Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 10.12.2014

, autor:

Piotr Lonczak

Euro jest stabilne mimo greckiej zawieruchy oraz czeka na wyniki TLTRO. Francuska gospodarka wygląda coraz gorzej. Rubel blisko dna przed decyzją banku centralnego. Złoty stabilny z apetytem na zyski.

Grecja znowu skupia na sobie zainteresowanie rynków finansowych. Perspektywa wcześniejszych wyborów – w razie niezdolności parlamentu do wskazania prezydenta – będzie skutkować skróceniem kadencji władzy ustawodawczej oraz wcześniejszymi wyborami w styczniu 2015 roku.

Według sondaży ten scenariusz oznacza wysłanie do władzy skrajnie lewicowego ugrupowania Syriza – partii niechętnej reformom oraz zapowiadającej wyjście ze strefy euro.

Przyszłość rządu Antonisa Samarasa zależy od tego, czy zdoła on przeforsować swojego kandydata na prezydenta. Osiągnięcie tego celu wymaga uzyskania poparcia ze strony konserwatystów, gdyż koalicja rządowa ma 155 głosów, a potrzebuje 180 (mechanizm głosowania wyjaśniliśmy we wczorajszym komentarzu). Szansę na uniknięcie czarnego scenariusza daje Stavros Dimas – były unijny komisarz – który jest postrzegany jako osoba możliwa do zaakceptowania przez prawicowe ugrupowania.

Niemniej nieprzewidywalność sytuacji będzie ciążyć na nastrojach na europejskim rynku akcji i obligacji do czasu głosowania w przyszłym tygodniu. Interesujące jest tutaj, że euro nie tylko w niewielkim stopniu przejęło się doniesieniami z Grecji, to w dodatku wspólna waluta zanotowała nawet pokaźne zyski.

Europejski Bank Centralny przydzieli w czwartek środki w ramach drugiego przetargu TLTRO. Poprzednia oferta we wrześniu nie spotkała się z ciepłym przyjęciem ze strony banków – kredytodawcy sięgnęli bowiem tylko po 82.6 mld euro, znacznie mniej niż prognozowano. Tym razem popyt ma być wyższy i wynieść około 150 mld euro.

To jednak zbyt mało, aby EBC wypełnił cel powiększenia bilansu o bilion euro. Tym samym niski wynik będzie wspierał scenariusz pełnego quantitative easing, czyli skupu obligacji obejmującego rządowe obligacje, na początku przyszłego roku. Tym samym po euro może zostać przecenione, zwłaszcza że ostatnie trzy wzrostowe sesje miały słabe uzasadnienie.

Francja z puchnącymi problemami

Druga co do wielkości gospodarka strefy euro doświadcza coraz silniejszych trudności gospodarczych. Dzisiaj poinformowano o spadku produkcji przemysłowej o 0.8 procent przy prognozie plus 0.1 procent oraz stagnacji przed miesiącem. Także zatrudnienie zmalało o 0.3 procent wobec poprzedniego kwartału – to gorszy wynik niż spodziewane minus 0.2 procent. W poprzednim kwartale zatrudnienie miało zerową dynamikę.

Bank Francji poinformował ostatnio, że oczekuje wzrostu PKB w tempie 0.1 procent w ostatnim kwartale 2014 roku. Tak słabe wyniki gospodarki nie pozwalają wierzyć w nadejście przełomu.

Tymczasem Paryż musi stawić czoło coraz gorszej sytuacji finansów publicznych. Prezydent Francois Hollande podjął wysiłki ukierunkowane na uelastycznienie rynku pracy (między innymi poprzez skrócenie procesu zwolnienia pracownika) oraz zaproponował kilka prorynkowych reform. Działania mają pomóc uniknąć Paryżowi kar ze strony Komisji Europejskiej za niewypełnienie celów fiskalnych (deficyt przekroczy bowiem 4 procent PKB).

Powrót Grecji na nagłówki przypomina, że kryzys finansów publicznych – chociaż znacznie słabszy niż w pierwszych dwóch latach – to jednak wciąż ciąży europejskim gospodarkom. Zwłaszcza źle wyglądają te, które nie spożytkowały ciężkich czasów na przeforsowanie reform, a po uruchomieniu programów pomocowych ze strony Europejskiego Banku Centralnego, wykorzystały spadek kosztów obsługi zadłużenia do konserwowania przywilejów socjalnych. Obok Francji w podobnej sytuacji są Włochy.

Rubel blisko dna

W czwartek Bank Rosji przedstawi decyzję w sprawie stóp procentowych. Zgodnie z konsensusem prezentowanym przez Bloomberg cena pieniądza wzrośnie do 10 procent z obecnych 9.50 procent.

Rubel w tym roku stracił już niemalże 40 procent w relacji do dolara. W tym kontekście dotychczasowe działania Banku Rosji należy widzieć jako porażkę. Załamania kursu rosyjskiej waluty nie zdołały zatrzymać podwyżki stóp procentowych, zwiększenie płynności dolarowej czy zmiana modelu interwencji walutowych. Bank Rosji w zeszłym tygodniu trzykrotnie sprzedał dolara, aby zatrzymać spadki rubla, co tylko na chwilę wsparło notowania tej waluty.

Dzisiejsze zachowanie kursu rubla świadczy o niepewności przed czwartkowymi decyzjami Banku Rosji. Władze monetarne mogą bowiem podjąć próbę zaskoczenia spekulacyjnie nastawionych inwestorów nowymi rozwiązaniami ukierunkowanymi na wsparcie krajowej waluty. Stąd zmienność jest wyjątkowo niska.

To przekonanie wspiera fakt, że ropa naftowa pogłębiła dzisiaj pięcioletnie dno. Cena ropy Brent spadła poniżej 65 dolarów a ropy WTI blisko 61 dolarów po pokazaniu raportu o zapasach surowca w Stanach Zjednoczonych. Mimo to rubel traci dosyć umiarkowanie w stosunku do zachowania ropy.

Złoty gotowy do wzrostu

Fala awersji do ryzyka, jaka przetoczyła się przez rynki finansowe na wtorkowej sesji, w niewielkim stopniu wpłynęła na notowania złotego. Polska waluta jest stabilna w relacji do euro i dolara z powodu przekreślenia obniżek stóp procentowych w najbliższej perspektywie oraz stosunkowo niezłej sytuacji gospodarki.

Te czynniki czynią złotego odpornym na podwyższoną zmienność na rynkach finansowych oraz stawiają polską walutę w pozycji do umocnienia, jeżeli sytuacja na szerokim rynku będzie bardziej przychylna dla ryzykownych aktywów. To sprawia, że złoty powinien wkrótce powrócić do wzrostów.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: