Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 12.04.2016

, autor:

Piotr Lonczak

Międzynarodowy Fundusz Walutowy tnie prognozy dla światowej gospodarki. Prezes Bundesbanku broni szefa EBC. Rosnące ropa naftowa oraz miedź pomagają walutom surowcowym. Złoty wraca do spadków po chwilowym umocnieniu.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy opublikował dzisiaj najnowsze prognozy dla światowej gospodarki. Zgodnie z najnowszym szacunkiem globalny PKB urośnie w tym roku o 3.2 proc. wobec 3.4 proc. oczekiwanego w poprzedniej publikacji. Prognoza na 2017 rok została obcięta do 3.5 proc. z 3.6 proc. Jako potencjalne zagrożenia dla światowej gospodarki MFW wskazał rosnący populizm w Europie i Stanach Zjednoczonych, brytyjskie referendum członkowskie oraz kryzys imigracyjny.

Prognoza dla Stanów została obniżona (do 2.4 proc. z 2.6 proc.) w stosunku do poprzedniego raportu. Z kolei projekcja dla Chin została podniesiona do 6.5 proc. z 6.3 proc. To oznacza, że chociaż Państwo Środka zwolni z 6.9 proc., to hamowanie będzie miało mniejszy wymiar. Prognoza dla strefy euro została ścięta do 1.5 proc. (z 1.7 proc.) w 2016 roku. W kolejnym roku unia monetarna ma przyspieszyć do 1.6 proc. (wobec 1.7 proc. oczekiwanego wcześniej).

Prognozy MFW mają zatem dość pesymistyczny charakter. Publikacja podkreśla wyzwania stojące przed światową gospodarką. Ten raport może w pewnym stopniu niekorzystnie oddziaływać na sentyment.

Stabilizacja EUR/USD

Po zaprezentowaniu stosunkowo łagodnego nastawienia przez Rezerwę Federalną oraz potwierdzenia gotowości do działania przez Europejski Bank Centralny ostatnio para EUR/USD stabilizuje się w wąskim przedziale.

Wczoraj Robert Kaplan, prezes oddziału Rezerwy Federalnej z Dallas wskazał na czerwiec, jako możliwy moment podniesienia stóp procentowych. Takie stanowisko wspiera podstawowy scenariusz Fed dla stóp procentowych, który zakłada dwie podwyżki kosztu kredytu w tym roku. Na łagodną ścieżkę zacieśniania polityki pieniężnej wskazał dzisiaj raport o cenach importu, które wzrosły tylko o 0.2 proc. wobec spodziewanego 1 proc.

W wywiadzie udzielonym dla Financial Times prezes Bundesbanku Jens Weidmann wziął w obronę szefa Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghiego. Ostatnio niemieccy politycy krytykowali EBC za prowadzenie zbyt łagodnej polityki pieniężnej, co w ich ocenie ma odpowiadać za wzrost nastrojów populistycznych.

Weidmann uważa, że frankfurcka instytucja ma jasno sprecyzowany cel inflacji na poziomie blisko 2 proc. i dąży jego do wypełnienia. W odniesieniu do komentarzy niemieckich polityków szef Bundesbanku ocenił, że mogą one naruszać niezależność władz monetarnych. Stanowisko Weidmanna jest w pewnym stopniu zaskoczeniem, ponieważ jest on postrzegany za jednego z najważniejszych przeciwników luźnej polityki pieniężnej realizowanej przez Mario Draghiego.

Ropa naftowa na londyńskiej giełdzie wzrosła do najwyższego poziomu od czterech miesięcy, co wynika z optymistycznych oczekiwań przed spotkaniem krajów produkujących surowiec. Zgodnie z przewidywaniami 17 kwietnia producenci ropy zdecydują o zamrożeniu poziomu produkcji. Rośnie także cena miedzi, co oddziałuje korzystnie na waluty surowcowe.

Złoty słabnie mimo jastrzębich sygnałów z RPP

Złotemu nie zdołały pomóc jastrzębie komentarze Jerzego Osiatyńskiego z Rady Polityki Pieniężnej (źródło PAP). Ten przedstawiciel władz monetarnych w swojej wypowiedzi akcentował czynniki, które mogłyby skłonić RPP do poniesienia stóp procentowych. Niemniej Osiatyński uważa, że obecnie najlepszym rozwiązaniem jest utrzymywanie stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Z kolei wczoraj w czytelnie gołębim tonie wypowiedzieli się inni przedstawiciele RPP Jerzy Żyżyński oraz Eryk Łon.

Inflacja bazowa ponownie zaskoczyła. Wskaźnik spadł do minus 0.2 proc. w relacji rok do roku przy prognozie minus 0.1 proc. Raport pokazał zatem, że wyraźne odbicie dynamiki cen pozostaje odległą perspektywą. Dzisiejsze dane nie zmieniają jednak oczekiwań co do stanowiska RPP. Polskie władze monetarne nie postrzegają deflacji jako czynnika oddziałującego negatywnie na wzrost PKB. Zmiana nastawienia może mieć miejsce dopiero w sytuacji, kiedy dane z gospodarki ulegną istotnemu pogorszeniu.

Również podwyżka prognozy MFW dla polskiej gospodarki nie wsparła złotego. Waszyngtońska instytucja oczekuje wzrostu PKB na poziomie 3.6 proc. w latach 2016-17. W poprzedniej edycji prognoz oczekiwano wzrostu PKB na poziomie 3.5 proc. w tym roku.

Mimo stosunkowo dobrej atmosfery na rynkach finansowych złoty wyraźnie traci na wartości. Polska waluta traci dzisiaj w relacji do wszystkich najważniejszych par, podczas gdy forint jest bardziej stabilny. Taka sytuacja może oznaczać, że złotego czeka dłuższy okres słabości.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: