Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 11.01.2016

, autor:

Marcin Lipka

Chiny najważniejszym czynnikiem ryzyka dla inwestorów. Wyprzedaż walut krajów zaliczanych do koszyka rynków wschodzących. Złoty powraca do spadków mimo poprawy nastrojów w drugiej części sesji.

Początek roku jest zdominowany przez negatywne doniesienia dotyczące Chin. Podczas poniedziałkowej sesji giełda w Szanghaju powiększyła 10 proc. spadek z zeszłego tygodnia o kolejne 5.3 proc. W rezultacie awersja do ryzyka rozlała się po innych rynkach finansowych świata.

Czynnikiem, który wpłynął na spadki, były dane o inflacji. Inflacja producencka wyniosła minus 5.9 proc. Ceny producentów zanotowały 46 spadkowy miesiąc z rzędu. Inflacja konsumencka wyniosła 1.2 proc. Niska dynamika cen zdradza słabość gospodarki. Wcześniej niekorzystne tendencje zostały pokazane przez indeks PMI oraz dane o handlu zagranicznym.

Jednak po nerwowym początku sesji w drugiej części dnia awersja do ryzyka została ograniczona. Było to zobrazowane odbiciem na europejskich giełdach oraz wzrostem kontraktów na amerykańskie indeksy. Na rynku walutowym spadała natomiast para EUR/USD. Ten ruch jest spowodowany faktem, że euro jest walutą finansującą w transakcjach carry trade. To oznacza przecenę wspólnej waluty w czasie przeważania pozytywnego sentymentu.

Dzisiejsze wzrosty mają raczej charakter korekcyjny. Skala odreagowania będzie uzależniona od kolejnych doniesień płynących z Chin. Obecnie brakuje informacji o istotnej zmianie niekorzystnej sytuacji, co ogranicza szansę na kontynuowanie odbicia.

Więcej QE w strefie euro?

Chiny to druga co do wielkości gospodarka świata oraz najważniejszy konsument surowców. Spowolnienie Państwa Środka oznacza utrzymanie negatywnej presji na ceny ropy naftowej oraz innych podstawowych towarów, już dzisiaj pozostających na wieloletnich minimach. Sytuacja na rynku surowców ogranicza prawdopodobieństwo wzrostu inflacji w światowej gospodarce.

W tym kontekście wydarzenia w Chinach mają istotne znaczenie dla banków centralnych, gdyż będą oddziaływać na inflację. W dodatku perspektywa wolniejszego wzrostu eksportu do Państwa Środka może ograniczyć PKB, co dodatkowo obniży dynamikę cen. Ten problem jest bardzo aktualny w strefie euro, gdzie rośnie presja na Europejski Bank Centralny, aby zwiększył stymulację. Zwłaszcza w sytuacji, kiedy dane o inflacji pokazują zahamowanie odbicia dynamiki cen.

W czwartek zostanie pokazany protokół po grudniowym posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego. Będzie on bardzo istotny ze względu na wagę tamtego spotkania władz monetarnych. Przed posiedzeniem oczekiwano decyzji o zwiększeniu wartości miesięcznych zakupów obligacji w ramach programu ilościowego łagodzenia polityki pieniężnej. Ostatecznie EBC zdecydował się na bardziej zachowawcze działania. Publikacja powinna dostarczyć lepsze spojrzenie na argumenty, które miały decydujące znaczenie dla utrzymania limitu zakupów na niezmienionym poziomie.

We wtorek i w środę zaplanowano wystąpienia przedstawicieli EBC. Publicznie głos zabierze główny ekonomista banku centralnego Peter Praet oracz członek zarządu Sabine Lautenschläger. Ich wypowiedzi mogą dostarczyć wskazówek co do planów frankfurckiej instytucji. W zeszłotygodniowym wystąpieniu Philip Lane z EBC powiedział, że istnieje przestrzeń do działania dla banku centralnego (informacja Reuters). Wydarzenia w Chinach zwiększyły prawdopodobieństwo obniżki stóp procentowych w marcu.

Złoty wraca do spadków

W drugiej połowie minionego tygodnia złoty wyhamował przecenę. Polska waluta zdołała nawet odrobić część strat w relacji do dolara oraz funta. Złoty stabilizował się wobec euro oraz franka szwajcarskiego. Jednak w poniedziałek złoty powrócił do spadków, podobnie jak inne waluty zaliczane do koszyka rynków wschodzących. Rosyjski rubel wyznaczył nowe rekordowe minima w relacji do dolara. Kurs USD/RUB sięgnął poziomu 76.

Dodatkowym balastem dla złotego były ostatnie dane o inflacji, która okazała się niższa od oczekiwań. Ten czynnik zwiększa presję na RPP do obniżania stóp procentowych. W obecnej sytuacji szansa na silniejsze odreagowanie złotego jest mocno ograniczona.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: