Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 12.02.2016

, autor:

Piotr Lonczak

Dolar silniejszy po danych. Słabe raporty ze strefy euro zwiększają prawdopodobieństwo dodatkowych działań Europejskiego Banku Centralnego w marcu. Stabilizacja złotego na niskim poziomie. Dobre dane dotyczące PKB zostały przyćmione przez inflację, która wypadła zdecydowanie poniżej odczekiwań.

Grudniowe dane dotyczące produkcji przemysłowej w strefie euro były zdecydowanie gorsze od prognoz. Produkcja spadła o 1.3 proc. wobec analogicznego okresu poprzedniego roku. Oczekiwania zakładały wynik na poziomie plus 0.8 proc. W poprzednim miesiącu produkcja urosła o 1.4 proc. (po korekcie z 1.1 proc.).

Sektor wytwórczy okazał się balastem dla danych dotyczących wzrostu gospodarczego. W czwartym kwartale 2015 roku wzrost PKB w krajach unii monetarnej wyniósł 0.3 proc. wobec poprzedniego trzymiesięcznego okresu oraz 1.5 proc. rok do roku. Raport był zgodny z oczekiwaniami. W poprzednim kwartale strefa euro rosła w tempie odpowiednio 0.3 proc. i 1.6 proc.

Ostatnie raporty dotyczące krajów strefy euro budzą coraz większe wątpliwości dotyczące perspektyw unii monetarnej. Szczególnie rozczarowują dane z niemieckiej gospodarki, gdzie sektor przemysłowy notuje wyraźnie słabsze wyniki. Tendencja potwierdzana jest także przez indeksy sentymentu (Ifo, PMI, Sentix).

Biorąc pod uwagę sygnały spowolnienia w unii monetarnej oraz sytuację na rynku surowców (zwłaszcza spadek ropy naftowej do nowych wieloletnich minimów blisko 26 dolarów) szansa na wypełnienie celu inflacyjnego przez Europejski Bank Centralny znaczącą zmalała. Ryzykiem dla wzrostu cen konsumpcyjnych są ponadto słabsze wyniki światowej gospodarki, szczególnie Chin oraz innych krajów rozwijających się. W tle pozostaje niepewność co do kondycji europejskiego sektora bankowego.

Obecnie inflacja w strefie euro wynosi 0.4 proc. wobec oczekiwanego przez EBC poziomu blisko 2 proc. Można zatem oczekiwać, że frankfurcka instytucja będzie skłonna do zwiększenia stymulacji. Rozważanymi rozwiązaniami może być obniżka stopy depozytowej oraz zwiększenie miesięcznego limitu zakupu aktywów powyżej obecnego poziomu 60 mld euro. Takie rozstrzygnięcie może wspierać ryzykowne aktywa oraz osłabiać euro w długim terminie.

Silniejszy dolar

Pokazane dzisiaj dane dotyczące amerykańskiej gospodarki były wsparciem dla dolara. Sprzedaż detaliczna wypadła powyżej oczekiwań, rosnąc o 0.2 proc. miesiąc do miesiąca przy prognozie 0.1 proc. Raport po wyłączeniu środków transportu także był lepszy od prognoz. Wzrost wyniósł 0.1 proc. przy oczekiwanej zerowej dynamice. W dodatku w górę zrewidowano dane za poprzedni miesiąc.

Wystąpienia prezes Rezerwy Federalnej Janet Yellen z ostatnich dwóch dni pokazały, że chociaż bank centralny zamierza zacieśniać politykę pieniężną, to jednocześnie widzi szereg zagrożeń dla amerykańskiej gospodarki. W rezultacie prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych w tym roku spadło do blisko zerowego poziomu.

W takiej sytuacji dolar tracił na wartości. Kurs EUR/USD wzrósł w rezultacie do najwyższego poziomu od końca października 2015 roku. Natomiast po publikacji dzisiejszych danych o sprzedaży detalicznej sytuacja uległa pewnej zmianie. Wzrost konsumpcji może nieść ze sobą przyspieszenie inflacji. Tym samym dane wspierają scenariusz podwyżki stóp procentowych, chociaż prawdopodobieństwo tego scenariusza jest ciągle bardzo niskie. Stąd umocnienie dolara w drugiej części sesji.

Złoty na niskim poziomie

Polska gospodarka kończy rok z nadwyżką w handlu zagranicznym. Zgodnie z danymi GUS wyniosła ona ponad 15.5 mld złotych. W minionym roku eksport wzrósł o 7.8 proc., a import o 4.9 proc. W dodatku NBP poinformował, że saldo rachunku bieżącego wyniosło w zeszłym roku minus 3.3 mld złotych. Z perspektywy historycznej dane są wyjątkowo dobre. Ten czynnik powinien wspierać złotego w długim terminie. Również dane o PKB (plus 3.9 proc. w czwartym kwartale wobec prognozy 3.8 proc.) to pozytywny impuls dla polskiej waluty.

Z kolei raport o inflacji rozczarował. Indeks cen był w styczniu niższy o 0.7 proc. Wynik był zatem zdecydowanie słabszy od prognoz, które mówiły o minus 0.5 proc. Niskie tempo wzrostu cen oznacza zwiększenie presji na Radę Polityki Pieniężnej, aby podjęła działania ukierunkowane na wypełnienie celu wynoszącego 2.5 proc. Ten czynnik może oddziaływać niekorzystnie na złotego.

Podczas piątkowej sesji zmienność złotego była stosunkowo niska. Polska waluta nie wykorzystała jednak poprawy sentymentu do umocnienia. Prawdopodobieństwo silniejszego wzrostu złotego pozostaje ograniczone.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: