej słabości polskiej waluty.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: