Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 10.11.2016

, autor:

Bartosz Grejner

Międzynarodowa Agencja ds. Energii (IEA): OPEC zwiększa produkcję ropy; rośnie również produkcja globalna. Kurs dolara do złotego najwyższy od lipca - dolar powyżej 4 zł.

OPEC pod presją

Według najnowszego raportu Międzynarodowej Agencji ds. Energii, kraje OPEC produkowały w październiku średnio 33,8 mln baryłek dziennie. To znacznie powyżej założeń wstępnego porozumienia z Algieru, które wynosiło 32,5 - 33 mln b/d. W ujęciu globalnym, podaż wzrosła w październiku o 800 tys. b/d do poziomu 97,8 mln b/d.

Agencja przewiduje również, że Rosja, obecnie największy producent ropy na świecie, zwiększy swoją produkcję w 2016 r. o 230 tys. b/d, a w 2017 r. o 200 tys. b/d. W kolejnym roku ma ona również wzrastać w Brazylii, Kanadzie oraz Kazachstanie. Całkowity wzrost produkcji krajów spoza OPEC w 2017 r. ma wzrosnąć o 500 tys. b/d, w porównaniu ze spadkiem o 900 tys. b/d w 2016 r. Z drugiej wzrost popytu ma wynieść 1,2 mln b/d zarówno w tym jak i następnym roku.

Według raportu Agencji, w przypadku braku porozumienia i zwiększania produkcji przez indywidualnych członków kartelu rynek ropy pozostanie w nadpodaży przez cały 2017 rok. Ograniczyłoby to znacznie szanse na wzrost cen “czarnego złota”, a zarazem podwyższyło ich spadek nawet poniżej obecnych poziomów.

Notowania ropy są obecnie przede wszystkim pod wpływem globalnego (nieco lepszego) sentymentu związanego z wyborem nowego prezydenta USA i oczekiwaniami wzrostu tempa inflacji i stóp procentowych. Już jutro publikacja październikowego raportu OPEC - istotne mogą się okazać poziomu produkcji poszczególnych państw kartelu, w szczególności Iranu oraz Iraku, z którymi kartel ma problemy się porozumieć w kwestii pomiarów oraz ograniczenia produkcji. Dalsze zwiększenie produkcji ropy przez wymienione kraje mogłoby negatywnie wpłynąć na ceny ropy w krótkim okresie, spychając je w okolice 44 dol. za baryłkę lub nawet poniżej.

USD/PLN powyżej 4

Pierwszy raz od połowy lipca za amerykańską walutę płaciliśmy nieco powyżej 4 zł. Obserwowaliśmy dzisiaj przede wszystkim globalnie silniejszego dolara. Kurs pary EUR/USD spadał poniżej 1,09, natomiast USD/JPY wzrastał do niemalże 107 - najwięcej od końca lipca. Sentyment obserwowany na rynkach po wyborach w USA wskazuje, że rynki oczekują wyższego tempa inflacji, a co za tym idzie również odpowiednio wyższych stóp procentowych w kolejnych okresach.

Spowodowało to, że na wartości traciły waluty krajów wschodzących, w tym złoty. Polska waluta ulegała osłabieniu w stosunku do większości głównych walut. Również pierwszy raz od lipca płaciliśmy za franka ponad 4,05 zł. Kurs pary EUR/PLN powyżej 4,36 oznaczał powrót do poziomów, które regularnie obserwowaliśmy w pierwszej połowie września.

Jutro na rynku

O 8.00 Destatis opublikuje finalne dane o inflacji CPI w Niemczech w październiku. Mediana oczekiwań rynkowych zakłada wzrost inflacji o 0,8% r/r (pierwszy odczyt z 28. października również wskazywał na 0,8%). Wzrost ten byłby najwyższym od dwóch lat. Od kwietnia br., kiedy to spadek inflacji wyniósł 0,1% r/r, obserwujemy stopniowy jej wzrost. W ujęciu miesięcznym spodziewany jest wzrost o 0,2%. Rosnąca inflacja CPI największej gospodarki UE jest generalnie pozytywna dla wspólnej waluty, jako że w największym stopniu przyczynia się do wzrostu inflacji krajów strefy euro.

Po dzisiejszym raporcie EIA, w piątek OPEC opublikuje swój comiesięczny październikowy raport. Termin oficjalnego spotkania krajów kartelu w Wiedniu już niebawem (30. listopada). Ceny ropy mogą zatem być poddawane nieco większym wahaniom wskutek napływających informacji dotyczących rynku ropy. Obecnie cena ropy WTI kształtuje się w okolicy 45 dol. za baryłkę, co jest ponad 13% poniżej tegorocznego szczytu z 19. października.

Uniwersytet Michigan o 16.00 opublikuje indeks sentymentu konsumentów w listopadzie. Od maja br. można zauważyć trend spadkowy tego indeksu od 95,8 do 87,2 pod koniec października. Jest on również zauważalny w jego składowych, tj. indeksu przyszłych oczekiwań oraz obecnych warunków. Wskaźnik ten miał historycznie relatywnie spory wpływ na notowania dolara, dlatego wydaje się istotne jak będzie się on kształtował w kontekście wygrania wyborów prezydenckich przez Donalda Trumpa. Po początkowej przecenie, rynki obecnie reagują stosunkowo pozytywnie na jego wybór. Obietnica zwiększenia wydatków i zniesienia regulacji finansowych wprowadzonych za prezydenta Baracka Obamy, zwiększają obecne oczekiwania inflacyjne rynku, a co za tym idzie prawdopodobieństwo wyższych stóp procentowych w przyszłych okresach niż to wcześniej zakładano.

Pod koniec dnia notowań, o 19.00 Baker Hughes pokaże co tygodniową liczbę aktywnych wiertni w USA. W zeszłym tygodniu było to 450, stanowiąc ich najwyższą liczbę od końca stycznia 2016 r. W maju obserwowaliśmy tegoroczne minimum w wysokości 318. Od tego czasu następuje stopniowy wzrost liczby aktywnych wiertni, choć nadal daleko jest od poziomów sprzed dwóch lat (ok. 1600). Według wczorajszego raportu EIA, produkcja ropy w USA wzrosła o 2% w tygodniu kończącym się 4. listopada, co mogłoby sugerować dalszy wzrost aktywnych wiertni. Wyższe ceny ropy i potencjalne ograniczenie produkcji przez OPEC będzie najprawdopodobniej powodowało wzrost produkcji w amerykańskich firmach, co w dłuższej perspektywie powinno ograniczać wzrost cen.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: